Moje majciochy do ćwiczeń z Lidl'a ^^
Jutro egzamin z psychologii.. Przyjechałam na mieszkanie specjalnie dzień wcześniej, żeby mieć czas na naukę ale nic dzisiaj nie zrobiłam:P Poza tym tak mi się nie chce tego uczyć, że szok, niby przedmiot interesujący ale tak beznadziejnie się tego uczy:/ Dzisiaj bez skalpela, obiecany odpoczynek i joga :D Za chwilę zjem sobie kolacyjke i zabiorę się może w końcu do nauki..
BILANS:
- bułka z roszponką i szynką + 6 pomidorków koktajlowych + herbata żurawinowa
- pierś z kurczaka z kaszą jaglaną i brokułami
- duużo borówek amerykańskich
- garść orzechów (migdały, nerkowca, laskowych, włoskich)
- 4 kostki gorzkiej czekolady
- serek wiejski + bułka + herbata żurawinowa
Mało wiem, chodzę dzisiaj głodna, bo normalnie jem więcej ale kasy brak.. Studenckie życie niestety nie jest "zaprogramowane" na kupowanie owoców i warzyw, które wbrew pozorom nie są tanie w porównaniu np. z zupką chińską i innym syfem ale wole zjeść mniej niż niezdrowo.
AKTYWNOŚĆ:
- joga dla początkujących -->http://www.youtube.com/watch?v=Qh6tQp_lF90
SKALPEL - 2 TYGODNIE:
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14