Photoblog.pl

Załóż konto

Wnyk

Wnyk

Trudno mu sprostać, gdyż działa jak chłosta 

jego siłę czujesz w kościach i ciężko Ci powstać 

zwłaszcza gdy się nie zakochasz, tylko ciągle szlochasz 

że wpadłeś w otchłań i nie możesz tego dać po sobie poznać 

Bo wypadasz w gry, gdy się temu poddasz 

ta otchłań to wnyk, przy którym tracisz poczucie sensu co dnia 

ale tylko wtedy gdy wiesz że Cię czeka powolna zbrodnia 

na Tobie dokonywana przez kobietę, która dla Ciebie nie jest jak ołtarz 

 

Ale żebyś nie cierpiał tak bardzo, musisz pod dyptyk z nią stanąć 

by rana po wnyku przed ślubem była wypielęgnowaną 

Oczywiście dopóki z tej relacji nie pojawi się dziecię 

wtedy przygotuj się na to, że będziesz dla niej śmieciem 

 

Zapieprzać będziesz całą dobę, byś dostał w nagrodę 

od niej żałobę, że się nie starasz tak jak możesz 

Zapomnieć przez to chcecie oboje o tym, co was połączyło 

ale jest dziecko, więc wasz układ stawiacie już tylko na ilość 

 

A raczej ona, bo gdy Ty jesteś we wnyku szponach 

jeszcze ciągle żona przechodzi do meritum swych obaw 

I wtedy słyszysz, że jesteś taki miękki, więc pora się rozstać 

Płać na dziecko alimenty, a mnie w spokoju zostaw 

 

I co Ci w końcu drogi pozostaje? 

Wpadłeś we wnyk jak borsuk srogi, a wychodzisz w niego już będąc gronostajem 

A dlaczego? 

Analogia jest przecież taka prosta: patrz pod nogi, zanim ktoś inny Ci pokaże drogowskaz 

 

Ja podsumowując ten wątek 

dodam tylko na koniec 

że jestem tego wszystkiego biernym obserwatorem 

Nie daj Boże, gdy mnie powyższa opowieść dotknie 

dlatego ku przestrodze, wrócę do tego wpisu wielokrotnie

Nieuzasadniony niepokój

Nieuzasadniony niepokój

Muszę o siebie zadbać, bo nikt tego za mnie nie zrobi 

za każdym razem gdy mam wstać, czuję jak ze mnie trwoni 

ten nawyk palenia fajek, więc czym prędzej go zaprzestanę 

Mam lenia, ale powód by to rzucić zawsze znajdę 

 

Tym bardziej że gdy palę, to czuję nieuzasadniony niepokój 

który mi na resztę dnia zostaje, więc już czas zakończyć ten sojusz 

z papierosem, który zabrał mi energię, zamiast wspierać 

lecz mam w mej głowie przeświadczenie, że nie fajki, lecz chęć zapalenia 

jest największym problemem, który mnie oszukał 

Dam radę, bo mnie nigdy nie ciągnęło do szluga 

ale jestem sobie winien za to oszustwo przyjemności chwili 

spędzanego tylko w towarzystwie, by inaczej czas umilić 

 

Gdyby nie to odczuwanie niepokoju, to bym palił nadal 

palenie mnie zabija, więc teraz ja muszę zabić diabła 

który mami tak, że cały czas da mi znać o sobie 

lecz na szczęście tylko w pracy, bo tak to mnie nie ciągnie 

 

Niech inni palą na zdrowie, bo się broń Boże nie poczuwam 

by w tym wpisie jak profesor kogokolwiek pouczać 

poza tym to się poniekąd wyklucza z moją postawą 

człowieka wolnego od włażenia z buta w kogoś los na wskroś 

Mężczyzna waszych marzeń

Mężczyzna waszych marzeń

Przede wszystkim, ponad wszelką wątpliwość powinien być męski 

niech przemawia do mnie jak Szekspir gdy mówi o pensji 

niech nie spędza przed lustrem najlepiej w ogóle czasu 

ma nie być bezguściem będąc zadbanym, bo czuję jak smród 

się od niego wydziela na sam widok, gdy ma długą brodę 

ale by nie był zaraz cipą, lecz niech wygląda jak model 

tylko gdy mówi do mnie, niech nie myśli o pozie jak pedryl 

ma być delikatny i wrażliwy, bo inaczej wypadam z tej gry 

 

Ma o mnie dbać i zarabiać - najlepiej non stop 

tak bym wiedziała że mu zależy na mnie mocno 

ale niech spędza czas ze mną - niech też okaże coś co 

sprawi, że mi da dziecko - niech pokaże że potrafimy żyć pod prąd 

 

Bo trzeba brać życie za mordę, a nie się z nim cackać 

ja musiałam przejść przez katorgę, bym teraz umiała bez ściemy nazwać 

rzeczy po imieniu - dlatego uczę mego chłopa jak być mężczyzną 

a jest nim, bo się pyta czy może posprzątać gdy jest czysto 

 

Dlatego go tak kocham, bo dosłownie robi dla mnie wszystko 

nawet w nocy śpi na podłodze, bo chce bym się mogła wyspać szybko 

jedynie w seksie muszę go przyuczyć, bo zwalnia 

ale na szczęście nie aż tak, by mnie dopadła nostalgia 

 

I jest tak bardzo kochany i tak dobry, że na pewno zrozumie 

gdy mu powiem o dawnym znajomym, który mówi że mnie posunie 

przecież nie dojdzie do zdrady gdy z nim to zrobię parę razy 

a mój nie musi nic wiedzieć, bo zhańbiłby się potwornie gdy złapie fazy 

na to by mi mieć czelność cokolwiek zasugerować 

on ma na mnie robić dzień i noc, a nie koło mnie argumentować 

że tak przecież nie można, albo coś tam znów 

jak mu się nie podoba to niech spada i niech nie robi obciachu 

 

Ale on o tym wie, bo jest taki wspaniałomyślny 

gdzie ja znajdę drugiego takiego, co wie jak odgadnąć me myśli 

tak bardzo byśmy byli szczęśliwi gdybyśmy uczynili życie wygodnym zaraz 

niech tylko tamten zrobi mi dziecko, a z moim był je wychowywała 

 

A gdy je odchowam to na starość będę chodzić do kościoła 

by to była proforma że ludzie myślą o mnie przychylnie 

coś w stylu: patrzcie, idzie ta jedyna porządna 

która może dawać innym ludziom przykład swym życiem

Igła z nitką na złamane serce

Igła z nitką na złamane serce

Czasem dobrze jest na spokojnie wyjaśnić przeszłość 

żeby to całe ciśnienie w końcu ze mnie zeszło 

jest wciąż dużo do naprawy, ale wierzę że mi ona zaufa 

niech mi to wejdzie w nawyk, by nie robić pozornych ciemiężeń na ludziach 

 

To nie ma sensu, choć dobrze czasem za sobą spalić mosty 

ale wtedy tylko gdy na myśl o kimś stajesz się oschły 

lepiej sobie upraszczać życie, lecz zanim los będzie prosty 

trzeba przejść przez stado ludzi upartych jak osły 

 

Dlatego moim największym wrogiem jestem ja sam dla siebie 

a każdy zimny prysznic działa jak balsam zaledwie 

nadal daremnie walczę ze sobą gdy nawarstwiam wnętrze 

przed tym kto zada karczemne ciosy, gdy psycha siada we mnie 

 

Ale tak wcale nie jest, bo wystarczy się na nowo otworzyć 

by me serce igła z nitką przeszyła od połowy 

drugą porcję roboty wykonuje druga osoba 

która szyje dalej już do połowy me serce w trudach od nowa 

 

Dlaczego tak właśnie? 

bo to straszne, że gdy ja szyć zacznę to w połowie zasnę 

potrzebna jest bratnia dusza, kobieta lub przyjaciółka 

która w zaszyciu mego złamanego serca duży ma udział

Alternatywa na szarość

Alternatywa na szarość

Szary człowiek - mówi tak o sobie, gdy się czuje samotnie 

wszystko jedno czy robi coś ważnego, czy się rozmienia na drobne 

nie ma nigdy wpływu na to jak jego postrzegają 

co najwyżej może znaleźć alternatywę na szarość 

 

Czyli po prostu nabrać koloru przebywając z ludźmi 

którzy zamiast kazać uciekać, mówią: Wróćmy 

do tego, gdy człowieka postrzegano jako dar od Boga 

będący ucieleśnieniem słowa: Nagroda 

 

Przede wszystkim za to, byśmy mogli sami zrozumieć 

że nie warto na sobie samym dokonywać posunięć 

które grożą upadkiem moralnym od gapienia się w lustro 

lepiej się ukradkiem obnażyć wśród ludzi, których mnóstwo 

 

Bo właśnie wtedy z nas samych wydobywa się kolor 

który tak bardzo potrzebny jest ludziom z wolną wolą 

a to jak się obchodzimy z rozumem już od nas poniekąd zależy 

lecz ważne by był to monument, a nie prośba o niego wśród pacierzy

Zapach zapominania

Zapach zapominania

Mimo że was ubóstwiam, to wam od dawna nie wierzę 

bo ten przejaw - wśród spraw ważnych - który ja widzę 

intrygi z zanikiem empatii, by dopiąć swego bezwzględnie 

to wasze wnętrze, w którym nie ma skruchy nawet na tydzień 

oraz prawdziwej chęci zrozumienia tego co ja czuję 

gówno was to obchodzi i dlatego wciąż brak uciech 

między nami powoduje, że was tu nie ma ze mną 

gdy tego potrzebuje - bo to przecież wręcz kalectwo 

 

A dlaczego mnie nie ma z wami? 

z uwagi na to iż wpatrując się w was jak w obraz godzinami 

dostrzegłem takowy problem - bodaj z waszymi rodzinami 

bo jak ktoś chowie od lat swoje dziecko 

wyłącznie na swój obraz i podobieństwo 

to wiele kłopotów na przyszłość jest przez to 

i większość pięknych na zewnątrz - wewnątrz jest bestią 

 

I właśnie dlatego się w ogóle nie wiążę 

bo choćbym posiadł wszelaką wiedzę, zarówno z książek 

jak i tą życiową - to już zwyczajnie zmądrzeć nie zdążę 

tak jakbyście tego chciały - musiałbym odbyć na sobie pogrzeb 

 

Lecz wtedy zachodzi pytanie... 

             Czy właśnie to was przyciąga 

          w mężczyznach, którzy oprócz tego że mają wyglądać 

       to jeszcze posłuszne tło na chłodno tu dać, by ot tak 

   mogli was zaciągnąć do łóżka, i po latach co dnia 

bez przerwy zawodzić swym chlaniem? 

 

To oczywiście przykład, lecz nie jest mi dane wytrwać 

na całe szczęście 

w ryzach, które cięły mnie niemalże jak brzytwa 

 

Najadłem się w dzień 

lecz żeby mieć noce spokojne 

badałem siebie 

i nie chcę zgnić jej kosztem ponownie 

 

Tym kosztem jej przeświadczenie, że zabrałem kawał życia 

osobie, która wierzyła w przeznaczenie, zamiast żyć jak 

przeciętny człowiek, wiedząc swoje, lecz w parze ze mną 

niestety koniec tylko dla mnie nowym początkiem 

a niebawem też mgłą 

 

Bo coraz bardziej zaczyna działać na mnie zapach zapominania 

dzieje się tak tylko wtedy, gdy mam aż nadto mijania 

nowych zakrętów w życiu, które są wciąż zgoła inne 

i przez to piękniejsze, bo *przez noc tą* się tu beztrosko obnażyłem

 

 

*przez noc tą* - Tekst napisany wczoraj w nocy

Wpis mnilchas

 

Jak ja was uwielbiam!!!...

Jak ja was uwielbiam!!!...

Muszę o tym napisać i teraz to stać się musi 

bo jest to po prostu zbyt silne by to w sobie zdusić 

i może trochę się to kłóci z tym co pisałem wcześniej 

ale potraficie kusić, i tym mnie właśnie inspirujecie 

 

Nie przeżyłbym bez was jednego dnia jak należy 

nie można wam odmówić uroku, lecz ja odmawiam więcej pacierzy 

bo już z roku na rok coraz trudniej jest mi się wam oprzeć 

a modlę się co rano, bym w życiu postępował mądrze 

 

Lecz to nie takie proste, bo spychacie mnie na manowce 

za każdym razem gdy poflirtować z wami wciąż chcę 

O tym właśnie nadmieniłem wyżej, że jest to zbyt silne 

i tak trudno mi zrozumieć w czym rzecz, gdy sobie tego nie życzycie 

 

Zwłaszcza gdy wyraźnie widzę zastrzyk waszego uśmiechu 

wtedy wkraczam do akcji, choć tak pełno tu grzechu 

oczywiście potencjalnego i do tego tylko wisi w powietrzu 

coś niedefiniowalnego - acz pięknego - gdy jest w głowie szum 

 

Mógłbym jeszcze długo pisać jak ja was uwielbiam 

Kieruję teraz podziękowania, do tych wszystkich kobiet 

które nie robiąc nic, tak bardzo działają na mój puls serca 

że aż chce mi się wyć ze szczęścia...Dziękuję wam jak tylko mogę :* ;)

Limit

Limit

"Jestem taki sam jak reszta 

choć zupełnie inny od wszystkich 

ale matka ziemia pozwala nam zamieszkać 

pod swym zadaszeniem, które nie wie co to limit"

 

Coś

Coś

Każdy człowiek to ma w sobie 

zarówno ten chory na głowę 

jak i zdrowy, aczkolwiek 

ten drugi ma problem 

bo w dobie tak nadobnej ich racji bytu 

wśród społeczności chorej też mają taki tytuł 

 

Ale nie zmienia to faktu, że z tym się rodzimy 

to już zależy tylko od nas co z tym zrobimy 

bez względu na płeć właśnie tego szukamy u innych 

bo nam ciąży zaprzęg bycia sobą wśród dziwnych 

 

A tak naprawdę właśnie to sprawia, że każdy taki jest 

dlatego z mojej strony teraz jest to jakby manifest 

bądźmy sobą, by dalej być dziwnym wśród uprzedzeń i knowań 

bo oni są wciąż tacy, jacy być powinni, a my mamy to w sobie pielęgnować 

 

Czyli wniosek jest jeden - że mamy przywilej bycia człowiekiem 

zarówno dla innych, jak i dla samego siebie 

i wiem że po tym co napisałem, jeszcze bardziej dziwny ze mnie gość 

lecz tak to już z nami jest, bo każdy człowiek ma w sobie Coś

Intruz

Intruz

Trzymam się z dala od tych, których hamuje obraz życia 

szczególnie gdy mówią, że mi brakuje towarzystwa 

to jak w myślach czują chyba im nie przejdzie przez gardło 

dlatego knują po to by ostudzić swój życiowy hardkor 

 

Lecz ja im się dziwię, bo to ich powinno nauczyć pokory 

dzięki której w niwecz pójdzie ich wszelaka gorycz 

chyba że po prostu kłamią w żywe oczy, i mają dobrobyt 

który im pozwala tylko błądzić, zamiast poznać algorytm 

 

Ale nie znają go, bo ich sposób życia nie jest prosty 

skoro muszą szukać spod ukrycia dzień w dzień forsy 

lecz przerażające jest to, że u nich jest podział na lepszych i gorszych 

a oni sami są na czele niczym się niewyróżniających 

 

W takim społeczeństwie nie trudno poczuć się jak intruz 

dlatego się odcinam od tych, co już nie chcą nic czuć 

poza tym, by się nachapać - ale do tego potrzebny jest impuls 

który się nawarstwia, jak nie do opanowania wirus

Nie walczę z wiatrakami

Nie walczę z wiatrakami

Odkąd zacząłem się leczyć na nerwicę natręctw 

nie widzę żadnej potrzeby, by szerzyć nieprawdę 

która tętni werbalnie z ludzi przez impet zdarzeń 

wolę sam się obudzić i rozwijać swe życie w prawdzie 

 

Lepiej analogicznie - w upał - polubić się z wiatrakiem 

niż wmawiać obficie sobie i innym głupstwa miałkie 

że moje ciało jest podatne na szereg chorób 

które płyną z wiatrem - Ja cedzę: Odpuść! 

 

Żyje się tylko raz, a ja nie chcę świata zmieniać w pojedynkę 

jak chcesz to działaj wtedy, gdy coś zmienić chcesz 

ale z umiarem i najlepiej w sobie samym - więc posiedź chwilkę 

póki nie upadłeś na glebę gdy w swoje rany wciąż wierzyłeś 

 

A raczej w ich sens - Ja już wiem - nie walczę z wiatrakami 

bo to jest wstrętne jak bardzo hańba plami 

moje wnętrze, gdy często w życiu przez złość zwałem czarnym białe 

i na odwrót - ja bez egzorcyzmów przeszłość trwale zarzygałem

Proszę - Dziękuję - Przepraszam

Proszę - Dziękuję - Przepraszam

W chwilach takich jak ta, u mnie pojawia się uśmiech 

bo dajesz mi każdego dnia od rana powód do uciech 

lecz przez życia odcienie szarości tak często zapominam 

o pięknie i radości gdy patrzę na niebo, a to chwila 

niezapomniana i za każdym razem inna 

pomimo że taka sama - i wcale nie znika 

bo niebo mi daje chmury po to bym pisał 

rzeczy ważne i bzdury, od których koloryt znika 

 

Dlatego proszę - niech mnie natchnie ten widok za każdym razem 

i w chwilach gdy jest niemiło, i wtedy gdy ze szczęścia nie zasnę 

lecz zdarza się, że rozmyślam nad upływającym czasem 

wtedy z podziękowaniem odpływam z wierszem gubiąc zasięg 

 

Dlatego dziękuję, że pejzaż nieba z chmurami tak działa na mnie 

gdzieś tam zerkam i zawsze wypatrzę piękno w tym kadrze 

a jest ich tu sporo, choćby po to bym mógł podziwiać ich pęd godzinami 

kształt ten, ich ruch i kolor to moment gdy zwlekam z przeprosinami 

 

A przepraszam tylko za to, że nie dostrzegam Twego piękna 

w chwilach gdy szarość sprawia, że mi głowa pęka 

więc niech to zabrzmi w Twoją stronę jak obietnica w ciemno 

będę tam patrzał tak często, jak długo jest życia przede mną

Oczyszczenie z rdzy po uczuciu

Oczyszczenie z rdzy po uczuciu

Nieodwzajemnione uczucie zakochania do kogoś 

kto śni Ci się po nocach i przez to czujesz tą błogość 

dzięki której uczysz się kochać tą osobę z całych sił 

prowadzi nieuchronnie do narastającej nienawiści 

 

Dlatego lepiej dla Ciebie gdy teraz nic o Tobie nie wiem 

bo po prostu wiedzieć nie chcę, a we łzach widzę bezsens 

w parze ze straconym czasem; na to co z kretesem 

poszło się jebać na zawsze - kładę lachę dzień w dzień 

 

Robię tak dlatego, bo zapomnieć nie potrafię 

tobie jest łatwiej, bo wszelakie Twe przygody z chłopakiem 

który się napatoczył w Twe ręce, kończyły się rozstaniem 

patrzał w oczy niejeden, lecz ja chcę podwyższyć swe morale 

 

I na pohybel temu co się działo ze mną po rozstaniu 

teraz jest narkotykiem dla mnie często odmawiać kobiecie 

odrzucam nienawiść wszelaką wewnątrz, bo ot tak znów 

chcę do końca życia patrzeć w niebo zamiast pod siebie 

 

Pragnę znów kochać, a Ty mi w tym przeszkadzasz 

już dawno w swych szlochach uznałem, że warto przebaczać 

ale to nie oznacza, że się zastanawiam nad ucieczką w błoto 

bo już od dawna nie chcę mieć nic wspólnego z tobą

Brak płaszczyzn stycznych

Brak płaszczyzn stycznych

Za każdym razem tak mam od jakiegoś już czasu 

że im bardziej powiększa się mój słów zasób 

tym mniej w rozrachunku mam im do powiedzenia 

a ich już nic oprócz pocałunku nie onieśmiela 

 

Dlatego nie ściemniam mówiąc, że nie chcę związków 

miłości w was nie ma, a wśród klątw u mnie jesteście na końcu 

Co więcej - gdy się zdarzy ucieleśniona idea spełnionego marzenia 

która sprawi, że mam ochotę na lepsze się wciąż zmieniać 

bo stanowicie wyjątek od reguły, z duszą i sercem do nieba 

to tylko dlatego, że jesteście uwiązane tam, gdzie mnie nie ma 

 

Czyli weszłyście w schemat potrzebny by się dostosować 

a w którym mnie notabene przez was, bolała non stop głowa 

potajemnie, od suszy w związku, ocieracie mocno pot z czoła 

by od stóp aż do uszy czuć wciąż wkurw 

bo poniewczasie ochota na tych wszystkich facetów dookoła 

 

Ja tylko przytaczam niektóre z waszych cytatów 

ale doskonale rozumiem to wasze wkurwienie 

bo gdy wam tym facetom pozostaje wmawiać ciągły brak czasu 

na uczuć zaspokojenie - to wasze piękno czeka uśpienie 

 

Tak to już jest gdy się widzi ciągły brak płaszczyzn stycznych 

między mężczyzną a kobietą - to jest ciągła refleksja nad tym czymś 

co sprawia, że się łaczą w pary anioł i *devil w bajce z piętnem 

wśród których nawet konowały dają im leki na receptę 

 

*devil - z ang. Diabeł