Photoblog.pl

Załóż konto

Wrażenia związane z lekturą

Wrażenia związane z lekturą

No cóż... Najtrudniej jest oczywiście zacząć...

 

 

Na pewno niekłamanym atutem tej książki jest ta rzadka cecha zawarta we wszelakich lekturach bez względu na grubość i czcionkę - mianowicie, że się ona po prostu nie nudzi.

Przede wszystkim dlatego jest warta przeczytania i zaznajomienia, ponieważ jest napisana językiem na tyle współczesnym, że jest to śmiałe wyzwanie zarówno dla czytelników kochających słowo jako takie by nim się upajać czytając powyższą pozycję na głos, jak i dla pozostałych, którzy lubią czytać w milczeniu - gdyż jest to gwarantowana frajda i zarazem motor napędowy do pobudzania wyobraźni po przeczytanych rozdziałach, jak i niezwykła podróż w otchłań tajemniczego świata, któremu mamy okazję przyjrzeć się z bliska, nie robiąc sobie przy tym żadnej krzywdy, a wręcz wgłębiając się w temat na tzw. przydechu.

Możemy z tego niezapomnianego lotu czerpać i się niejako wsysać podskórnie w losy bohaterów - a zwłaszcza jednego - czyli Bladego - będącym na pierwszym planie i opiewającym w najliczniejsze skojarzenia, które stanowią z każdym kolejnym rozdziałem osobny klucz do szufladek naszego wyobrażenia o Nim i zwizualizowania go sobie naocznie. Niewątpliwie pomaga w tym procesie mroczna okładka książki, która w sposób elegancki wprowadza czytelnika pod wierzchnią warstwę czegoś, co niewątpliwie zaskakuje potęgą i różnoraką gradacją słowa: MROK

 

Jedynym minusem tej książki jest to, że się ona po prostu kończy - ale za to w momencie, w którym mamy niezwykle szerokie pole do manewru dla wyobraźni, jak ta opowieść mogłaby się potoczyć dalej...

 

Absolutny Phenomen - daję 9/10

Sens życia

Sens życia

Dojść do dwustuprocentowej perfekcji w dziedzinach mnie interesujących przy utraconych zmysłach (związanych z moją chorą psychiką), lecz z nienagannym rozumem...

Apel do kobiet (bez rymów)

Apel do kobiet (bez rymów)

Drogie, wspaniałe i cudowne kobiety!!!

 

Życzę wam, aby każda z was, nie tyle została mamą, ale przekonała się czym jest bezinteresowna miłość do drugiego człowieka. Mówi się że tylko matki potrafią kochać bezinteresownie, zgadzam się z tym, ale zarazem chcę wierzyć w to, że potraficie kochać bez względu na to czy jesteście matkami czy też nie. Życzę wam, abyście potrafiły kochać naprawdę i z całego serca, tak po prostu i pomimo wszystko.

 

Powrót na chwilę

Powrót na chwilę

Wróciłem na chwilę, bo już dawno chciałem zrobić takie zdjęcie. 

Wstawiam je tutaj na pamiątkę :) 

Ale wstawię jeszcze jeden wpis, bo chcę mieć okrągłą liczbę wpisów. 

Nie wiem tylko jaki to będzie wpis i nie wiem kiedy wstawię, ale nie śpieszy mi się ;)

Drugi wywód bez rymów

Drugi wywód bez rymów

Dziękuję Ci jeszcze raz Magda @fotografiaprostozserca

że mnie zostawiłaś, bo dzięki temu mogłem sięgnąć po tą książkę, która sprawia że każde osamotnienie nabiera sensu i przestaje być uciążliwe. Nauczyłem sobie radzić z poczuciem osamotnienia, również dzięki Tobie. Życzę Ci żebyś nigdy nie musiała tej książki przeczytać, żyj w zdrowiu i szczęściu jako świeżo upieczona mama.

Wracając do powyższego tytułu, jest to pozycja dla wszystkich tych, którzy zmagają się z tym problemem, a którzy chcieliby się dowiedzieć jak sobie mimo wszystko radzić. Nikomu personalnie jej nie polecam, ponieważ każdy ma swoją własną, osobistą drogę w życiu i co za tym idzie, każdy ma swoją receptę na radzenie sobie z samotnością. Ja nie uciekłem w alkohol ani w narkotyki, ponieważ po pierwsze mam cudowną i wspaniałą rodzinę która mnie wspiera, po drugie chciałem nadać samotności formę twórczą, a nie negatywną. A po trzecie, i to jest chyba najważniejsze w tym wszystkim, ta książka (i nawiasem mówiąc nie tylko ta) pomogła mi i cały czas pomaga w chwilach, w których wracam wspomnieniami do przeszłości, bo pozbywam się cały czas uczucia zawiści, niechęci i nienawiści do tego co przeszłe, a jest to niezbędne żeby przeżyć życie jak najlepiej, nie mając już w tej chwili do nikogo pretensji.

Życie toczy się dalej, a z tą książką i z wieloma książkami o podobnej tematyce dobrze jest przejść przez życie jako alternatywa na równie pochyłą w dół w towarzystwie używek. Lecz ta książka zasługuje na szczególne wyróżnienie, stąd mój wpis. Pozdrawiam.

Wpis mnilchas

Ponieważ poprzednie zdjęcie było dosyć mroczne, to dziś dla odmiany wstawiam siebie właśnie takiego :) nie będzie w tym wpisie nic z rymem, bo mi się zwyczajnie nie chcę.

Nie straciłem weny twórczej, ale dobrze jest od tego odpocząć.

Poza tym przeszło setka moich wpisów jest z rymem.

Nie mam maski, bo jestem w pracy, a że jest niedziela to nikogo nie ma w firmie, jestem sam. Lubię pracować sam, ale w ogóle lubię swoją pracę, stąd może ten uśmiech.

 

Pozdrawiam Anię @annna97 

Pierwszy mój wywód bez rymów

Pierwszy mój wywód bez rymów

Pierwszy raz piszę z głębokich podwalin mojego serca, i od razu zaznaczam że piszę to dla siebie, więc może lepiej tego nie czytajcie.

 

 

Otóż zrozumiałem bardzo ważną rzecz. Jeśli ktoś ma rzekomą inteligencję, o którą nawiasem mówiąc jestem posądzany przez wielu ludzi, to nie idzie to niestety w parze z miłością. Tłumaczę to może trochę na wyrost rzekomą inteligencją, ale trudno kogoś znaleźć gdy w parze z zakochaniem, bez względu na to czy odwzajemnionym czy też nie, jest rozum, oraz to, co do rozumu dołącza, mianowicie inteligencja. Ja nie jestem po prostu w stanie funkcjonować w sobie z jednym i z drugim. Zawsze bardzo łatwo się zakochiwałem, ale jeszcze bardziej w tym uczuciu rozwinięty mam mózg, który uwalniając endorfiny związane z uczuciem zakochania, uwalnia także jaśniejszy, bardziej trzeźwy i co za tym idzie niestety o wiele bardziej prawdziwy i wiarygodny schemat tego dokąd mnie to uczucie zaprowadzi, gdy tylko z mojej strony będzie katorżnicza praca nad sobą i tym uczuciem w sobie w połączeniu na domiar złego z nadaktywnym mózgiem. I krótko mówiąc, nie potrafię dłużej tak funkcjonować. Jestem wypalony od środka, pomimo nadaktywności gorejącego, zakochanego serca i pracującym, niczym fabryka produkująca jakiś specjał 24 godziny na dobę bez przerwy, mózgiem. Bo nawet we śnie, a może zwłaszcza we śnie, klaruje się bardzo wyraźnie obraz tego dokąd mnie to wszystko poprowadzi, gdy nie mam odrobiny wytchnienia z sercem i rozumem. Miłość to obopólna służba drugiemu człowiekowi, podkreślam obopólna, bo w pojedynkę z tym uczuciem i nadaktywnym mózgiem robi się rzeczy które działają na niekorzyść człowieka, począwszy od alkoholizmu, po choroby psychiczne, a skończywszy na zakładaniu bloga pod szyldem MNIŁCHAS. Jest to skrót, który został rozwinięty w moim pierwszym wpisie, więc nie będę go ponownie rozwijał. Jest to niestety również moja postawa życiowa od kiedy zostałem porzucony, i zarazem wyzuty z przekonania że prawdziwa miłość istnieje, bo niestety nie istnieje, a pierwsza miłość, choć najpiękniejsza, jest najmniej trwała, bo to ja kochałem, podczas gdy druga osoba jedynie pozwalała się kochać. Podsumowując, nie można miłości kupić za żadne pieniądze, można jedynie przeżywać jej namiastki, bo każde, nawet najbardziej oddane i służebne uczucie dane drugiemu człowiekowi jest niczym, gdy ta druga osoba wyrzuca to uczucie do przysłowiowego kosza. A ja jestem już na takim etapie w swoim życiu że widzę więcej również sercem. Ono jest ciągle bardzo gorejące, aczkolwiek tak samo bardzo ostrożne, bo złamane. A mózg, no cóż, nigdy mi nie szwankował, zwłaszcza ostatnio, i być może dlatego jestem sam, bez kobiety u boku, ponieważ zawsze widziałem więcej ponad to co stanowi wierzchnią warstwę każdej relacji, nie tylko damsko - męskiej. Widzę bardzo wyraźnie zakłamanie w ludziach, ale nie wyprowadzam ich z błędu, jak chcą to niech żyją w zakłamaniu. Ja po prostu chcę w tym życiu przeżyć to co jest niedefiniowalne, a co upiększa życie i wzmacnia ten konstrukt, zwany człowieczeństwem. Czy jest to miłość? Na tym etapie nie wiem, niestety, może się z czasem dowiem co jest sensem życia tu na ziemi.

50 wpis pełen podziękowań

50 wpis pełen podziękowań

Chciałbym w tym 50 wpisie podziękować wszystkim tym którzy lajkowali moje wpisy i uważali za fajne, dziękuję wam serdecznie!

 

Ponadto szczególne podziękowania kieruję do Anii annna97 za mnóstwo ciepła, słoneczka i dobroci w Twoich wpisach i notatkach 

oraz dziękuję Tobie Madziu zakochanymotylek300, za słowa otuchy których tak bardzo potrzebowałem i za przyjaźń, bardzo Ci dziękuję