Photoblog.pl

Załóż konto

Numery mówią. 

2022/10/30   

 

« następne   poprzednie »

WALENTYNA NIKODEM, nr obozowy 8737

 

"Tymczasem esesmani szykowali nasze ciuchy i koje do odwszenia. Wszy w obozie były utrapieniem więźniów. Grube jak ziarna ryżu insekty rozprzestrzeniały się wszędzie: w ubraniach, w krótko obciętych włosach i starych kocach, którymi się okrywałyśmy. Nie sposób było się ich ustrzec. Rozwijały się tam, gdzie panował brud, a ten w obozie był dosłownie wszędzie. Godziny mijały powoli. Stałyśmy nieruchomo w zimnie do czwartej po południu. Nie wszystkie dotrwałyśmy do ponownego otwarcia bram. Część kobiet, te słabsze lub chore, upadła na ziemię i ich nagość zdążył już oprószyć śnieg. Zastygły tak na zawsze."

 

" Niedługo potem zachorowałam na tyfus. Zabrali mnie na rewir. Z tego okresu pamiętam tylko, że na rewirze nie było wolnej pryczy, więc położyłam się przy trupie kobiety, której nie zdążyli wynieść. Było mi już wszystko jedno. Gorączkowałam i traciłam kontakt z rzeczywistością. Z późniejszych dni choroby przypominam sobie, że jak tylko odzyskiwałam przytomność, to tłukłam wszy, które po mnie łaziły."

 

 

/ Dziewczęta z Auschwitz

GŁOSY OCALONYCH KOBIET /

Sylwia Winnik

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wpis numerymowia

 

Wszystkie wpisy