photoblog.pl
Załóż konto

Lucyna Gruszczyńska-Jeleńska

Nr obozowy 37558

 

"Codziennie rano więźniowie byli wzywani na przesłuchania. Pod koniec dnia większość wracała z oznakami ciężkiego pobicia. Ci, którzy nie mogli iść o własnych siłach, byli prowadzeni przez kolegów. Jedną z takich osób była starsza pani, o której więźniowie mówili szeptem, że jest siostrą Wojciecha Korfantego, sławnego przed wojną działacza na rzecz polskości Śląska. W czasie codziennych przesłuchań bito ją, chcąc zmusić do ujawnienia miejsca, w którym ukrywał się jej brat. Po każdym wezwaniu wracała coraz bardziej skatowana. Wleczono ją za ręce. Plecy i głowa ociekały krwią. Mogła leżeć tylko na brzuchu."

 

[Birkenau]

 

"Ostatnim aktem wprowadzenia w "poczet" więźniów było przydzielenie bielizny. Należała się para pończoch, z której każda mogła być w innym kolorze i rozmiarze, sznurki, na których miały utrzymać się pończochy, płócienna koszula i majtki. Mamie dostały się długie, męskie kalesony. Było mroźnie i daleko do wiosny. Zamiast przyjąć ciepłą bieliznę jako szczęśliwe zrządzenie losu, oddała kalesony, uważając, że dostała to, co jej się nie należało, przez pomyłkę. Jeszcze tkwiła w zwyczajnym sposobie myślenia i zachowania - "Nie biorę, co mi się nie należy". Wydająca bieliznę więźniarka spełniła obojętnie prośbę, wymieniając ciepłe kalesony na kuse, cienkie majtki. Po przygodzie z chlebem, onucami i kalesonami, Janka Stolarska skwitowała mamy naiwność dosadnie, choć z serdeczną troską: "Ty cholero, nie przeżyjesz obozu, jak będziesz taka głupia."

 

"Z powodu zakazu opuszczania baraku, między sztubami rozstawiono wiadra, do których więźniarki załatwiały potrzeby fizjologiczne. Zaczęły się głodowe biegunki. Trudny do zniesienia odór wypełniał ciasne przestrzenie między szeregami koi.

Więźniarki z dnia na dzień poznawały wszystkie okropności życia obozowego. Poniżenie, zimno, głód, brud, wszy w ubraniach, derkach, siennikach, stada szczurów i mordercze, wielogodzinne apele. W trakcie trzytygodniowej kwarantanny, jeden raz mogły umyć twarz i ręce w misce wody przypadającej na sześć kobiet."

 

/ Ocalona z obozu śmierci

Podróż w przeszłość z moją Mamą /

 

Dodane 10 WRZEŚNIA 2021
466
Photoblog.PRO explsp ocalić od zapomnienia ...szacun
11/09/2021 13:24:41
Photoblog.PRO numerymowia Dziękuję bardzo.
14/09/2021 0:16:23

Informacje o numerymowia


Inni zdjęcia: O zachodzie slaw300Synuś nacka89cwa:) nacka89cwaMój zakup pati991Morze nasze morze hanusiek:) dorcia270013 /05/ 25 xheroineemogirlxJa nacka89cwa13.05 kurdupelpunk1477Ja nacka89cwa