Wesołe miasteczko nocą jest piękne, gra swiateł te kolory...coś niesamowitego. Jak juz wspominałam wesołe miasteczka w Anglii są o niebo lepsze od tych Polskich:) Przede mna jeszcze jeden dzień pracy i wolne. Ale to nic nie znaczy, bo będę musiała zrobić generalne porządki, gdyż w weekend spodziewamy się gosci. Przyjeżdza do nas kuzyn Mateusza z dziewczyną, aż spod Notthinham jeśli się nie mylę. Spędzą u nas kilka dnu, gdyż w poniedziałek Anglicy obchodzą tzw. Bank Holiday i mamy dłuższy weekend, no przynajmniej niektórzy, bo ja pracuję w niedziele i poniedziałek:( Co do mieszkania to wciąz czekamy, ale dzis dowiedziałam się,ze może zwolni się fajne mieskzanko, jednak tam trzeba płącić depozyt, który czesto wynosi tyle samo co miesięczny rent, a to nie jest mało zapłacić jednorazowo ponad 800 funów.No, ale zobaczymy jak to będzie, na razie nie pozostaje nam nic innego jak cierpliwie czekać:)