Kiedyś było ze mną wspaniale. Pod koniec lutego byłam w szczytowej formie, ważyłam 48kg, co dla wielu z Nas jest średnim wynikiem, ale za to... same mięśnie. Takie, jakie lubię, lekko zarysowane, silne, smukłe. Dobrze szedł mi szpagat, gdy robiłam mostek był widoczny mały sześciopaczek. Ćwiczyłam i jadłam uczciwie, więc miałam efekty. A teraz mam dowód na to, że umiem, tylko mi się nie chce. To hańba po prostu, że wiedząc już tyle wyglądam jak lew morski. Hańba!
Cel? Wziąć się za siebie. Wyzawnie nr 1: nie wymiotować. Bez zbędnej filozofii, po prostu. Jeżeli 98% społeczeństwa potrafi się bez tego obejśc to i ja potrafię. Prawda?
Filozofii na dziś dość, bo piekę dla siebie i Was ciacho, takie które robi dobrze , jutro zaprezentuję. Jeżeli chciałybyście pooglądać (na kolejnym znowuż blogu) cudze kulinarne wypociny to napiszcie. Z chcęcią napiszę też co nieco o prawdziwych dietach, nie wykopanych w gazetkach dla kobiet, gdzie na jednej stronie znana, młoda, piękna aktorka mówi o akceptacji samej siebie, a tuż obok jawi się "dieta, dzięki której zrzucisz 10kg w 5 dni i odmłodniejsz o 10 lat". Wolę swoją wiedzę opierać na podręcznikach, badaniach i ludziach, którzy swoją wiedzę "dokumentują" ludźmi, których życie odmienili. Czemu jesz 500 kcal i nic się nie dzieje? Czemu po zjedzeniu góry sałatki jesteś głodna po godzinie? Czemu, do cholery codziennie robisz brzuszki i squat challeng'i a sześciopaka/perfect ass'a dalej nie ma? Przecież się naprawdę starasz...
Jadłospis 12.06 czw
250 ml zmiksowanych truskawek, 50 ml mleka sojowego, 100g twarogu półtł., 10g siemienia lnianego złocistego
rzyganie
300g truskawek, 15g migdałów, 2 jajka
szpinak z czosnkiem i mlekiem kokosowym, 110g kurczak na parze, 200g ziemniaków młodych, salatka, 140g kapusty kiszonej, 90g marchwi
350ml mleka sojowego, 40g whey'a waniliowego
kapusta kiszona, sos pieczarkowy (zmiksowane pieczarki, zagęszczone mąką orkiszową) => (żarłoczna bestia)
nie podaję kcal, wybaczcie. wszystko liczę na potreningu.pl, tam mam od razu pozostałe, dla mnie wazniejsze wartości.
TRENING:
4 serie po 10 powtórzeń
1. przysiad ze sztangą
2. wyciskanie sztangi leżąc (skos dodatni)
3. przyciąganie drążka dolnego do klatki
4. prostowanie nóg siedząc
5. wznosy tułowia
6. plank
+10 min cardio na bieżni, czyli bieg 11km/h, nachlenie 2%
obciążnia mogę dopisać, jeśli ktoś ciekawy
się rozpisałam... buziaki };{