Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 29 MARCA 2019
Wyświetleń: 567

Żyję! Tzn. trochę żyję, a trochę nie - standardowo :D Widzę, że fbl spierdolony jak był tak jest dalej. Patrzę w "nowe" powiadomienia, a tam "Zmiana regulaminu, 2159 dni temu". Ok. To bardzo miło, ale srać to. Długo nie wchodziłam, ale bez przesady.

 

Pierwszy raz od dawna się pochorowałam, co pewnie było nieuniknione. (P. też, wszystko przez koncert i Schizmę, a potem siedzenie w mieście do 4) W sumie nie wiem co mi dolega/ dolegało (bo prawie przeszło), nie latam do lekarza jak czuję i wiem, że nie potrzebuję antybiotyku, a nie brałam żadnego od kilku lat. Wysmarkiwałam wnętrzności przez tydzień (dobrze, że nie wysrywałam ani nie wyrzygiwałam, ale lepiej nie zapeszac, jelitówka też niby panuje xD), wykichałam chyba mózg, teraz został mi katarek, więc obstawiam jakieś mocne przeziębionko, grypkę, po prostu jakiś frajer wirus.

Aktualnie przechodzę ze stanu chorobowego w okresowy - Najgorzej, spokoju kurwa nie ma! :P Leżę o 3 w nocy i śpiewam Guano Apes królikowi. To cisza przed burzą, ale mnie jutro dojedzie! Nie wiadomo co jutro będzie, trza się cieszyć chwilą...

 

Próbuję ostatnio trochę inaczej jeść, na pewno mniej syfu, więcej owoców i warzyw, tzn. w ogóle jakieś owoce i warzywa, bo tak szczerze to mało ich jadłam i głównie to banany. No i ogólnie trochę więcej zdrowych i wartościowych rzeczy. Kurde, owoce i orzechy są jednak zajebiste. Koniec z mrożoną pizzą co któryś dzień - to na pewno xD Nie, nie odchudzam się, nigdy nie odchudzałam i wątpię, że kiedykolwiek będę musiała. Za to mam inne powody i zmiany wyjdą mi tylko na dobre. No i powoli więcej ruchu wchodzi w różnych postaciach ;) (Napisała to wszystko Iza sięgając do paczki z Wiejskimi Ziemniaczkami o smaku masła z solą - No co,w końcu aż tak mnie nie posrało)

 

I jeszcze coś. Współczuję, że niektórzy nie potrafią być szczęśliwi będąc sobą i muszą wszystko podpierdalać od innych, jednocześnie czując się tak wyjątkowo - what the fuck ? :D Żal dupę ściska coś. To trochę smutne musieć żyć z takim ciągłym bólem dupy o kogoś zamiast po prostu zająć się sobą, znaleźć siebie, własne zainteresowania, zwyczajnie nauczyć się spędzać czas po swojemu i tak samo żyć nie patrząc na życie innych. To tylko część tego co chciałam napisać, może zostawię to inną, trochę bardziej obszerną notkę na podobny temat, tak ogólnie. Nie wiem, niektórym w ostatnim czasie coś na mózg pada, dobrze, że ja mam jak zwykle wyjebane i mam bekę, choć powoli mnie to wkurwiać zaczyna xD Sorry, z czym do ludzi, a poza tym, że ogólnie jestem kurwa nie do podrobienia, to moje ulubione motto brzmi "Jeśli jesteś sobą, to nie masz konkurencji" - więc w żadnym człowieku na tym świecie i w żadnej kwestii jej nie widzę i nie zobaczę. Amen :D

 

No i dobra. Jako że ja i tylko ja decyduję kto, co i ile może o mnie wiedzieć, resztę spraw ważnych i mnie dotyczących zostawiam jak zwykle dla siebie i kogoś godnego zaufania. Ludzie lubią za dużo pierdolić i się podniecać tym co nie trzeba puszczając wszystko w świat :)

 

Oo i napiszę jeszcze, że ostatnio cud się zdarzył - ożyły moje wcześniej niedziałające słuchawki. Dawno już je skreśliłam i używałam jako zatyczek do uszu (babcia i Irena alert). Żaliłam ostatnio pół żartem pół serio, że szkoda ich, lubiłam je mocno i by mi teraz ideolo pasowały do kurtki, która dostałam od rodziców na imieniny. Podłączyłam, a one grają! :D Radocha. Wiosno, chodź tu! Chcę na spacer i zdjęcia!

 

https://www.youtube.com/watch?v=SBjQ9tuuTJQ

<3 Foo Fighters. The Pretender. Uwielbiam w chuj.

 

Keep you in the dark,
You know they all pretend.
Keep you in the dark,
And so it all began.

The secrets that you keep are
Ever ready.
Are you ready?
I'm finished making sense.
Done pleading ignorance.
That whole defence.
Spinning infinity, boy.
The wheel is spinning me.
It's never-ending, never-ending
Same old story.

 What if I say I'm not like the others?

What if I say I'm not just another
One of your plays?
You're the pretender.
What if I say I will never surrender?
In time or so I'm told,

I'm just another soul for sale.
Oh, well.
The page is out of print.
We are not permanent,
We're temporary, temporary.
Same old story.
I'm the voice inside your head
You refuse to hear

I'm the face that you have to face
Mirrored in your stare
I'm what's left, I'm what's right
I'm the enemy
I'm the hand that will take you down
Bring you to your knees

So, who are you?
Yeah, who are you?

waferowa Nic mi nawet nie mów, ja też tu wchodzę rzadko, tak się pieprzy blog, że szkoda słów. Mnie jak ostatnio wzięła choroba w pracy, to myślałam, że zejdę na tamten świat=/ Także nie zazdroszczę ;* Ja powiem Ci od kilku lat jem mniej "śmieciowego jedzenia", aczkolwiek do tej pory moją słabością są (nie)stety słodycze, a do KFC udaję się z mężem raz na jakiś czas ;) Nic mi nie mów, ludzie są tacy beznadziejni, że aż strach pisać, jeszcze mam wrażenie, że coraz więcej tych idiotów jest i afiszują się z tym, to jest najlepsze ;)
02/04/2019 18:41:14
przemislove Nie zdziwię się jak to zamkną za jakiś czas, coraz bardziej się chrzani, a nic z tym nie robią :/ A co Cię wzięło, też jakaś grypa? Ja już na szczęście raczej ok, troszkę jeszcze posmarkuję i pokaszluję :D No i mnie tak muli jeszcze pochorobowo i przez okres, jeszcze ta pogoda dziwna i ciśnienie szalone.
Eh niestety mi też pewne rzeczy ciężko wyeliminować i na pewno nie dam rady jakoś diametralnie tej diety zmienić, ale grunt, że jakiś progres, owoce, warzywka itp. no i mniej gotowców, przetworzonego żarcia, dobre i to :D
Ha ha jak to teraz mówią "Póki nie było fejsa/internetu/ whatever, tylko rodzina wiedziała żeś debil", bo w necie najbardziej jest to widoczne. W realu też niestety codziennie się kretynów spotyka i trza się przez nich wk*rwiać, często się zastawiam jak co niektórzy się uchowali przez ten cały czas.
02/04/2019 23:27:58
waferowa Miałam zapalenie oskrzeli, później dopadły mnie straszne wymioty, które na szczęście przeszły, lecz do dziś nie wiem, co mi było. Obyś jak najszybciej wyzdrowiała ;* Pogoda zdradliwa jak nie wiem, a nie wiem też, czy to wina ciśnienia właśnie, czy zmiany czasu, czy czegoś innego, ale ostatnio to czuję się niczym zombie i mam serdecznie tego dość=/ Dokładnie, liczy się, że już coś się ruszyło w tym kierunku=)
Buahaha, jebłam xD Powiem Ci, że właśnie ja też, człowiek strzela takie facepalm'y, że trzeba zacząć chyba się rozglądać za licznikiem, ile razy się to zrobiło w ciągu dnia=D Na uczelni też mam takich przykładów mnóstwo=/
03/04/2019 20:21:12
przemislove Ojej :/ Wymioty najgorzej, ale teraz panują takie krótkie jelitówki a równie dobrze coś tam mogło Ci zaszkodzić. Ja już okej :D Katarek to mam już tylko permanentny chyba.
Ja też ostatnio byłam jak zombie, jakieś wiosenne przesilenie chyba kurde, a do tego inne rzeczy :P
O tak facepalmy na porządku dziennym xD Jeszcze o ile mam słuchawki w uszach jak gdzieś jestem to da się przeżyć, choć czasem samo patrzenie na niektórych sprawia że mam ochotę odwalić facepalm. Ale najgorzej jak się tych ludzi posłucha. To czasem nie wierzę i wstydzę się za nasz cały gatunek...
06/04/2019 19:55:18
waferowa To dobrze ;) Dokładnie, ja staram się czasem wyłączyć w autobusie i nie móc słuchać tych ludzi. Mi jest kochana od dawna wstyd, a gorzej, że jest mi wstyd bardziej za płeć piękną, ze takie numery odwalaja, że głowa mała...
08/04/2019 16:59:16
przemislove Za płeć piękną niestety wstyd odczuwamy mocniej, jako że do niej należymy (niestety, bo czasem aż żałuję.) Ale płeć "brzydka" wcale nie jest lepsza, obserwuję jedną i drugą i wtedy nawet facepalm już nie wystarcza.
Akurat mi padły słuchawki i gra tylko jedna, czasami przeżywam katusze jak dochodzą mnie różne dźwięki, ha ha ;(
03/06/2019 18:13:25

~anonimowo Bardzo ladne zdjecie. Takie... normalne. Tak przegladam fotobloga i Skłoniło mnie to foto do takiej refleksji ... ze jak widac nadal istnieja kobiety ktore nie swieca tylkiem albo cyckiem na portalach społecznościowych i sa o wiele bardziej kobiece od tych co świecą i nie potrafią zrobic zdjeciana ktorym czegoś im nie widać... nadal sa gdzies takie ktore nie robia dziwnych min, potrafią sie ładnie pomalowac i nie nosza maski zamiast twarzy albo jakich wielkich rzes ze ledwo im ślepia widac wielkich pontonow zamiast ust narysowanych brwi itp itd duzo by wymieniac. Tylko jest jedno ale - ale gdzie wy wszystkie jesteście normalne dziewczyny??? Ciezko was znalezc w tym dziwnym swiecie...
06/04/2019 3:20:39
przemislove Dzięki. No cóż, na kobiecość składa się wiele cech. Dla mnie między innymi jest to szacunek do siebie i swojego ciała, subtelność i wyczucie smaku. Normalne kobiety świecą ciałem przed sobą i swoim facetem :P Ja do atencjuszek nie należę, może dlatego, że wszystko ze mną w porządku pod tym względem i nie czaję chorej potrzeby pokazywania czegokolwiek wszystkim albo czyjejś aprobaty. Strasznie to płytkie, słabe, puste i zwyczajnie tym gardzę, bo to w sumie takie kurestwo.
Lubię swój wizerunek i nie przemawia do mnie to jak obecnie większośc bab wygląda, cieszę się, że jestem normalna, a przy tym nie czuję się przeciętna, wręcz przeciwnie, pozytywnie :D
A gdzie jesteśmy - zazwyczaj zajęte przez fajnych, równie normalnych facetów, którzy z szacunku do samych siebie i do nas nie pozwalaliby na to aby ich kobieta robiła z siebie kawał mięsa i afiszowała się publicznie cielskiem, wolą je mieć tylko dla siebie :) Mój chłop chyba by się z tym zgodził jak go znam, tak myślę.
07/04/2019 3:23:23

~pytania Czemu zdjec z chlopakiem juz nie wstawiasz juz nie razem? ;] o to chodzi? czemu wogóle prawie juz nic nie wstawiasz tu??
01/04/2019 2:15:40
przemislove Żebyś miał/miała zagadkę i nad czym się zastanawiać w życiu, bo chyba masz nudne mocno xD Ja pie*dolę.
01/04/2019 20:45:09
~pytania w takik razie zagadke rozwiazana jakbyscie byli razem to bys napisala
03/04/2019 16:35:55
przemislove O cię ch*j, ale z ciebie detektyw. A może jesteś z W-11? :D
03/04/2019 18:00:38

Photoblog.PRO maro Zdjęcie bardzo mi się podoba. Co do jedzenia to ja zaczynam płatkami owsianymi, a kończę jogurtem naturalnym z otrębami. Wpierdzielam błonnik bo jest dobry dla jelit. Mięso jem raz na tydzień.
30/03/2019 9:56:48
przemislove A z czym te płatki? Ja też bym chętnie je pojadła, nawet tak dziś się rozglądałam za jakimiś w sklepie. Tylko właśnie na sucho to tak trochę kiepsko, a z mlekiem też nie bardzo :P
Jelita na razie pracują mi dobrze, ale ogólnie muszę urozmaicić dietę czymś wartościowym, jak nie teraz to kiedy :) A mięso też powinnam ograniczyć, tzn. głównie czerwone. Ciężko z tym będzie bo lubię mięsko...
30/03/2019 23:17:33
Photoblog.PRO maro Ja zalewam gorącą wodą i po 5 minutach zjadam. czasem dodaje trochę miodu. Zwykłe płatki owsiane.
30/03/2019 23:18:46
przemislove Zobaczę czy mi tak posmakuje. Jeszcze rodzynki dorzucę, bo uwielbiam. Miodek też dobrze, tylko w sumie i tak dość dużo go zjadam, więc nie chcę przegiąć co by mi nie zbrzydł :)
31/03/2019 0:05:31
Photoblog.PRO maro No można suszone śliwki i co tam jeszcze. A miodek tylko w weekendy sobie dodaje.
31/03/2019 0:15:51