Photoblog.pl

Załóż konto

lincz

Dodane 21 WRZEśNIA 2020
Wyświetleń: 102

Na zdjęciu obraz Autorstwa Arthuta Smitha

 

Ostatnio w sieci krążył filmik, w którym jeden facet rozdziela swojego większego psa od drugiego małego. Był tam też drugi facet, który nagrywał zajście i wyrażał głośno opinię na temat tego pierwszego. Psy odczepione. Gość od kamery zaczyna obrażać tego od psów i każe mu iść stąd po wulgarnemu; Właściciel psa biegnie w jego kierunku, wytrąca mu telefon z ręki i nie wiadomo, ale najprawdopodobniej dochodzi do bójki między nimi.

 

Pod filmikiem - armagedon w kierunku właściciela psa. Rzucić go takim psom na zagryzienie. Jakiś psychol odebrać mu psa. Zamknąć takiego na dożywocie i niech pracuje w kamieniołomie. Debil. Jak go spotkam to go zabiję. Jechać z nim i z całą jego rodziną.

Zjawisko nazywa się w Polsce lincz internetowy, ale ma też światową nazwę online shaming. Prawda jak zwykle była inna. Operator kamery też nie powinien kazać mu wyp###, pod tym względem to się nie dziwie gościowi, że się wk###. I nie rozumiem ogólnospołecznej akceptacji takich "linczów". Nie znamy szczegółów tego co było przed, żeby oceniać. Dwóch napisze, żeby jechać z gościem i już ogólnopolski wróg publiczny nr 1 się robi. A jak gość serio zachowywał się odpowiedzialnie i to np. jakiś bombelek z małym pieskiem puszczony przez nieodpowiedzialnych rodziców puścił mniejszego pieska wprost pod zęby większego, bo uznał, że będzie śmiesznie? Facet zareagował, odczepiał psy, nerwowo, bo to niefajna sytuacja. Ale działał. I to jakiś kretyn z kamerą zamiast wspomóc to nie, on wielki bohater, stanie z boku, wyje###, że mały pies cierpi, okazja, by się dowartościować, poczuć lepszym i wyżej - kamera i ciśnie po typie. A potem wyjdzie sprawa jak z Floydem, że heh no jakoś tak inaczej było, ale co tam, tłum głupi to się niewielu skroiło. Sprawa z psem, a sprawa, że mu kazał wypier### to dwie różne. Jakbyś szedł po ulicy i podchodzi jakiś cwaniak z kamerą i Ci każe wypier### to co? grzecznie się uśmiechasz i sobie idziesz? Bo Ci co hejtują tą część to rozumiem, że tak właśnie robią. Mógł do niego mówić swoje opinie, ale po upewnieniu się, że mniejszy pies jest albo cały, albo ma zapewnioną pomoc. Bo to chyba jest najważniejsze w całej sprawie. Skoro już walczy o coś to niech się tym zajmie. Jakby mu ktoś kogoś bliskiego potrącił samochodem to rozumiem, że biegnie za kierowcą z kamerą i go wyzywa, zamiast udzielić pomocy tej bliskiej osobie? Co do wyroku to nieee nie dostanie aż tak surowego - kodeks karny 217 § 2. ''Jeżeli naruszenie nietykalności wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności, sąd może odstąpić od wymierzenia kary'' i w większości przypadków - jeśli typ nie był karany to odstępuje lub daje minimalny drobny wyrok grzywnej. Mam nadzieje, że ten mały psiak cały i nie cierpi. Rozumiecie to zjawisko. Niepełna informacja, wrzucona dosłownie jak w tłum głupich. Co w stylu bijcie go on jest zły. Faceta zlinczowano. Pewnie nie może spokojnie wyjść z domu. Za co odpowiada? Że mały pies rzucił się na jego psa i jego pies ugryzł małego? Małemu nic nie jest, ma rankę na uchu, niegroźną. Ale o tym nie jest już tak pisane. Nie jest to aż tak popularne. Na ulicy nie wytłumaczy nikomu nic, bo nie będzie nikt słuchać. Uważam, że tan facet zachowywał się całkiem normalnie i przewidywalnie jak na daną sytuację. Operatora kamery uważam za prowokatora - do tego zamiast pomóc przy psach - utrudniał.

 

Tego typu linczy było w Polsce bardzo dużo. A na świecie? Słynne BLM po filmiku z Floydem - to słyszał każdy i mnóstwo ludzi wyrzucało swoją krytykę. Ale jak wyszedł CAŁY film pokazujący jak naprawdę zachowywał się Floyd, to już nikt nie powiedział przepraszam, myliłem się. Na tej samej zasadzie działają prześladowania innych grup społecznych. Przez "wyjątkowych, indywidualnych, nie będących tacy jak inni" ludzi, ale idących jak głupcy za tłumem.

 

Byłem ostatnio w biedrze, jeden Pan zapytał się kasjerki czy może otworzyć drugą kasę. Oczywiście na sklepie max 3 panie od wszystkiego, zaczęło się wiec wszystko przeciągać w czasie i wciągu minuty - dosłownie prawie każdy w kolejce wyzywał coraz bardziej wyrafinowanie kasjerki i obsługę. Tej fali nie dało się zatrzymać. Oprócz mnie chyba tylko jedna dziewczyna byłą poza tym amokiem, spojrzeliśmy na siebie, ze zrozumieniem, że nawet reakcja nic tu nie da i rozglądaliśmy z politowaniem po tłumie. Te zjawisko jest straszne i cholernie skuteczne przy manipulacji większą ilością jednostek. Wystarczy przekonać jedną, dwie jednostki bardziej dominujące do danego zachowania, a reszta jak głupia zacznie je popierać, nawet jeśli to będzie sprzeczne z ich tokiem postępowania - mając na celu podbicie ego.

 

Dziś na Wikipedii polecam słowo ego

 

Kucyk mać ludzie ogarnijcie się, nie trzeba się wpiepszać w żadną politykę czy coś, ale sama socjologia i psychologia pokazuje jak niedowartościowani i nieszczęśliwi jesteście. Wystarczy naprawdę nie dostosowywać się dla podbicia ego.