Photoblog.pl

Załóż konto

Myśli (nie)uporządkowane...

2019/08/24   

Sine passione.

« następne   poprzednie »
Sine passione.
Powiększenie

5 rano... Specyficzna pora, jedyna, w której pozwalam moim emocjom odezwać się z głębi... Bezpiecznie - bo najczęściej wtedy śpię... A ja nie lubię, gdy emocje wpływają na moje decyzje. Bo wtedy dokonuję zmian. Bo wtedy pragnienie przewrócenia rzeczy na drugą stronę jest najsilniejsze. Bo wtedy działam myśląc tylko sercem. A to nie w moim stylu. Przynajmniej nie w tych niespokojnych czasach. Pożądanie zmian w życiu nie jest moim priorytetem. Teraz mam wszystko uporządkowane i lepiej nic nie ruszać...

 

W korze mózgowej jest takie miejsce - znajduje się między płatem czołowym i skroniowym. Nazywa się je podobno wyspą - i to tam zaczyna  się podobno  pożądanie. Wyspa jest wielkości groszku, ale jej wpływ na nasze ciała i przy okazji na nasze życia może być ogromny. My ludzie lubimy sobie wyobrażać, że posiadamy kontrolę. Fajna myśl. Ale dużo częściej to substancje chemiczne w naszym mózgu kontrolują nas. Pod ich wpływem wyspa się rozświetla i jesteśmy zmuszeni zmienić nasze życia. Zmuszeni przez wewnętrzne pragnienie. Zmuszeni przez tęsknotę za czymś nieosiągalnym. Zmuszeni przez chęć na więcej w życiu...

 

Dobrze jest jak jest. Zmiany wolę delikatne. Powoli kończy mi się bardzo długi nauczycielski urlop i czas pomyśleć o pracy. Udało się nam z siostrą wyrwać w Tatry, kochane Tatry, by wydrapać się na Kasprowy Wierch - mission colmplete. Stąd zdjęcie powyżej. Mam nadzieję, że jesienią uda się wyrwać się jeszcze raz. Póki co jeden remont w międzyczasie zakończony również sukcesem. Co jeszcze? 5 rano. Wyjątkowo nie śpię. Piszę. Bo obiecałem ostatnio że o 5 rano. Ale zaraz skończę, ubiorę się i ruszę przebiec kolejne 10km - w ciszy, bo noc jeszcze zagląda z daleka - a nocą ulice są puste i ciche, spokojne...

 

Sławek Uniatowski "5 rano" ----------> right click!

 

"Nocą ulice są puste i ciche, spokojne
Milczę jak one, bo wiem że to koniec i tak
Światła mrugają mi znakiem tak jasnym jak słońce
Wolną masz drogę więc na drugą stronę już idź

Stoję na drodze donikąd i pytam raz jeszcze
I patrzę na Ciebie, co robić nie wiem już sam
Czas w miejscu stanął, samolot rozcina powietrze
Jest 5 rano i zaraz się skończy ta noc

A po drugiej stronie jest wolność, początek i koniec
Tam Ciebie nie będzie, tam pustka niespełnionych dni
Tam gesty i słowa i myśli od nowa, znów więcej
To tylko połowa bo reszty nie wróci już nic..."

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Praesidium meum.

20/09/2019 20:15:36

Sine passione.

24/08/2019 7:36:39

Et initium et finis.

09/08/2019 21:38:56

Finis odio

26/07/2019 20:21:32

In memoriam

21/06/2019 20:19:35

Bonum sonmo

07/06/2019 20:28:51

Pontes destrui

17/05/2019 20:35:56

Ignis

05/04/2019 21:30:07

Wszystkie wpisy