Photoblog.pl

Załóż konto

Never ending story.. 

2016/10/24   

 

« następne   poprzednie »

Dziś dzień lenia! 

Nie mam siły. Na imprezę jednak nie pojechalismy. Poprostu nie chciało nam się. Wieczór spędziliśmy przy rummikub. Z samego rana wyjechaliśmy na zakupy do Warszawy. Wstałam 5.30 masakra. Potem szybkie jedzonko i na 14 do pracy. A z niej o 2 wyszłam. Dlatego dziś wstałam prawie o 12 co jest do mnie nie podobne. Czuje się zdechnięta. Ale również szczęśliwa bo szfa powiększyła się o mase fajnych ciuszków. :)) Idę zaraz z siostrą robić kurczaka z warzywami i zapioekanymi ziemniaczkami mmmm. A miała być dieta! mam zamiar zrzucić 20kg i wrócić do wagi sprzed 3 lat. Zobaczymy co się da zrobić. Mam w planach zakupić karnet na siłownie , ale niemam ostatnio do tego głowy. 

Miłego wieczoru:)

 

Znajdziemy powód by odchodzić.
I sto powodów, żeby wracać.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis jutronalezydonas

 

Wpis jutronalezydonas

 

Wpis jutronalezydonas

 

Wpis jutronalezydonas

 

Wpis jutronalezydonas

 

Wpis jutronalezydonas

 

Wpis jutronalezydonas

 

Wpis jutronalezydonas

 

Wszystkie wpisy