Photoblog.pl

Załóż konto

W moim innym świecie... 

2014/05/25   

 

« następne   poprzednie »

Jedyne do czego sie nadaje widać na zdjęciu po oczach...
Czemu musze sobie sama tak komplikować i utrudniać życie? Czemu nie mogę być pustą blondi z toną tapety? Czemu nie mogę nie mieć uczuć? Albo nie odczuwać chorej zazdrości o kogokolwiek? Czemu nie mogę Ci zaufać po jebanych 10 miesiącach, które właśnie dziś mijają? Nie wiem kurwa. Może dlatego że każdej mówiłeś że ją kochasz, nawet czyimś dziewczynom? Może dlatego że boję się że kiedyś powiesz do innej o mnie tak jak do mnie o Natalii i reszcie? Że to wszystko to jakiś zakład.. Kurwa nie mozesz sie ze mną kłócić? To wszystko przez to. mam dość, duszę się. chcę to zakońcczyć.. związek bez kłótni? widocznie Ci nie zależy tak jak mi, ale widze w czerwcu to Ci na żelazku zależało a wszesniej na innych szmatach, kasuj wiadomości póki jeszcze nie wpadłam na to żeby znowu się pociąć albo uspawać, a wierz mi, co dzień mogę i mam okazję i chcę, więc się chociaż piwem chcę zapić.. Czemu nie możesz ten jeden jedyny raz się upierdolić nawet słabiutkim kosiorem ze mną tak jak mówiłes? martwisz się o mnie? proszę cię kurwa, jedyne co cie martwi to brak internetu bo nie możesz wtedy wejsc na legend.. jakbyś się o mnie martwił to byś wiedział wszystko co sie dzieje, a ty wiesz o mnie tyle co większość osób, nie rozumiesz ani jednej mojej choroby, zachowania ani problemu, nic nie rozumiesz.. ale czego ja się spodziewam po facecie.. tak, jesteś jak każdy inny, mówisz że nie zależy ci na czymś ale wiemy oboje że chcesz i nie wytrzymałbyś żeby mnie za coś nie złapać, chciałam żebyś mnie uderzył żeby zobaczyć czy co zrobisz - i zrobiłeś. teraz widze ile dla Ciebie znacze, uderzyłeś mnie bo chcialam, a kiedyś uderzysz od tak. i przykro mi że nie jestem jak kaśka, natalia czy inne że mogłeś robić co chciałeś. nie chcesz się ze mną najebać w wakacje? nie z tobą to wyjdę w nocy z gajosem i wrócę w 10 razy gorszym stanie. ukurwiona, najebana i szczęśliwa, że mogłam to zrobić bez jakichś pretensji, bo dobrze że ty mając 15 lat chodziłeś grzecznie do szkoły, nie piłeś, nie jarałeś... ideał kurwa. pierdolony ideał.. i to najgorzej wkurwia, ty wkurwiasz. kocham cię, ale chcętnie bym cię ponacinała i posypała solą, i jeszcze byś wciągnął pieprz a do oczu wlałabym ci szampon, tak bardzo cię kocham. i wiem że cię stracę, ty też wiesz ze odejdziesz albo ja nie wytrzymam.. i wtedy skończy się szukanie winnych we wszystkim. bo wybacz skarbie, ale z dupy sobie problemów dot. ciebie nie biorę, a jesli ty nie rozumiesz że jak kwiat potrzebuje wody bo uschnie, tak ja potrzebuje duuuużo czułośći i czasem pierdolonych kłótni w których pokażesz że ci na mnie zależy, że jak będę cię biła przytulisz mnie i nie puścisz, żebyś wykrzyczał że mnie kochasz, żebyś raz zrobił od razu to o co cię proszę, żebyś był dojrzalszy, bo ty to zaniedbujesz, i kiedyś tak zaniedbasz, że wrócę na kopernika blok 2 m 69 i będę miała to co chcę, kłótnie, ale i czułość, której tam brakowało i myślałam że dostane ją od ciebie, szkoda że tylko w wakacje pokazywałeś jakiś teatrzyk wielce zakochanego, a teraz? teraz to najlepiej żebym poszła spać.. i nie potrzebuje jebenych złotych pierścionków, może być plastikowy, byleby był z serca, nie dlatego że jestem zazdrosna czy zła, tylko dlatego że chciałabym żebyś chciał mi go dać, z resztą cokolwiek.. bo pluszaczki ok ale mam juz ich tonę... w sumie nigdy pewnie tego nie przeczytasz a to nawet dobrze.. i wiesz co zrobię jak dziś będzir takie samo? potnę się a tobie powiem NIC, bo ty nie zasługujesz na moje słowa, na mnie, na nic.. chcę ci dać co najlepsze, ale musisz zawsze spierdolić sytuacje, atmosfere albo coś... kurwa. mam cię dość, soł macz serdecznie bardzo. ale nie chcę żebyś odszedł. jesteś wszystkimi moimi emocjami które mnie zabijają.. "uwierz miła wiem jak to boli kuszą śliskie parapety, pogryzione wargi, do krwi" ... zniknij już, proszę. boże oddaj mi moje życie ćpuna który z własnym chrzestnym wpierdalał mefedron dopóki nie wypłynął z krwią z nosa.. chcę byc jak christiane z my dzieci z dworca zoo, niby jest z detlefem i sie kochaja, ale bardziej kochaja narkotyki.. pamietam jak kiedys dostawalam atakow padaczki przez brak czegokolwiek i dostawalam wielka strzykawe relanium na uspokojenie, potem wszystko bylo takie piekne i spokojne.. wracajac.. pakuj sie i wypierdalaj ale jeszcze troche zostan... tylko nie mowmy juz o milosci, bo wiem ze do mnie tego nie czujesz, nie jak patrzysz martwo w jeden punkt ze szklanami w oczach, nie jak mówię o natalii a ty masz płaczki w oczach jakbym ci mountain dew zabrała.. zdecyduj sie, bierzesz mnie taka jaka jestem albo wszystko robie w ukryciu jak to jakiś czas temu. byłam przy tobie praktycznie ciagle zajebana a ty nie widziałeś, olek krył mi dupe i rozśmieszał jak tylko mógł żebyś nie widział.. z reszta mowiles ze innych nie kochales tylko byles od tak, mowiles do dziewczyn dla beki ze je kochasz, pisales ze sa ladne, zakładałeś sie że jakąś zbajerujesz.. i jak ja mam wierzyć w twoją pierdoloną miłość?.. no jak?.. być z kimś rok i go nie kochać - tylko ty potrafisz. ogarnij sie, prosze...

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis albotyalbonikt

 

Wpis albotyalbonikt

 

Wpis albotyalbonikt

 

Wpis albotyalbonikt