Photoblog.pl

Załóż konto

 

2014/02/09   

 

« następne   poprzednie »

 

-Kiedy będziemy w Forks-zapytałam.

-Za jakąś godzinę, a ty już nie śpisz?-zapytała mama.

-Nie nie śpię przez ten deszcz.-odpowiedziałam.

-Tak na dworze panuje ulewa, ale zaraz powinna ustać.-powiedział tata.

-Włączycie jakąś muzykę?-zapytałam.Jak już mam siedzieć w aucie to chociaż posłucham muzyki.

-Tak, już włączam radio.-odpowiedział mi tata.

Już po chwili muzyka zaczęła grać.Lubie słuchać muzyki. Nie wiedząc co robić słuchałam bezczynnie muzyki.

-Sophie, ja i tata za tydzień idziemy na grilla u Blacków. Chcesz iść z nami?-zapytała mama.

-A kto tam będzie?-zapytałam.

-Clearwaterowie pewnie będą, Sam i Emili, Jared i Kim, Embry Call ze swoją matka i jeszcze parę osób.-powiedział. Taa akurat mi się chce tam iść.

-Nie nie chce tam iść wole zostać w domu.-powiedziałam.

-Jak chcesz ale samej w domu cie nie zostawimy.-powiedział.

- Nie potrzebuje niani, poradzę sobie sama.-szybko powiedziałam.

-Wiemy, że lekarze w tamtej szkole uczyli cię samodzielności, ale i tak ktoś z tobą zostanie, ponieważ się o ciebie martwimy.-powiedział. Ta jasne i tak nic nie zrobię, więc po co się upierać.

- Dobra niech już będzie. Ale tylko jedna osoba, więc kto to będzie?-zapytałam.

-Zobaczymy kto się zgodzi powiemy ci za dwa dni.-odpowiedziała mi tym razem mama.

 Resztę jazdy siedziałam już cicho i słuchałam muzyki. Gdy po chwili tata powiedział:

-Jeszcze 5 minut i już jesteśmy na miejscu. Za chwile będziesz już w swoim pokoju. Cieszysz się?-zapytał tata.

-Taa bardzo się ciesze.- powiedziałam bez entuzjazmu.

Po 5 minutach.

 Samochód się zatrzymał.

-Jesteśmy na miejscu. Sophie wysiadaj-powiedział tata.A po chwili dodał-Tylko uważaj.

-Tak, tato będę uważać.-powiedziałam. Otworzyłam drzwi od auta i wysiadłam.Deszcz przestał już padać. Stałam w miejscu, bo nie wiedziałam co zrobić. Po chwili ktoś chwycił mnie za ramie, aż podskoczyłam , bo się wystraszyłam trochę.

-Sophie spokojnie to tylko ja.-powiedziała mi mama-Zaprowadzę cię do domu.

-Dobrze-odpowiedziałam. I dałam się zaprowadzić

do domu.Bez problemu weszłam na ganek i do korytarza w domu. 

-Witamy w domu, skarbie.-powiedziała mama. ja poczułam ten sam zapach lasu jak przed laty. Lubiłam ten dom.

-Paul, Paul.-mama zaczęła wołać Paula.Ale go ewidentnie nie było teraz w domu.

-Pewnie go niema. Zaprowadzisz mnie do mojego pokoju? A tak w ogóle , która godzina?- zadałam kilka pytań na raz.

-Tak rzeczywiście go niema.Zaprowadzę cię do pokoju i już pójdziesz spać, bo pewnie jesteś zmęczona podróżą.A jest 22.30.-odpowiedziała mi mama i zaczęła mnie prowadzić po schodach na górę. Poszło bez problemu. I już po chwili stałam w moim pokoju, jak mnie dawno w nim nie było.

-Masz swoją łazienkę, Chyba pamiętasz gdzie co jest? Więc idź się umyć i spać.-powiedziała mama.

-Pamiętam gdzie co jest w moim pokoju.Pa mamo. Już sama sobie poradzę.-powiedziałam.

-Dobrze to dobranoc.-powiedziała i poszła.

Ja się umyłam, ubrałam w piżamę i położyłam do łóżka. Po chwili już spałam.

                [Paul]

Siedziałem właśnie w salonie u Sama i Emili.Oglądaliśmy jakiś głupkowaty film. Wtedy spojrzałem na zegarek dochodziła 23.Starzy na pewno są już w domu. No po prostu super.Zabiją mnie na miejscu. Sophie pewnie będzie już spała.Wstałem i już chciałem wyjść gdy :

-Dokąd idziesz??-spytał Jake.

-Do domu i tak jestem spóźniony.-powiedziałem.

-Czemu jest dopiero 23..-powiedział. Jego bezsensowne pytania mnie wkurzają.

-Bo moja siostra przyjeżdża a ja miałem być w domu kiedy przyjedzie. Ale już pewnie są.-odpowiedziałem na jego pytanie.-Do jutra-dodałem i wybiegłem jak burza z domu Sama. Popędziłem przez las i już po chwili stałem po domem. Szybko wbiegłem tylnymi drzwiami do kuchni a potem do salonu. Gdzie siedzieli moi rodzice.

-Gdzieś ty był??-zaczęłam mama.

-U Sama.-odpowiedziałem spokojnie.

-Sophie już śpi wiec jutro z nią będziesz mógł porozmawiać. Dobranoc ja idę spać.-powiedział tata i poszedł a za nim mama. Ja nie chciałem czekać do jutra, żeby ją zobaczyć. Po cichu poszedłem do jej pokoju. Otworzyłem drzwi i podeszłem do łóżka. I zobaczyłem Dziewczynę z długimi czarnymi włosami i grzywką.Miała zamknięte oczy. Miała jasną cerę.Mały nos. Duże czerwone usta. Była ładna. Nie chciałem jej zbudzić więc wycofałem się do mojego pokoju. Rzuciłem się na łóżko i zasnąłem.

1 komentarz
wojnaoswiat  - 10/02/2014 20:51:16
Coś bardzo przypomina mi to zmierzch :) Za umieszczasz za mało opisów przeżyć wewnętrznych i całe opowiadanie ma formę dialogu, a tak nie powinno być :D Popracuj nad nim jeszcze trochę, bo pomysł nawet ciekawy.

Najnowsze wpisy

Vanessa Black

 

Bohaterowie.

 

Nowe opowiadanie.

 

rozdział drugi

 

Wpis alajamalhier

 

Prolog