Photoblog.pl

Załóż konto

Wpis pijackieburdy

Wpis pijackieburdy
Nasze morze!

Wpis pijackieburdy
Chwyta mnie przeogromna wdzięczność za to, co mam.
Bo mam tak wiele.
Tak wiele.
Tak wiele.
Powoli się rehabilituję i to jest fantastyczne uczucie! <3

Wpis pijackieburdy
Przygoda
Przyjaciel
Przyszłość

Wpis pijackieburdy
No i szczęścia!

Wpis pijackieburdy
Rozmawiamy. Mówimy.
Gadamy.
O wszystkim.
To cenne.

Koniec

Koniec
Powiedz wdzięczna kobzo moja
U mnie lico duma twoja
Cóż może być piękniejszego
Nad człowieka rycerskiego
Husarz zasie w mocnej zbroi
Warownym obozem stoi
Który po sytym obiedzie
Straż zarazem swą zawiedzie
Pod świętym chorągwiami
Głośny trąbom i bębnami
Bieży pochylony lasem
Dla sławy dla zysku czasem
Idzie żołnierz borem lasem
Przymierając z głodu czasem
Suknia na nim nie blakuje
Wiatr przez dziury przelatuje
Trzeba by go poratować
Soli jemu nie żałować
Powiedz wdzięczna kobzo moja
U mnie lico duma twoja
Aż ktoś znowu zacznie myśleć
Żeby mną se mordę wytrzeć
Czuwaj

Wpis pijackieburdy
Marcyś

Wpis pijackieburdy
Czuły Opiekun

Wpis pijackieburdy

Wpis pijackieburdy
Jestem zauroczona.

Wpis pijackieburdy
Jak piorun.
Jak w ogień.

Wpis pijackieburdy
Smutek
Radość
Strach
Niepewność
Ulga
Pewność
Ulga
Ulga
Ulga
Spokój
Niepewność
Spokój
Ulga.

Emocje.

Wpis pijackieburdy
Myśli się gniotą
We wzory
Origami
Uładź
Uprasuj
U

Muszę zacząć pisać

Wpis pijackieburdy
Teraz kiedy zostaliśmy sami możemy porozmawiać książę jak mężczyzna z mężczyzną
chociaż leżysz na schodach i widzisz tyle co martwa mrówka
to znaczy czarne słońce o złamanych promieniach
Nigdy nie mogłem myśleć o twoich dłoniach bez uśmiechu
i teraz kiedy leżą na kamieniu jak strącone gniazda
są tak samo bezbronne jak przedtem To jest właśnie koniec
Ręce leżą osobno Szpada leży osobno Osobno głowa
i nogi rycerza w miękkich pantoflach

Pogrzeb mieć będziesz żołnierski chociaż nie byłeś żołnierzem
jest to jedyny rytuał na jakim trochę się znam
Nie będzie gromnic i śpiewu będą lonty i huk
kir wleczony po bruku hełmy podkute buty konie artyleryjskie werbel werbel wiem nic pięknego
to będą moje manewry przed objęciem władzy
trzeba wziąć miasto za gardło i wstrząsnąć nim trochę

Tak czy owak musiałeś zginąć Hamlecie nie byłeś do życia
wierzyłeś w kryształowe pojęcia a nie glinę ludzką
żyłeś ciągłymi skurczami jak we śnie łowiłeś chimery
łapczywie gryzłeś powietrze i natychmiast wymiotowałeś
nie umiałeś żadnej ludzkiej rzeczy nawet oddychać nie umiałeś

Teraz masz spokój Hamlecie zrobiłeś co do ciebie należało
i masz spokój Reszta nie jest milczeniem ale należy do mnie
wybrałeś część łatwiejszą efektowny sztych
lecz czymże jest śmierć bohaterska wobec wiecznego czuwania
z zimnym jabłkiem w dłoni na wysokim krześle
z widokiem na mrowisko i tarczę zegara

Żegnaj książę czeka na mnie projekt kanalizacji
i dekret w sprawie prostytutek i żebraków
muszę także obmyślić lepszy system więzień
gdyż jak zauważyłeś słusznie Dania jest więzieniem
Odchodzę do moich spraw Dziś w nocy urodzi się
gwiazda Hamlet Nigdy się nie spotkamy
to co po mnie zostanie nie będzie przedmiotem tragedii

Ani nam witać się ani żegnać żyjemy na archipelagach
a ta woda te słowa cóż mogą cóż mogą książę



Nie wiem nic.