Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 1 LIPCA 2018
Wyświetleń: 2471

Parys & ja & Veneza

<3

Moje dwie największe miłości!

 

Cudowna niedziela. Cudowna. Czuję się spełniona.

Cieszę się, że mogę do Was dziś przyjść z pozytywną energią:)

Ostatnie tygodnie były szalone. Chwilowa zmiana pracy i dużo niewiadomych.

Ogólnie sprawa wygląda tak. Przede mną jeszcze dwa tygodnie pracy a potem.. wyjazd. Wyjazd za granicę. Są dwie opcje, albo turystycznie albo do pracy. To się okaże w najbliższych dwóch tygodniach i czuję jednocześnie ekscytację i stres. 

Oprócz tego stanie się niesłychana sprawa.. otóż..jadę do dziadków na wakacje!!! Na calusieńki tydzień! Czujecie to? Będzie prawie tak jak dawniej.. Koń, psy, kurki.. dużo wolnego czasu..beztroska..i taki kompletny luz wakacyjny.. Cieszę się na to! Fajnie gdyby ktoś wpadł porobić nam zdjęcia, mi i Parysowi, ale może poproszę chłopaka, może wpadnie do mnie jakoś i pocyka foty, zobaczymy:) Fajnie, fajnie, odpocznę od życia miastowego, hałasu i codziennej gonitwy i zmęczenia. Aj! Jeszcze tylko dwa dni pracuję w butiku i wtedy jadę do Babci na wakacje a potem zostaje tydzień na ogarnięcie spraw przed wyjazdem. Miejmy nadzieję, że się uda się ten wyjazd turystyczny! :D Było by cudownie:)

Jeżeli chodzi o dzisiejszy dzień, to totalnie wyrzuciłam na moment negatywne myśli, emocje i uczucia. Czułam się tak..świeżo. Przez cały czas czułam, że jestem potrzebna Parysowi i Venulce. Strasznie chcieli mojego towarzystwa, tak po prostu. I wiecie co? To jest właśnie cudowne. Bezwarunkowa przyjaźń, bezwarunkowa miłość jakimi obdarowują nas zwierzęta. Moje zwierzaki są najkochańsze na świecie i pragnę abym w przyszłości mogła mieć na tyle funduszy i czasu aby przebywać między nimi częściej. Co dziś robiliśmy? Wszystko i nic:)Wyczyściłam po prostu zwierzaki, Parysa i Vene. Wycałowałam, poprzytulałam, wygłaskałam. Nic nie wymagając. Bycie z nimi to teraz dla mnie coś na wagę złota. Parys bardzo przypomina Siwą. Dziś było ogromne wietrzycho i jak grzywa zwiewała mu na drugą stronę szyji, to uwidoczniony był tylko jego bialusieńki pyszczek i bialusieńka szyja. Identyko mama. Nie do wiary.. 7 lat mija w sierpniu, odkąd Siwa odeszła a ja od tamtej pory trochę się błąkam po tym świecie nie wiedząc co mam w życiu robić. Tak zupełnie szczerze. Cały czas szukam i szukam. Szukam takiego sposobu na życie, a konkretnie pracy, która dawałaby mi satysfakcje i spokój ducha no i w miarę przyzwoite pieniądze, abym mogła zacząć na nowo realizować swoje cele, plany i marzenia. Trzymajcie kciuki za mnie. To wszystko zależy właśnie od tego, jak potoczy się moja dalsza droga z Parysem..:) Ale będzie dobrze..na pewno! :) Prawda?:)

 

No nic kochani.

Niedziela bardzo udana i szczerze już od dawna tak się nie czułam - jak widać na załączonym obrazku  ;-) Swoją drogą.. Parys na tym zdjęciu ma ombre na grzywie haha, brudasek mój kochany <3

 

Do usłyszenia wkrótce!

<3

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika nezeu.
rudykon piekny on a czas leci zdecydowanie za szybko !
31/07/2018 11:27:59
padholder to widać :)
18/07/2018 23:55:08
gothica89 Jejku ale on urósł a niedawno był malutkim źrebakiem :)
06/07/2018 21:11:42
maliniaq Niesamowite jak on już wyrósł i jak ten czas szybko leci... ale najważniejsze jest to, że mimo upływu czasu, te najważniejsze zwierzaki dalej pozostają w naszej pamięci i nic nie jest w stanie sprawić, że o nich zapomnimy :)
Trzymam kciuki, żeby wszystkie plany i marzenia się spełniły!
02/07/2018 8:12:40
abruniowelove Trzymam kciuki żeby wszystko dobrze się ułożyło :)
01/07/2018 21:16:23