Photoblog.pl

Załóż konto

I tak wiesz swoje. 

2015/10/22   

 

« następne   poprzednie »

Tak na zakończenie tego fotobloga, Oliwka cholera, powiedź po prostu coś o tym, co Cię otacza. Za pare lat znów śmiesznie będzie to czytać.

Śmiesznie na pewno, bo co mnie otacza? Dobrze by  wiedzieć, bo świat, który jest zaraz obok jest też całkiem daleko. I jak idziesz ulicą to widzisz te same miejsca, ale one już nie są takie same. Są pozamykane w różne chwile i różne czasy. Z czasami to w ogóle jest dziwnie, bo były takie czasy, co wysyłało się kartki na wigilię. I czasem chodzę do dziadków i oni dalej te kartki wysyłają. A dzisiejsi już ludzie zapomnieli co to papier i kartka, co pocztówka. stuk puk w klawiature i może nie ma w tym nic złego. Złego ? To złe słowo, bo mówiłam, że grzech nie istnieje, kiedyś tak usłyszałam. I te wszystkie miejsca też kumulują te wszystkie grzechy, albo słowa, bo to właśnie słowa mają opisywać to, czego nie widać. I to co mnie otacza to troche też słowa,a słowa nie powinny opisywać niczego. Bo co w słowie drzewo się mieści ? Tysiące innych słow, bo konary, bo liście, bo powietrze, które sie o te drzewo potyka. Ale są trudniejsze słowa niż drzewo. Umysł na przykład. Chcesz kawałek umysłu? Masz tu kawałek mojego. I co, poczułeś, zrozumiałeś? Nie zrozumiałeś niczego. Bo po słowach cieżko jest coś zrozumieć. A jednak muszą być tu, żeby powiedzieć coś o tym, o tym właśnie, co Cie otacza. i mówić tak można, albo pisać. Bo można wpaść w taki słowotok, co przeszedł tu już niejedną głupią notkę. Czasem chyba używa się słów, których się nie zna, a to wszystko to i tak kłamstwo. Zamykanie chwili w jakieś notce, w słowach. To potem znika, ale tu dalej zostaje. Więc jest nadal czy już tego nie ma? Chyba nie warto zadawać pytań. Odpowiedźi się zmieniają. Ale wie pan co to jest życie? Jakim słowem je opisać? Mówi pan, że gonitwa? A powiem panu, że to nie gonitwa. Gonitwa to może być w kauflandzie po tanie jajka. Życie to bardziej taka zapierdalanka. Choć to bardzo podobne słowo, co gonitwa. Może faktycznie, to troche tak, jakby ktoś wsadził Cię do kołowrotka, takiego, jak wsadza się chomiki. I Ty zapierdalasz w tym kołowrotku coraz to szybciej, bo chcesz dotrzeć do jakiegoś celu, ale ten kołowrotek wciąż kręci się wkółko. I wtedy dopiero wiesz, co to jest życie, jak zorientujesz się, że ta zapierdalanka nie ma końca. Myślisz, że gdzieś dobiegłeś, a to dalej się kręci. I wtedy wychodzisz, bo nie chcesz biegać. I znajduesz spokój, bo wiesz, że to nie szczęścia miałeś szukać, tylko spokoju. I uśmiechasz się i wyrzucasz swój kołowrotek do śmieci. Teraz już patrzysz na to co Cie otacza z boku, nie z biegu. I nie pytasz o to, co Cie otacza, bo wystarczy Ci wiedzieć, że to już nie kołowrotkowe pręty pod stopami. 

 

 

Przeszłam dziś przez całego swojego fotobloga. nie wiem po co mi to

ale

fajnie, bo uczę się wypluwać kamienie, a nie je połykać. Dobrzejest. nie chce tu już pisać, bądźcie zdrowi :p

 

2 komentarze
karrla - 23/10/2015 23:17:12
bede tesknic , milo bylo poczytac, pooglądać i w ogóle
padholder  - 23/10/2015 0:19:21
GENIALNA NOTKA... aż miło się czyta, że ktoś dochodzi do takich wniosków mając 24 lata
P E Ł E N s z a c u n
nie odchodź stąd bo warto czytać Twoje przemyślenia :)

Najnowsze wpisy

Wpis lose0yourself

 

Wpis lose0yourself

 

Wpis lose0yourself

 

Wpis lose0yourself

 

Wpis lose0yourself

 

Wpis lose0yourself

 

Wpis lose0yourself

 

Wpis lose0yourself

 

Wszystkie wpisy