Narazie nie narzekam :)) Jestem na 6 dniu głodówki. Nie jem nic, piję tylko wodę. Przykładem jestem na to, że nie trzeba jeść, żeby tyć. Organizm przed okresem +0,7kg = zatrzymuje wodę ;)) Ale jestem tego świadoma, więc nie panikuję:)) Jest dobrze, wpada jakiś grosz, może będzie za co kupić nawet prezenty na święta. Hurra :))
87,5 :))