Photoblog.pl

Załóż konto

U. A. N. J. K. 

2019/12/07   

Zbyt głęboki sen

« następne   poprzednie »
Zbyt głęboki sen

 

Wstajesz zbyt późno, biegniesz ostatni tydzień za tym mandarynkowym busem który nawet nie stara się zatrzymać, wiec po prostu odpuszczasz. Odliczasz dni i godziny, wychodzisz z tego piekła, mimo żałobnej kreacji, to bez pogrzebowego nastroju. Słońce grzeje bardziej niż wczoraj, jednak z pewnością mniej, niż jutro. Piegi ponownie Cię dręczą do momentu, gdy nie spadnie pierwszy liść z drzewa w parku, gdzie ukrywasz się przekraczając pierwsze granice własnego sumienia. Bezmyślne ryzyko traktujesz jako odwagę. Wszystko zaczyna kusić i gubić. Bliskość przestaje być nie mądra. Zaufanie staje się być zbyt pochopne. Cierpienie wita Cię kazdego poranka i kołysze do snu. Przyjaciele są boleśnie ważni. Miłość zbyt wymagająca. On zbyt toksyczny. Odejście okazuje się być zbyt wielkim ciosem. Wyprowadzka zwykłą ucieczką. Dołącza naiwna tęsknota za tym co było zbyt oczywistym kłamstwem. Rodzina skruszona, gdzie serca są przepełnione walizkami i kilometrami, a usta sklejone żalem. Melancholia zwalczana bezskutecznie, przez co obojętność okazała się być jedyną wadą, której w Tobie nie było.

Kocham kojący, głęboki sen.
 
Od samego początku piszemy swoją niepowtarzalną historię. Różni nas właściwie wszystko, prócz podświadomości. Właśnie ten cholerny wrodzony defekt, utworzył pewien cykliczny koszmar, który dopada nas gdy liczymy na spokojną noc


Gasisz światło


Zapadasz w kojący, głęboki sen


Spadasz, nigdy nie wiadomo skąd

Uderzając o ziemię zrywasz się, przerażony, za każdym razem równie bardzo zdziwiony, że na końcu nie czeka Cię ból, a jedynie mimowolny, gwałtowny ruch ciała splątany w kołdrę, łapczywy wdech i lądowanie w wygodnym łóżku. To pobudka wypełniona strachem i adrenaliną, która znika tak samo szybko jak się zjawia. Nie pierwszy raz przeżywasz ten sam krótki sen, znasz go na pamięć, więc uspokajasz oddech i ze spokojem przekręcasz się na drugi bok.

Twój - ten sam, nie zmienny, stresujący sen.

Mój - koszmar, który wykreowała mi moja własna podświadomość, odbierając bezpieczne lądowanie

Zapadłam w ukochany, kojący, głęboki sen.

Spadałam, bezwładnie, dłużej niż zwykle

budząc się byłam przerażona tylko i wyłącznie dlatego, że tym razem upadek był niewyobrażalnie bolesny,

pościel obca w dotyku,

twarze bez wyrazu,

odbicie bez tożsamości,

a w głowie odbijające się pustym echem resztki wyblakłych uczuć, ofiarowanych przeze mnie postaciom równie wyblakłym, bezimiennym. Zebrałam te kruche elementy i posklejałam w okrojone, bezosobowe odczucia, które w sobie miałam. Nie dość, że jedyne to zdeptane i nie pełne. Patrzyłam i czytałam kilkukrotnie zastanawiając się jaka historia kryje się pod każdą z tych zlepek wspomnień. Zapisałam je na wstępie, czytałeś je jako pierwsze. Bolesne uczucie, że tak samo jak Ty nie wiem co oznaczają.

przeszłość, wspomnienia, spokój?
straciłam
tęsknię - za sobą, tą niewybrakowaną, pamiętającą

mam pewność, że te nieprawdopodobnie szczere i kochające kilka par oczu, które patrzą na mnie każdego dnia, pokażą mi jak odtworzyć to życie na nowo.

walczę o każdą straconą sekundę, dzień i rok
zapadając w ten ukochany, głęboki sen
niestety nie jest i nie będzie kojący, już nigdy.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Zbyt głęboki sen

07/12/2019 19:01:55

Wpis gangamek

20/05/2014 16:27:39

Wpis gangamek

29/04/2014 20:04:17

Wpis gangamek

24/04/2014 18:33:25

#26

16/04/2014 20:33:51

#25

01/04/2014 18:23:59

#24

12/03/2014 19:01:49

#23

14/02/2014 22:55:58

Wszystkie wpisy