Photoblog.pl

Załóż konto

UNeverCallMeWhenYou'reSober 

2012/01/25   

 

« następne   poprzednie »

Ujmując(e) sło.wa(r)-szaro.ść, by(le) zadość, choć ty(le); tli się śnieg (z)mieniony w deszcze, jeszcze z(i)marznę, nim zasnę; chyli się ku upadkowi noc, wprost w chodniki. Dłonie, ciepłe od słów, chłodne od stóp, od stopów, roztopów czy stopni, inkarnacja rozogni, czerwcowa. Zga.śnie(niem), w marce strącona, ogłoszo-na nowo, kolejną rozmową, (roz)mówieniem, słuchaniem,czas rozmieniany na drobne.

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Wpis dive9

 

jak powietrza czy światła

 

Wpis dive9

 

odpowiedzią będzie cisza.

 

bez cienia zła

 

Iprayeverysingledayforarevolutio

 

Wpis dive9

 

Wpis dive9

 

Wszystkie wpisy