Za dużo myślę. Za dużo staram się zrozumieć, za dużo zapomnieć.
Tak się nie da. Oszaleć można.
I ja powoli dostaję szału.
Wkurzają mnie dokładnie wszyscy. Znajomi, rodzinka, człowiek, który ma czelność nazywać się moim ojcem. A najbardziej wkurza mnie to, że czuję się generalnie olana. A tego nie znoszę.
Walcie się. Wszyscy.