Photoblog.pl

Załóż konto

Growing Up Is Optional 

2016/10/20   

 

« następne   poprzednie »

Green Day- Still Breathing

 

Tak słucham tego nowego Green Day z niegasnącą miłością dla zespołu i myślę sobie, że chciałabym umieć tak zadrzeć głosem jak Billie Joe w refrenie przy "Still Breathing". Bo robi to pięknie.

 

Kilka dni temu, w trakcie zajęć w szkole, pewna osoba przekazała mi swoje obserwacje dotyczące mojej osobowości. Zanim zaczęła o nich mówić, miałam już w głowie gotowy scenariusz całej tej rozmowy. W myślach tworzył mi się jakiś słowotok, coś w tylu: "pewnie znowu usłyszę, że jestem nieotwarta, że moje sceptyczne podejście widać na kilometr, że mi nie wierzy...ciekawe co tym razem...ciekawe czy wiele osób się z nią zgadza...czy moi bliscy też tak sądzą? cholera, powiedz to i miejmy to z głowy. Ja nie będę już nawet zaprzeczać, ważne, że wiem swoje(?). " etc.

Ale usłyszałam coś innego. Coś co pierwszy raz od dwóch lat mnie zaskoczyło.

"Są dwie grupy osób, które się boją. Jedni pokazują swój strach, chowają się i nie odzywają słowem.

Drudzy robią wszystko, żeby pokazać, że wcale się nie boją. Więc bije od nich podejście w stylu "Potrafię to zrobić, potrafię wszystko, wcale się nie boję, odpierdol się!"

Ty należysz do tej drugiej grupy..."

 

To była obserwacja dotycząca mojego zachowania w scenach czy róznych zadaniach aktorskich. Ja od dłuższego czasu wątpię w jakiekolwiek połączenie między mną a aktorstwem. Ale o tym innym razem. Zaczęłam wtedy myśleć, czy nie przekłada się to czasem na życie prywatne. I nagle jak młot uderzyły we mnie wszystkie te sytuacje, w któych faktycznie się tak zachowywałam. Nie zasmuciło mnie to. Przeciwnie, byłam wdzięczna, że ktoś w końcu powiedział mi nad czym powinnam pracować.

Nie wiem właściwie z czego ten dziwny lęk wynika. Na pewno nie z niedoświadczenia życiowego. Nie sądzę. Niedawno cytowałam tą wypowiedź komuś, komu moim zdaniem również mogłaby się przydać. Komuś ponad dwa razy starszemu ode mnie. Wydało mi się to dziwne, że jesteśmy na kompletnie różnych etapach w życiu, ale mamy ten sam problem. Może to coś, co dziedziczy się w genach. Ale paradoksalnie zaczęłam się dzięki temu mniej denerwować. Nie jestem w tym przecież sama. Wspólnie możemy znaleźć sposób, żeby to zwalczyć.

Brak komentarzy
Info

Użytkownik aliceinfuckery
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.

Najnowsze wpisy

Wpis aliceinfuckery

 

Wpis aliceinfuckery

 

Wpis aliceinfuckery

 

Wpis aliceinfuckery

 

Wpis aliceinfuckery

 

Wpis aliceinfuckery

 

Wpis aliceinfuckery

 

Wpis aliceinfuckery

 

Wszystkie wpisy