Mój cudowny synuś:-)
Uwielbiam gdy biega po domu i krzyczy "mama,mama, mama":-)
a jak już coś ode mnie chce to mówi "mamo":-D słodkie to:-)
Nadal wiele nie mówi, ale jego nowym słowkiem w jego prywatnym słowniku jest "bibi" czyli samochód. Uwielbia jeździć autem, przynajmniej problemu z tym nie ma:-)
Wczorajszy dzień spędziliśmy cały na dworze, bo mieliśmy trochę pracy. Dziś Matuś ma lekki kaszel, a ja katar. Nawet w przeziębieniu się uzupełniamy:-P
Dziś pogoda już beznadziejna, więc spędzamy czas w domu.
Wakacje już zaplanowane, w czerwcu nad morze:-) w końcu spędzimy trochę czasu w trójkę:-)