Photoblog.pl

Załóż konto

 

2014/02/05   

Afrodyta i ares

« następne   poprzednie »
Afrodyta i ares

środowy wieczor.. zimno.. ciemno.. miliony mysli o roznych rzeczach.. coraz wiecej głosow przeciw. coraz wiecej ludzi próbujących zniszczyc to o co walczyć chce.. rodzina.. nedzna imitacja.. brak wartosci.. szacunku.. honoru i miłosci.. honor, boje sie ze zapomne czym jest.. stąpaj twardo, nie unoś sie na chmurach  marzeń powtarzali wszyscy ludzie.. nie chce.. nie moge.. nie umiem.. co mi pozostało innego niz marzenia? Ona.. jedna jedyna wymarzona.. porownana bez problemu moglaby byc do Afrodyty.. piekna.. mądra.. zabójcza.. najwieksza siła i zarazem słabość.. widze ją co dnia.. zapatrzony w obrazek nie moge czasami wydusic z siebie słowa.. oslepiony ideałem.. przestałem dostrzegac wady.. tylko czy były? nie wiem.. zakochalem sie wiec jest to nie istotne..   zakochałes? tak.. nie boje sie tego.. jedyny strach to taki ze moge stracic wszystko.. kolejna mysl.. skoro ona jest Afrodytą.. to kim ja dla niej jestem.. Hefajstosem? nieee za dużo jak na ta chwile.. zbyt szybko.. kim wiec? Ares.. taaaak zostałem jej Aresem.. oparciem w trudnej chwili.. dowodem na to ze mozna pokochac bezgranicznie.. mimo przeciwnosci losu.. Afrodyta i Ares.. namietni  kochankowie boskiej sfery.. wiatr z olimpu wiejący im w oczy.. i po co? po co pytam.. nie ma sensu.. milosc przetrwa nawet najwiekszy gniew zeusa.. Hefajstos tkający siec.. niczym ludzie wokoło nas próbujacy przeszkodzic.. o nie.. nie tym razem.. nie pozwole by zarzucili na nas tą siec i uwiezili nasze uczucie.. doprowadzili do rozstania.. juz na zawsze kochajacy.. nierozlaczni.. pozostana na ustach i w głowach wszystkich tych ktorzy nie wierzyli

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Bol...spokoj...radosc...smutek..

 

She's comeing

 

Afrodyta i ares

 

Why not

 

kurwa

 

Wpis xxszakalxx

 

..

 

umysł

 

Wszystkie wpisy