Photoblog.pl

Załóż konto

we have only life to live. 

2013/09/07   

Torn apart at the seams 46

« następne   poprzednie »
Torn apart at the seams 46

 

O 20 nadeszło moje wybawienie. Mianowicie sesja z psychiatrą, która trwała prawie do północy. Musiałam się komuś "wygadać", czułam że jeżeli tego nie zrobię to zeświruję do reszty. Pisałam o tym co czułam w związku z moją rzekomą śmiercią, przyjazdem Iwana, sekretami Isaaca i spotkaniem Daniela. Nie było lekko, ale po wszystkim poczułam się dużo lepiej. Jens stwierdził iż nie mogę odsuwać się od Isaaca, bo po za nim i Iwanem nie mam nikogo kto mógłby mnie wesprzeć. Powiedział również, że jeżeli nie chcę być "tą drugą", to muszę coś w sobie zmienić. Najlepiej w wyglądzie i nie mogę ciągle się do niej porównywać. nie jestem pewna swoich uczuć do Isaaca, nie kocham go ale ... no właśnie "ale". Pomaga mi i jest miły. Opiekuje się mną, daje dach dach nad głową i chce w zamian tylko obustronnej przyjemności. Czy to tak wiele? Chyba nie. 

Rozmawialiśmy także o propozycji Iwana, o dziwo poparł mnie. Powiedział, że lepiej będzie jeżeli zostawię to wszystko tak jak jest. Przynajmniej na razie. Doszliśmy do wniosku, że muszę zapomnieć. Tak będzie lepiej dla nas wszystkich. 

-Wystarczy na dziś.-stwierdził Jens gdy zegarek wskazał 23:45.-Weź tabletkę i idź spać.-przytaknęłam i odprowadziłam go do drzwi. W drodze do pokoju, postanowiłam sprawdzić czy Isaac nadal siedzi w biurze. Nie myliłam się, siedział przy biurku i ewidentni zasypiał. "pracoholik jeden", mruknęłam w myśli podchodząc do niego. Złapałam go za rękę i nie słuchając jego sprzeciwów zaciągnęłam go na górę. Zamknęłam drzwi od pokoju i popchnęłam go na łóżko. Zdjęłam mu skarpetki i spodnie po czym sama, szybko rozebrałam się do bielizny.  Zgasiłam światło i wskoczyłam na łózko , zdjęłam mu jeszcze koszulkę i owinęłam nas oboje kołdra.Przytuliłam się do jego gorącego torsu, muskając go kilkakrotnie wargami. Objął mnie mocniej ramionami i rozluźnił mięśnie.

-Jesteś taka zmienna.-wyszeptał chowając nos w moich włosach.Uśmiechnęłam się i zamknęłam oczy. Byłam strasznie zmęczona i on na pewno też.  Obudziłam się około ósmej, Isaaca już nie było. Zapewne wstał o piątej i poszedł do biura. Westchnęłam i poszłam pod prysznic. brałam się, zrobiłam makijaż, związałam włosy i zeszłam na dół. Na stole czekało na mnie śniadanie. nie miałam apetytu, dlatego nie wiele zjadłam. Elizabeth nie pilnowała mnie tak jak Isaac. Po posiłku postanowiłam do niego zajrzeć. Jednak zawróciłam na schodach, gdyż usłyszałam jak wykłóca się z kimś przez telefon. Nie miałam ochoty oglądać go rozzłoszczonego dlatego ubrałam buty, kurtkę i wyszłam do ogrodu. Usiadłam na huśtawce i po prostu siedziałam, starałam się oczyścić głowę ze zbędnych myśli. Nie myślałam o Iwanie ani Isaacu, tym bardziej nie o Danielu,  Nie myślałam o tym co by było gdyby .. Po prostu siedziałam i patrzyłam w szare niebo.

Iwan 

W nocy znów nie mogłem spać, ciągle myślałem co mam zrobić. Byłem rozdarty pomiędzy Sebastianem a Emilką. Nie wiedziałem, czy powinienem wrócić i uwierzyć że Isaac na prawdę jej nie skrzywdzi czy też lepiej rozstać się z Sebą i pilnować mojego przyjaciela tutaj. Na prawdę nie chciałem, żeby musiała cierpieć, ale nie chciałem też zostawiać Seby. A może powinienem go namówić na przeprowadzkę? I tak pewnie by się nie zgodził, jest strasznie uparty. Ale można spróbować.. Tak, właśnie tak powinienem zrobić. Z samego rana wziąłem prysznic i spakowałem się. Wymeldowałem się z hotelu i pojechałem do Isaaca. Wszedłem do jego domu i poszedłem prosto do jego biura. 

Wygrałeś, będę dla Ciebie pracował.-powiedziałem szybko, a on tylko zwycięsko się uśmiechnął.-Nie szczerz się tak tylko bierz się za umowę. Wrócę za parę dni i ją podpiszę.

-Jedziesz gdzieś/

-Do domu, po rzeczy i chłopaka.

-Zgodzi się/

-Mam nadzieję.

-Powodzenia.

-Dzięki, Emilka u siebie?

-Nie wiem, zapytaj Elizabeth.

-To ty czegoś nie wiesz?-zaszydziłem

-Zamknij się albo pojadę Ci po pensji.-zaśmialiśmy się oboje.

-Do zobaczenia za kilka dni.-powiedziałem i poszedłem na górę. Em nie było w jej pokoju, ani w żadnym innym na piętrze, na parterze również jej nie znalazłem. Zdenerwowany wyszedłem do ogrodu i odetchnąłem z ulgą. Usiadłem obok niej na huśtawce ale nijak nie zareagowała. Nawet nie mrugnęła.

-Hej.-powiedziałem cicho ujmując delikatnie jej dłoń. Nadal nie reagowała, kompletnie zatopiła się w swoim świecie. Patrzyła jedynie w niebo. Gdyby nie rytmiczne opadanie klatki piersiowej pomyślałbym że nie żyje. Przez dłuższą chwilę oboje trwaliśmy w bezruchu, aż w końcu postanowiłem powiedzieć jej dlaczego  tu jestem.-Em, przyszedłem się pożegnać.-powiedziałem cicho a ona natychmiast się poderwała.  Patrzyła na mnie szeroko otwartymi i przerażonymi oczami. Ewidentnie się czegoś bała, tylko nie wiedziałem czego. Odwróciłem się żeby sprawdzić czy nie stoi za mną jakiś szaleniec z nożem, ale byliśmy sami. Spojrzałem ponownie na Emilkę. Stała na przeciwko mnie, była strasznie chuda i poddenerwowana. Nerwowo pocierała nadgarstki nie odrywając ode mnie bojaźliwego wzroku.

-Spokojnie wrócę, za kilka dni.-wstałem i powoli podszedłem do niej i delikatnie ją przytuliłem- Jadę tylko po swoje rzeczy i prawdopodobnie po Sebastiana, ale jeszcze nie wiem czy on się zgodzi na przeprowadzkę. Pójdę już, zobaczymy się nie długo.-pocałowałem ją w policzek i delikatnie odsunąłem od siebie. Nie chciałem iść, ale nie mogłem też rozkleić się na jej oczach. Było  mi ciężko, głównie dlatego że nie byłem pewny co mnie do niej przyciąga. Nie mając wyjścia odwróciłem się i ruszyłem do samochodu. 

-Nie odwracaj się, nie odwracaj się, nie odwracaj się, nie odwracaj się [..]-przeklinałem pod nosem, ale nie mogłem wytrzymać i spojrzałem an nią przez ramię. Stała w tym samym miejscu i i się przeglądała. Podniosła rękę i powoli  pomachała. Wyglądała przerażająco. Smutna, wychudzona i zmęczona życiem nastolatka. Przełknąłem ślinę i niepewnie jej odmachałem, po czym poszedłem do auta. W głowie nadal miałem mały chaos, ale postanowiłem na razie nie myśleć i po prostu zobaczy c co przyniesie los. Włączyłem radio i ogrzewanie po czym wyjechałem na zaśnieżoną ulicę.

Emilka

On oszalał, chce tu przywieźć Sebastiana! Przecież inna była umowa. Miał nikomu o mnie nie mówić! A co jeśli powie jeszcze Marcie o tym ze żyję? albo co gorsza pójdzie na policję?! Przecież zamkną mnie w psychiatryku albo poprawczaku, a Isaac na 10000% pójdzie siedzieć.  Miałam złe przeczucia, dlatego wróciłam szybko do domu, zdjęłam kurtkę i buty po czym pobiegłam do gabinetu Isaaca. Wskoczyłam mu na kolana i mocno się do niego przytuliłam. On objął mnie i pocałował w szyję, dając minimalne poczucie bezpieczeństwa.

-Co si stało?-zapytał z troską. Przez ułamek sekund chciałam mu najzwyczajniej w świecie powiedzieć o tym że się boję. Przełamać się, skończyć z milczeniem.. ale zrezygnowałam z tego i po prostu mocniej się w niego wtuliłam. "Wygadam " się na sesji z psychiatrą, tak chyba będzie lepiej.

 

Nie, nie zapomniałam o was :D

I mam maleńką nadzieję że wy o mnie również nie ;c

Przepraszam, że taka nawalam, ale nowa szkoła, dziwny plan i do tego ta cała afera w starej szkole ;/

 

Ale muszę wam powiedzieć że sprawa  z nową dyrektorką ZS Polce trafiła do trafiła do sądu ! Jest dobrze :D

 

11 komentarzy
mystoryforyoou  - 18/09/2013 15:44:19
Super. ;3
+ u mnie opowiadanie . ; ) Dopiero zaczynam i chciałabym jakoś to rozkręcić.
Serdecznie zapraszam do śledzenia historyjki , obserwowania, komentowania i klikania. ;*
Jeśli uznasz to za spam to bardzo przepraszam. <3
blacberries  - 08/09/2013 10:26:35
<333333!!
xdmojeopowiadaniaxd - 09/09/2013 20:56:06
<33

opowiadaniazpomyslem  - 07/09/2013 22:58:44 z telefonu komórkowego
Już myślałam, że serio o nas zapomniałaś;d . Część świetna, jak zawsze;3 ;**
+ nie mogę się doczekać kolejnej części:)
xdmojeopowiadaniaxd - 09/09/2013 20:56:02
Nie śmiałabym! Staram się pisać kilka zdań dziennie żeby co najmniej raz w tyg dodać wam całą część, ale wiem że to bardzo mało ;/
Dziękuję ;*

monia990106  - 07/09/2013 22:50:27
świetne :*
xdmojeopowiadaniaxd - 09/09/2013 20:54:16
Dziękuję ;*

magicznyswiatopowiadan  - 07/09/2013 22:21:42
Jak zawsze świetna część ;)
xdmojeopowiadaniaxd - 09/09/2013 20:54:09
Dziękuję ;*

torresbogiem  - 07/09/2013 22:20:39
Część super ^^ W porządku, nami się nie przejmuj, ważne, żeby w szkole Ci się wszystko ułożyło :) Gratuluję pierwszych sukcesów w walce o przywrócenie poprzedniej dyrektorki, oby tak dalej! :)
xdmojeopowiadaniaxd - 09/09/2013 20:54:01
Dziękuję ;3 Staram się pisać po kilka zdań dziennie, ale jest trochę ciężko ;/ Dziękuję w imieniu wszystkich <3

Najnowsze wpisy

Miss Nothing Miss Everything 23

 

Coś wam zdradzę

 

Wyznania rudzielca

 

Miss Nothing Miss Everything 22

 

Czas na odwyk

 

Miss Nothing Miss Everything 22

 

Miss Nothing Miss Everything 21

 

Wpis xdmojeopowiadaniaxd

 

Wszystkie wpisy