było.. świetnie ;)
chociaż pierwszego podjazdu się bałam, zjazd był jeszcze gorszy.
'urwiemy lusterko lewe czy prawe?'
pozytywne myślenie górą.!
pierwszy zjazd z pionowej ściany, był masakryczny.
'-wrzuć na jedynkę z (no czymś tam) i puść wszystko!-
- tylko pamiętaj! kierowincy nie puszczaj!'
czyli pick-up nie latają, a jedynie się wieszają, najczęsciej zaraz za przednią osią.
no i duży plac zabaw dla dużych dzieci.
bagnisko jakieś. tzn. na poczatku to była podmokła łąka. później przeurocze bagnisko.
w życiu nie powiedziałabym, że pod takie rzeczy można podjęchać, a co dopiero z nich zjeżdzać!
na zdjęciu: pick-up zawieszony na zjezdzie z pierwszej pionowej ściany
'musisz to tak z rozpędu wziaść!'
ps. żeby nie było. on nie dotyka kołami ziemi. one zwisają luźno. całkowicie luźno.
stoi na tylnej osi, i na podłodze, na wysokości siedzeń kierowca/pasażer.
nawiasem mówiąc, drzwi otworzyć nie mogłam xP
a przez szybe grzybka zerwałam.!