Photoblog.pl

Załóż konto

Słodkie przepisy na cały rok! 

2020/07/12   

i cyk

« następne   poprzednie »
i cyk

- Co było nie tak?

- Nie wiem, ona jest dziwna.

- Hahaha, ty też jesteś dziwny.

 

- Jakoś nie przekonują mnie piosenki o miłości, pokoju i tolerancji.

- To jakie piosenki lubisz?

- O nienawiści, wojnie i prześladowaniach.

 

- Ruskie geny. My jesteśmy silni gdy trzeba zdychać, ale wrażliwi gdy przyjdzie kochać.

 

- A Łemkowie to jest mniejszość czy to też Polacy? O Bojkach nie słyszałam, nie znam się na historii.

 

Trwa stopniowe wychodzenie z lockdownu. Pracy między piekarnikiem oraz koszem na metal i plastik miałem już potąd. Idealnie jeszcze nie jest. W biurze siedzimy we trzech tylko, w dodatku jedynie co drugi tydzień. Ponadto po różnych mniej lub bardziej zabawnych perturbacjach, w końcu odbywają się wybory. Pierwszą turę w zasadzie chyba wszyscy przegraliśmy, ale mimo wszystko możemy jeszcze wygrać drugą.

 

Oczywiście, baby. Gdy tylko otwarto lokale to jeszcze tego samego dnia byłem na randce z panią nr jeden. Nie miałem większych złudzeń, zresztą po tym spotkaniu odnosiłem wrażenie jakbyśmy oboje czuli, że to nie to. Dałem sobie zatem spokój i trafiło mi się jakiś czas później wyjść na zieloną herbatę z panią nr dwa. Pani nr jeden wkrótce potem zaatakowała mnie w nocy swoimi przemyśleniami nt. nieszczęśliwej miłości, po czym mnie zablokowała. Dwa dni potem natomiast odblokowała i się wypierała. Pani nr dwa jednak bardzo przypominała mi R. - moją największą nieszczęśliwą miłość sprzed lat. Myślę, że to było terapeutycznie istotne: spotkać swój ideał i się na tym mocno przejechać. Pomogło mi to nabrać większego dystansu i nawet się nie przejąłem, gdy wyszedłem na kawę z panią nr trzy, ta zaś okazała się być osobą mało komunikatywną, niesamowicie spiętą, powiedzmy że nudną, a pewnym momencie miałem ochotę wyjść do wc i wymknąć się jakimś tylnym wyjściem czy coś, byle nie ciągnąć tego wymęczonego spotkania. Nie przejąłem się tym, bo przecież piszę z kilkoma innymi. I to jest właśnie największy urok aplikacji randkowych: rozmowy. Nie że od razu randki, bo czasem to wręcz nie warto, ale dyskusje o książkach, filmach, muzyce etc. To jest bardzo inspirujące i ubogaca człowieka. Chociażby: jedna pisała mi o Pilipiuku i koniec końców zakochałem się w opowiadaniach Lovecrafta. Inna natomiast zachwycała się Dead Can Dance i Clannad, w efekcie więc zacząłem zgłębiać twórczość Vangelisa i Szkoły Berlińskiej. Czyli ostatecznie i tak ubogacam się sam, ale fajnie jest o czymś pogadać.

 

Z liderką zespołu kompletnie się nie odzywamy, ale i tak pośrednio potrafiliśmy sobie grozić pozwami i donosami do skarbówki. Prędko nie pośpiewam chyba.

 

***** **

 

NP: Tangerine Dream - Origin of Supernatural Probabilities

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika radogost.

Najnowsze wpisy

Och

21/03/2021 13:09:10

Primavara

19/02/2021 20:34:37

POV: facepalm

01/01/2021 12:48:32

Idzie zima!

10/12/2020 20:26:18

Na razie nie wychodzę z lasu

10/11/2020 14:53:04

Wyszedłem z lasu

05/11/2020 20:13:15

Siedzę w lesie

02/10/2020 10:14:14

Hehe bo wiecie

18/08/2020 20:01:22

Wszystkie wpisy