Photoblog.pl

Załóż konto

 

2017/01/28   

 

« następne   poprzednie »

Nieposkromiony talent.. 

 

Wiesz, że od pierwszych chwil kiedy się spotkaliśmy, czułem.. że masz w pobie niesamowity potencjał a o talentach dowiadywałem się wraz z czasem który razem spędzaliśmy. 

 

Upór, zaradność, błysk inteligencji, bystrość umysłu, zawziętość, pasja i wiedza o gotowaniu, zdrowego odżywania i ciągła chęc poszerzania tej wiedzy, w praktyce wykorzystywanie umiejętności, pojęcie o ciele i to jak ćwiczysz, to coś totalnie poza skalą, nie umiem wytłumaczyć ludziom jak Ty trenujesz, kiedy opisuje to facetom wystarczy wspomnieć 'że... trenujesz ciężej niż Vegeta' (Tobie nie wiele to powie, ale Oni nie wiedzą co odpowiedzieć, widać tylko chwile zadumy na twarzy) mało kto widział jak ćwiczysz.. mało kto wie, że kobiety też potrafią w taki sposób podchodzić do ćwiczeń, dieta jest adekwatna i specyficznie dostosowana do tego jak żyjesz i z jaką intesnywnością ćwiczysz. Zawsze podziwiałem i cieszyłem się (na zapas) z tej umiejętności. Tarczyca i to z czym musisz się zmagać przy takiej chorobie to coś, co nie wielu ludzi potrafi zrozumieć (oni nawet nie widzą do czego służy tarczyca, co się z nią wiąże a jakie są skutki i przewlekłość tej choroby to trudna do opisania sprawa) ale wiesz jak to mówią ? Zdrowy chorego nigdy nie zrozumie, to jakie skutki z biegiem lat zaczynasz odczówać coraz bardziej i jak nie wygodnie z tym się żyje to mont everest empatii dla zwykłych ludzi, pokiwają głową.. pożałują.. ale nie zrozumieją. Oni nie wiedzą, że to nie minie a jakie skutki będą występowały i ukazywały się z biegiem czasu to zmora z którą sama musisz walczyć teraz. 

 

Taniec... Akurat to jest coś o czym lubisz dużo mówić, bardzo często wspominasz, bardzo często marzysz ale kompletnie nic z tym nie robisz.. (nie obraź się) ale masz motto życiowe na fb popisane ale kompletnie nic z tym nie robisz, olałaś temat już lata temu, nawet nie wiesz jak wrócić do tego, nie masz nawet planu jak to zmienić.. Ale taniec był dla Ciebie wszystkim, widać to na zdjęciach kiedy ktoś wie gdzie spojrzeć, w oczach z dawnych lat masz żar... zaparcie i szał... Taniec pozwalał Ci się wyrazić, na bank byłaś strasznie cięta na tym punkcie, mase czasu spędziłaś na ćwiczeniach, musiałaś być wymagająca i pokazywać (uczyć i poprawiać) wszystkich innych z grupy, a tyle czasu ile poświęcałaś na wymyślanie figur i doszlifowywanie układów przed lustem ? ... <Chwila ciszy> To już tylko Ty wiesz... To już tylko Ty pamiętasz... Myślisz, że to coś do czego wrócisz ale z czasem nie będzie Ci łatwiej... 

 

Miałem zawsze wielki cichy żal... ( nie pierwszy i nie ostatni) do Twoich rodziców, jak brutalnie wyrwali Cię z tego świata, pod byle błachym pretekstem odebrali Ci pasję.. Teraz dzieci na siłe się zmusza i podrzuca pomysły tego typu, a Ciebie wyrwali z tego świata, to jest okrutne.. to było okrutne... A Ty teraz nie wiesz nawet jak wrócić.. 

 

Ciekawy jestem jakbyś sobie poradziła w tańcach towarzystkich... To był raczej mój cichy atut, bo miałem już kiedyś przyjemność podtańcowywać.. ale ciekawe byłoby z Tobą wszystko od nowa przerobić, to już totalna abstrakcja.. nie myśl o tym, ale ciekawe jak taniec, którym się tak pasjonowałaś umiałabyś i przeniosłabyś na taniec towarzyski, sposób w jaki ćwiczysz mogłyby Cię z czasem przygotować do powrotu do tańca, ale Ty nawet z tego już rezygnujesz. 

 

Studiowałaś w Polsce i aktualnie teraz też matematyka to Twój konik, nie ta mega zaawansowana ale lotność w tej dziedzinie to też talent, nie każdy tak swobodnie się porusza w tej materii.. 

 

Twoje zagospodarowanie czasem.. cholera.. po prawdzie myślałem, że lepiej sobie z tym poradzisz ale pewnie wiecznie Ci go brakuje, narzucasz sobie sama takie tempo i takie wyzwania, że gonisz się wszędzie, ale to już zupełnie inna historia.. 

 

Wiesz, że o większości Twoich talentów nawet nie jestem w stanie wspomnieć bo to nie miejsce na mega prywatne otwieranie się, obserwowałem Cię tak długo... jedynę o czym mogę wspomnieć to ta niecna przywara i atakowanie stopy... ale to już... 

Nie warto więcej pisać, tego co wiem i tak nie przeleje bo jednak to co moje to moje.. 

 

I tak za dużo i głęboko opisywałem Ci egzystencje, chyba dość tej radosnej słownej ekwilibrystyki i warto zachować coś dla siebie. 

Pozdrawiam

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika patelsky.

Najnowsze wpisy

Wpis patelsky

28/01/2017 19:22:35

Nigdy nie mówiłem, że byłem..

28/01/2017 11:08:21

Bałwan...

25/01/2017 2:00:01

Better humans

24/01/2017 23:32:28

Alleluja ! Level up ..

24/10/2015 3:31:33