Photoblog.pl

Załóż konto

It will be nice to die.. 

2013/08/28   

cz. 27

« następne   poprzednie »
cz. 27
Kategoria:
Die Together

Die Together cz. 27 

 

Wydawało mi się, że obudziłam się po godzinie, ale patrząc na słońce było to niemożliwe, ponieważ był już poranek. Czułam na swoim nagim ciele delikatny wiatr, a pod plecami piasek. Zaraz.. Na NAGIM ciele? Dlaczego byłam naga? Nie pamiętałam, żebym się rozbierała. Gwałtownie podniosłam się do siadu i poczułam silne nudności. Miałam wrażenie jakby dodatkowo ktoś cały czas uderzał w moją głowę czymś ciężkim. Czułam, jakby rozrywałą się na kawałki.

- O boże - szepnęłam cicho i złapałam się za czaszkę. Obok mnie leżał równie nagi Filip, a niewiele dalej widziałam połowę znajomych z wczorajszego ogniska. Nikt nie miał na sobie ubrań. Po chwili uświadomiłam sobie, że wszyscy ludzie, którzy znajdowali się nadzy na plaży brali wczoraj te tajemnicze tabletki Klaudii, siostry Filipa. - O boże - powiedziałam ponownie i wstałam. Zaczęłam szukać moich ubrań, ale nigdzie nie mogłam ich znaleźć. W końcu zauważyłam moje spodnie przy wczorajszym ognisku, które już dawno zgasło. Założyłam je i delikatrnie zadrżałam czując ich zimno. Nie mogłam znaleźć swojej koszulki, ale na szczęście udało mi się znaleźć tą, która należała do Filipa. Cudem nie miałam problemy ze znalezieniem komórki, która była w kieszeni spodni. Wyciągnęłam ją i zauważyłam kilka nieodebranych połączeń od Miłosza. Zadzwoniłam do niego od razu.

- Boże, co się z tobą działo? - Spytał od razu zmartwiony.

- Cześć. Szczerze? Nie mam pojęcia, właśnie się obudziłam i mam do ciebie prośbę. Mógłbyś po mnie przyjechać? Jestem na plaży cały czas w tym samym miejscu co wczoraj. Możesz wziąć mój motocykl, prawko już masz.

- Dobra, jasne, będę za jakieś 15 minut, ale powiedz gdzie są kluczyki i dokumenty.

Wytłumaczyłam mu, gdzie wszystko było i czekałam aż przyjedzie. To kilkanaście minut upłynęło mi na próbach przypomnienia sobie co się wczoraj działo. W międzyczasie sprawdziłam puls Filipa, żeby mieć pewność, że żyje, bo nadal się nie budził. Zresztą tak samo jak inni, którzy nadal byli nieprzytomni, gdy Miłosz wszedł na plażę i przytulił mnie mocno.

 

- Wiesz jak ja się martwiłem? - Powiedział z wyrzutem.

 

 


Przepraszam za tak długą przerwę, ale najpierw byłam w Grecji, a później coś im się stało z laptopem i nie miałam internetu :(

Mam nadzieję, że nie rozumiecie :*

Jutro postara się dodać następną część, ale nie wiem jak to będzie, bo mam spotkanie z moją nową klasą ;D

 

Alex 

7 komentarzy
qbanez  - 27/09/2013 14:47:15
Wow... Ale miejsce....
opowiadaniaalex - 27/09/2013 14:51:13
plaża Xigia na Zakynthos, na żywo jest jeszcze lepsze
qbanez - 27/09/2013 14:52:25
Kosmos :) muszę tam jechać :) :) :)
opowiadaniaalex - 27/09/2013 14:52:52
naprawdę polecam!

mhmm - 28/08/2013 11:10:33 z telefonu komórkowego
Świetne <3
opowiadaniaalex - 28/08/2013 14:12:58
<3

anetka19975  - 28/08/2013 10:30:10 z telefonu komórkowego
Super :D

Najnowsze wpisy

Wpis opowiadaniaalex

24/12/2013 0:07:31

Wpis opowiadaniaalex

14/11/2013 19:00:44

Wpis opowiadaniaalex

09/10/2013 11:56:21

cz. 32

15/09/2013 17:03:31

cz. 31

11/09/2013 22:22:44

cz. 30

29/08/2013 19:40:23

cz. 29

29/08/2013 18:11:19

cz. 27

28/08/2013 9:54:44

Wszystkie wpisy