Photoblog.pl

Załóż konto

They call me The Wild Rose 

2020/12/13   

Smok Wawelski

« następne   poprzednie »
Smok Wawelski
Powiększenie

Zrobiło się jakoś dziwnie w mojej głowie. Jakoś lepiej.

Ostatnio zaczęłam łapać się na tym, że naprawdę cieszę się z tego, co wydarza się w moim życiu.

 

Nie chodzi o całokształt, chodzi o momenty. Dziwne jest uczucie cieszyć się momentem bez tych smutnych i złych myśli w tle. Lekarz mówi, że wychodzę z depresji. Może to tak właśnie wygląda? 

 To ciężka i długa droga, nie mogę powiedzieć, że już wszystko w porządku. 

 

Ale czasem właśnie będę się cieszyć. 

 

Za 11 dni jadę na święta w rodzinne strony. Ludzie, błagam, tylko dajcie mi odpocząć. 

Chcę leżeć przy choince i obżerać się ciastem. Jakże CIESZĘ SIĘ, że w tym roku ominie mnie ten cały przedświąteczny pierdolnik. Przyjadę na tzw. gotowe, bo niemal cały wigilijny dzień spędzę w pociągu. 

A może wysiądę dopiero 27 grudnia, heh? Nie no, żart. Chcę zobaczyć się z rodziną, ale będę rzucać w każdego ciastem jak tylko będzie próbował wyciągnąć mnie z bezpiecznego gniazda pod choinką. 

 

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika nieprzerwanalekcjamuzyki.

Najnowsze wpisy

Ruda

 

Wpis nieprzerwanalekcjamuzyki

 

Wpis nieprzerwanalekcjamuzyki

 

Smok Wawelski

 

Wpis nieprzerwanalekcjamuzyki

 

Wpis nieprzerwanalekcjamuzyki

 

Wpis nieprzerwanalekcjamuzyki

 

Wpis nieprzerwanalekcjamuzyki

 

Wszystkie wpisy