Photoblog.pl

Załóż konto

 

2020/05/25   

 

« następne   poprzednie »

 

Sobota, 23.05.2020

 

Sukces.

Udało mi się zdobyć dwie godziny tylko dla siebie. Sobotni wieczór, deszczowe powietrze, gorąca malinowa herbatka, której nawet nie wyżłopałam od razu (nikt nie mówił, że połóg będzie wyglądał jak niekończący się kac).

W chwili tej niemal całkowitej samotności, bo towarzyszył mi jakiś pająk, myślałam głównie o tym jak to jest, że chciałabym, by moja Pyra była jak najdłużej noworodkiem i jednocześnie, by była już na tyle duża, żeby też umiała zachwycić się ścigającymi się po niebie jerzykami.

Domyślam się, że nie jestem pierwsza z takim myśleniem, ale takie myślenie jest pierwsze...dla mnie.

 

Ciekawe uczucie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1 komentarz
okropnica  - 25/05/2020 16:21:51
uroki macierzyństwa:)

Najnowsze wpisy

Wpis nadbrzegiemsnu

25/05/2020 15:52:52

Wpis nadbrzegiemsnu

04/05/2020 19:44:50

Wpis nadbrzegiemsnu

18/04/2020 9:20:20

Wpis nadbrzegiemsnu

09/04/2020 10:29:08

Wpis nadbrzegiemsnu

19/03/2020 13:41:25

Wpis nadbrzegiemsnu

10/02/2020 19:48:34

Wpis nadbrzegiemsnu

28/01/2020 14:05:44

Wpis nadbrzegiemsnu

17/12/2019 14:12:40

Wszystkie wpisy