Moja fascynacja świeżym chlebem przejawiała się już od najmłodszych lat. I niestety wciąż z niej nie wyrosłam. Pewno będę musiała zamieszkać blisko piekarni albo znaleźć sobie męża-piekarza by mieć codziennie rano pyszny bochenek chleba ;-PP
A sylwester był udany...przynajmniej na początku ;-DD
Kolejna zmiana ;-/// tym razem znowu na lepsze. ciekawe na jak długo.