Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 24 LUTEGO 2018
Wyświetleń: 528

[Zwrotka 3: Lilu]

Wybierzmy się w podróż jak Bonnie i Clyde

Drunk and love a nie me myself and I

Opuścimy dach w tym cabrio

Na tylnym siedzeniu cardio

A kiedy te basy zabrzmią

Nie spytam "dokąd" i "stąd czy stamtąd"

 


Moi ludzie się modlą

Ale dla mnie już Bóg nie jest żadnym ekspertem


 Nie brałem koksu i nie brałem piksy, nigdy

Bo nie byłbym egzotyczny

A jestem na takim haju, że gadam z najwyższym  


I nie chcę krzyczeć "Życie, ty suko"

Bo doceniam cokolwiek co mam

Nie mam hajsu jak zmartwień

Ale gdybym nie miał co robić to robiłbym hajs


 [Zwrotka 1: Quebonafide]

Najgorzej będzie umrzeć, bo teraz jest najlepiej

A może to w ogóle tylko sen?

Czy gorzej ma ten w trumnie, czy ten który ją niesie

I ma swojego przyjaciela w niej?

Jak pytasz co tam u mnie, to nie chcę odpowiedzieć

Bo wiem, że Ci spierdolę cały dzień

To się nie miało udać, czy ktoś nade mną czuwa

I chronił mnie bym nie robił źle?

Kiedy w moich myślach już wiązałem ten sznur

Nie wiem czy mógłbym naprawdę być gotowy stąd pójść

Skurwysynu nie!

nigdy bym nie skończył jak tchórz

A od patrzenia na to gówno mam fantomowy ból

Nawet nie jadąc ROLLSEM

Nawet gdy jadę PORSCHE

krzyczę "JEBAĆ TĘ FORSĘ"

Nie chcę umrzeć nigdy. 


 

Ja ziomek nie mam nerwów

By szarpać z lamusami się

Się leszczu weź orientuj

Nie wszędzie kamera chroni Cię