Photoblog.pl

Załóż konto

Jestem, albo nie... 

2015/12/20   

Prawie powroty w internety.

« następne   poprzednie »
Prawie powroty w internety.

Od jutra zaczynamy świąteczne szaleństwo, mydło z pod choinki już prawie w moich łapkach! Wszystko prawie na miejscu, nadal układam w sobie, a już niedługo będzie trzeba przeprowadzać przyzwyczajenia, tęsknotki i inne cuda... ale na to poczekamy jeszcze trochę (na szczęście)!  Prawie zadowolona z siebie. 

 

Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skórę do mięśni i kości, które zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie - to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie. Upijać się? Spać całe tygodnie? Zapamiętywać się w aktywności aż do amoku? Modlić się nieustannie?

 

https://ask.fm/Gimbusiostra

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

Prawie powroty w internety.

 

Nawet go nie lubię...

 

Naj naj.

 

Mój.

 

GŁUPIA.

 

KOLEDZY TACY FAJNI XD

 

Filmy.

 

Wpis gimbusiostra

 

Wszystkie wpisy