Photoblog.pl

Załóż konto

1685.

exif
Wyświetleń: 101

 

 

 

No i co... mamy grudzień. A dopiero co płakałam, że rozpoczyna się listopad. Niech ten rok już się kończy. Nawet się cieszę, że tak szybko leci. Boję się tylko, że 2020 to jakiś słaby trailer tego co będzie w 2021... a my jeszcze nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, co tak naprawdę nas czeka.

Co rok, jak tylko pojawiał się grudzień, moja depresja spowodowana atmosferą jesieni odchodziła w dal. Wszystko dlatego, że urok świąt i tak dalej. W tym roku jednak nie ma tej radości. To co się stało z moją rodziną w ciągu tego roku przechodzi ludzkie pojęcie. A święta już nigdy nie będą takie same.

W dodatku wydarzenia z ostatnich dni zmieniły jeszcze więcej. Jest na tyle źle, by zakryć się kocem, iść spać i obudzić się, kiedy to wszystko się uspokoi. A jak na złość choroba mnie nie opuszcza. Dziś miałam kontrolną teleporadę. Wciąż mnie brzydko kaszle i nie przestaje, zmuszona zostałam wziąć trzeci tydzień L4. Dawno się tak nie schorowałam, chyba ostatni raz w gimnazjum. A co najśmieszniejsze, nawet nie miałam gorączki i bólu gardła. Tylko straszny kaszel i zatoki. Przez kilka dni nawet nie mówiłam. Mam nadzieję tylko, że nie odbije się to na mnie w pracy, dlatego że nie ma mnie w czasie mikołajek, ale co ja poradzę? Chciałam się wykurować, nawet bardzo. Bo w domu już nie mogę wytrzymać.

Ogólnie mam dość. Powiedziałam w końcu co myślę, w końcu to z siebie wyrzuciłam. Przyznam, kilka czynników na to wpłynęło, ale jednak. Swoje nerwy zszargałam, dwa dni byłam na lekach, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Teraz czuję się lżejsza.

 

 

 

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika empirex3.
inezz18 Zgadzam się niech ten rok się kończy... Tylko czy kolejny będzie lepszy? Oto pytanie...
10/12/2020 22:12:30