Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane ze strony mobilnej
Wyświetleń: 130

Oddaj to, co zabrałaś mi

Oddaj już

Bo za długo to masz

Sołtys wybudował drogę

Więc mogę przyjść

Przyjdę i odbiorę

Nie zostaję na herbatę

Pogaduchy o tym jak to kiedyś było pięknie

Skoro jestem, to ci powiem

"U mnie nieźle"

A teraz swoim palcem wskażesz miejsce

Powiedz, w której szkatule?

Jaki kolor i na której z płyt znajdę swoje imię?

Na pudełku co w nim jest

Zaufanie me

Mam po ojcu i po mamie

W końcu się uwolnię

Nie odnajdziesz śladów

Prowadzą do oceanu łez

Bez Ciebie będzie lżej

Na powierzchni płynę

Wiem, że nigdy więcej

Już nie pozwolę

Wolę mieć kontrole

I oddać Tobie

Mogę jedynie gniew

Nie patrz, co za bezsens

Ty i ja i ta kłótnia na wiecznie

Będę pamiętała, że

Wybór mój, wybrałam źle

I mnie połamało wtedy

Byłam zepsuta długo

Oczy otwarte na krótko przed drugą

Czekając na sen aż uratuje mnie

Pomóż mi

I nie uśmiechaj się za grosz

I oddaj zanim zgubisz do dna

Zawsze kiedy Cię widzę

To mam pasztet, a nie mózg

Chciałeś nie mówić już

Usta na klucz

Daj torbę a do niej wrzucę

Co twoje

Zanim czas znów stanie

I zrobimy z bani pranie

Nie chcę wiele

A ty stoisz, człowiek-kamień jakby nic ciebie nie intrere...

Czy Ty wiesz ile walczę ze sobą?

A czy Ty wiesz ile ja mam za sobą?

Nie odzywaj się, trzymam Cię za słowo

Uważaj na siebie i żyj zdrowo

Bo ja zamierzam iśc do przodu

W jedną stronę bez powrotu

Pozostawiam po mnie na oczach twych pył

Życzę Ci byś żyła (żył) tysiące lat