Photoblog.pl

Załóż konto

the end

the end
Z tego co wiem, niebawem photoblog ma zakończyć swój żywot... :( gdzie ja teraz będę wrzucać smutne posty z kosmicznymi obrazkami? Bardzo lubię ten portal. Tu znalazłam bardzo fajną kumpelę. I w ogóle jest tu parę bardzo fajnych osób




Psycholog i psychiatra zapytali mnie dziś czy nie chcę sobie do szpitala na jakiś czas przyjść... Szkoda mi pracę opuszczać. Zaburzyłoby to mój tygodniowy rytm. Choć i sama o szpitalu myślałam nim mi to zaproponowali...

Wszystko kiedyś umiera...

so..

so..
Czasami życie jest.... Przeważnie życie jest do d... Ale jak się spojrzy pod odpowiednim kątem to choćby na chwilę można dostrzec coś choćby trochę.. jakiś mały plus...
I mój mózg chyba odkleił się od rzeczywistości... Rzeczywistość mnie pokonała. Śpiewam sobie pod nosem, oglądam kreskówki, myje naczynia, tata już od tygodni nie chodzi, nie wstaje, udało się go zawieźć na rezonans! Dwie ekipy transportu medycznego po niego przyjechały! Udało się załatwić ten transport na skierowanie. Dobrze, że wtedy się wkurwi*am i poszłam pogadać z lekarką. Wyniki są kiepskie.. Ale miałam wizję nim odeszła babcia. Wpadłam w trans nim odeszła mama. Druga babcia w h*ja poleciała i .. Ale na tatę jeszcze nie czas. Jeszcze będziemy się męczyć. I starać o skierowanie do szpitala. Staram się jak mogę. Dziś chciałam coś tworzyć, nie wyszło. To nic. Kręci mi się w głowie, ale tak metaforycznie. Idę zaraz spać. Jakoś to będzie, bo działam! aby jakoś to było. A nie tak jak niektórzy mówią "jakoś to będzie" i nie robią nic! Nienawidzę tego.

Anyway... chyba... tak mi się wydaje... chcę tu napisać coś mądrego... Chcę podróbkowego zestawu klocków na nowy rok księżycowy! Ale nie tych mini z aliexpress, choć są śliczne. Chcę taki co by pasował do moich figurek -_-
To jakby ktoś włożył mój mózg do miksera i włączył na obroty. Ale kompozycja jest dość udana.

Idę spać. Jutro nowy tydzień.

Tiny moving parts
https://youtu.be/sGFxCmQySSI

Wpis alienonearth

Hejo

 

No... nadal żyję. Jakoś. Ledwo czasami. Gdzieś zgubiłam po drodze poczucie realności tego co mnie otacza. Już nie wspominając o poczuciu własnego ja, ale to i tak było małe to mogło się gdzieś posiać. Jestem trochę jak robot. Włączam program i jadę! Pobudka, praca, weekend, piwo, kreseczka (czasami), pranie, ogarnianie, piesy, zakupy, nowa figurka Lego, spanko - repeat. Nie wiem po co... Nie wiem jak długo.

 

Także tak sobie wegetuje. Myślę o Halloween i o tym jak chciałabym aby wyglądało, a jak nie będzie... I o tym, że naprawdę przydałaby mi się nowa, porządna kurtka zimowa nie za miliony -.-

Wpis alienonearth

Nooooo! Chwilę mnie tu nie było xD Się nie mogłam jakoś zalogować :/ a przecież pamiętam swoje hasło... pff...

 

Anyway - zaczęło się lato i w końcu jest ciepło. Zaraz pójdę na rolki. Moja siostra ma urodziny i wybieram się do niej na imprezę. Po za tym strasznie się lenię... ale tak strasznie, że aż mi z tym już niewygodnie

nope. ....nooooope!

nope. ....nooooope!
Nie wytrzymiem z tymi chłopami.... ten mi truje, że psy za późno wyszły i sam musial z nimi pójść, a ten drugi był po nim. Ale wyszedł za późno bo miał iść po 10, a poszedł o... i wersje są dwie. I ja tego słucham!!!! Jeden twierdzi, że co 6 godzin, drugi, że co osiem.... ten pierwszy powie, że za krótko. Powie też, że on lubi jak zlew jest pusty. Ja nie myłam cholernych naczyń przez dwa dni (a wcześniej przez kilka dni codziennie) i jak każdy to czytający może się spodziewać - cały czas są naczynia w zlewie! Dzisiaj inne niż wczoraj, ale zlew wcale nie jest pusty jak ten pierwszy zwykł mawiać, że lubi.
Do tego ten drugi do jasnej k..wy... cholera ...ebana mać! Przynosi resztkę zupy w misce i kładzie ją na zlewie, choć mu już wiele razy mówiłam, żeby to k.... wylewał do kibla najpierw!
Ten pierwszy pierd..li coś o tym, że bakterie, że od zwierząt... a w górze jego składowanych w drugim pokoju rzeczy... brak mi słów...

Ja się nie dziwię, że mama zmarła na raka. W takich warunkach żyć... Ja regularnie dostaje takiego natężenia nerwów, że to aż dziwne, że mi się coś ze zdrowiem nie porobiło (prócz tego psychicznego). Chyba, że to kwestia czasu. Nie zdziwiłabym się.

A jeszcze cokolwiek, któremukolwiek z nich coś powiedzieć, to jest wielka obraza majestatu! Każde z nich w swoich własnych oczach uważa, że nie ma do czego sie przypier**lać. Oooo! A ja bym całą j***ną listę zrobiła!
No i czasem próbuję im powiedzieć co mi się nie podoba. Często wielokrotnie! I to na różne sposoby. A oni posłuchają raz, a potem dalej swoje...

Z taką nerwówką jaką mam naprawdę słabo widzę co będzie dalej.


Mam ochotę wyrwać się stąd na jakiś czas. Pojechać gdzieś daleko. Nie przejmować się psami, naczyniami, brudem, ich czepianiem się nawzajem siebie co przechodzi kurwa przeze mnie!!! A ja na to się nie chcę godzić! Po**ebać to wszystko i odpocząć.

No życie

No życie
No i co... życie...*
> Nakupowałam sobie ostatnio w h..... dużo zabawek. Mam nowe lalki w kolekcji, kuce, ubranka... I prawie nic na koncie, a do wypłaty jeszcze trochę. No poszalałam....
> Była rocznica śmierci mojej mamy.
> Zaczął się rok tygrysa. Szkoda, że nie miałam sił tego świętować. Nadal jestem fizycznie osłabiona. Głupi babski organizm!
> Pojadę do różowej! :D Pojadę do różowej ^^ Pojadę do różowej ;P Tylko na weekendzik, ale zawsze. Pewnie się najeb... kulturalnie napijemy ^.~

*ten zwrot oznacza, że coś by się powiedziało, coś leży na serduszku, a jakoś tak ciężko się uzewnętrzniać. No życie... każdemu jest ciężko

Christmas

Christmas
Dawno nie pisałam tutaj. Jak widać pojawiam się z doskoku ^^"

Jakoś nie wiem też co pisać... Głowę zajmują mi święta. W tym roku brakować będzie jednej osoby... Mimo goryczy moje wewnętrzne dziecko dostaje bzika w tym okresie pełnym światełek, kolorowych papierów i prezentowych torebek, słodkości... Ale święta wypadają w weekend, więc trochę kicha...
Prezenty mam już prawie wszystkie. Część nawet zapakowaną.

Chciałam jechać do koleżanki ale się nie odzywa, więc chyba pojadę dopiero w styczniu.

A no i z nowości to mam nowy sposób na malowanie oczu z użyciem samych cieni, co wychodzi bardzo dobrze i się trzyma.

Lalala..sweet^^

Lalala..sweet^^
Jest dobrze :3

cosmic freak

cosmic freak
Nowe nabytki :D baaaardzo zadowolona ^^

Wpis alienonearth
:)

...

...
Nikt nie słyszał jak płakałaś.
Nikt nie słyszał jak krzyczałaś.
Nie zauważono kiedy włosy z głowy rwałaś,
Ani gdy paznokcie w skórę wbijałaś.
Łzami z oczu makijaż zmyłaś
Głowę we własne ramiona wtuliłaś

Nikt spojrzy, możesz płakać po cichu.
Albo wij się z bólu i nie tłum krzyku
Jak zawsze sama z takich chwilach zostajesz
Dobrze, że z proszkami na sen się nie rozstajesz.

...

...
Tak ciężko na sercu... kiedy się zatrzyma?

kill me..

kill me..
Jest ciężko... a ja zwyczajnie go nie lubię.

Starzy to przeje**na sprawa...

Wpis alienonearth

landscape widoczek

landscape widoczek
Znajoma z dalekiej zagramanicy poprosiła mnie o to, aby zrobić jej jakiś 'landscape' widoczek. Jestem zaskoczona, że w ogóle mi to wyszło... :|