Photoblog.pl

Załóż konto

palą się podeszwy w najkach. 
zapisz

tylko to się liczy.

Wyświetleń: 88

Prawdopodobnie nie jest to pierwsza rzecz, jaką się o mnie myśli, ale mam w sobie dużo szacunku do trudnych sytuacji w jakich znajdują się inni. Nie widzę demonów z jakimi inni się mierzą, ale wiem, że je mają. Rozumiem, że można być złamanym i czuć się tak bezsilnym, że wyjście do sklepu po mleko jest wyzwaniem. Nie mierzę wszystkich jedną miarą, bo mam świadomość, że ja, ty i każda inna osoba, jesteśmy w innych punktach. Zarówno na osi czasu, jak i na osi możliwości oraz osiągnięć.

 

Doskonale rozumiem, że nie kontrolujemy wszystkiego. Też nie miałam zawsze wymarzonego startu. Całe szczęście od zawsze radzę sobie nieźle, więc nawet jeśli dzisiaj umrę, to coś po sobie zostawię. Pomimo to, nie zapowiada się, żebym miała zarobić miliardy. Miliony być może, ale na szczycie setki najbogatszych Polaków raczej się nie zobaczę.

 

Akceptuję to, bo jesteśmy trochę jak postaci z gier komputerowych. Startujemy z już ustalonymi cechami. Niektóre rzeczy przychodzą nam łatwiej. Inne trudniej. W czymś jesteśmy nieźli, a w innych tragiczni. Można byłoby nad tym ubolewać, gdyby nie to, że jest też to, co nazywamy rozwojem postaci. Nawet jeśli czegoś ci brakuje, to wciąż możesz to zdobyć.

 

Do tego też sprowadza się dyskusja kowal swojego losu vs. 'przypadek'. Nie kontrolujesz zasobów, z jakimi się rodzisz. Ale też nie jest tak, że nie kontrolujesz niczego. Nawet osoby w największym stopniu przekonane o beznadziejności podejmowania prób walczenia z losem, wciąż nastawiają budzik. Umawiają się ze znajomymi. Zmieniają pracę. A robiąc to, wciąż przyznają, że są rzeczy, które od nich zależą.

 

To ty decydujesz jak się zachowujesz. Z kim się spotykasz. Czego się uczysz. Jak spędzasz wolny czas. Czy oglądasz pranki na youtubie, czy czytasz. Jak traktujesz innych.

 

Ktoś mógłby powiedzieć, że to niewiele. Drobiazgi. Pierdoły. I ma rację, ale od tego zależy kim będziesz, a od tego kim będziesz, zależy cała reszta.

 

Tymczasem ludzie mają w zwyczaju wyrzucać to wszystko do śmieci. Robią to za pomocą słów: I co z tego, jak i tak nie będę drugim Bezosem (lub kimkolwiek innym)? Tak jakby ten prosty fakt przekreślał sensowność jakichkolwiek starań.

 

Tylko, że tak nie jest, a podejście wszystko albo nic, sprawdza się& Właściwie to nigdy się nie sprawdza. Ani jako strategia negocjacyjna ani życiowa.

Wiesz, co się sprawdza? Robienie tego, co możesz.

 

 

Pełne zaćmienie słońca zdarza się rzadko, ale równie rzadko mamy do czynienia z sytuacją, w której startujemy z idealnego miejsca. Dlatego tak ważne, jest to krótkie zdanie.. rób to, co możesz.

 

Nie możesz kupić sobie nowego mieszkania? A co możesz zrobić, żeby mieszkało ci się lepiej?

Nie masz siły pracować? A na co masz siłę?

Nie możesz mieć drugiego Amazona? A jaki inny biznes możesz zbudować?

 

Nieważne, co robią twoi znajomi. Nieważne, z czym się mierzysz. Żyjesz dla siebie, więc po prostu rób to, co możesz zrobić w tej sytuacji, w której jesteś. Czasami oznacza to zdobywanie Oscarów. Czasami oznacza przetrwanie kolejnego dnia leżąc w łóżku, w piżamie, przy szumie Netflixa i to też jest ok.

 

Robienie tego, co możesz nie sprawi, że to, co cię otacza będzie doskonałe. Nigdy nie będzie. Ale ZAWSZE może być lepsze. I jak sięgniesz do swojego wnętrza, to zobaczysz, że tylko to się liczy.

Info

Użytkownik 155cm
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.