Photoblog.pl

Załóż konto

palą się podeszwy w najkach. 
zapisz

Wyświetleń: 71

DUŻE ŻYCIE

 

Wygląda fajnie. Dobrze się instagramuje. Jest pełne biegania, niewyspania, siedzenia po nocach, zasuwania, tyrania, spotkań, tagowania ludzi, wymyślania powodów, szukania sposobów, opowiadania historii. Jest tym, co manifestuje nasze marzenia, cele, aspiracje i wysiłek.

 

MAŁE ŻYCIE

 

W ogóle nie wygląda, bo jest tylko zestawem wartości.

Jest mną i moją rodziną, moimi najbliższymi przyjaciółmi, moim chłopakiem. Tym, co chcę osiągnąć. Tym, kim chcę być w życiach innych. Jest moimi preferencjami i zwyczajami. Jest tym, jak lubię pić kawę. Jest książkami, które lubię czytać. Jest postaciami, z którymi chciałabym kiedyś pogadać, gdyby była taka fajna możliwość.

 

Jest tym, że lubię masło orzechowe. Jest moim racjonalizowaniem przed sama sobą, że naprawdę, tym razem na bank popracuję, ale jeszcze tylko jeden odcinek serialu.

 

Małe życie jest kompasem idealnie strojącym Twoją prywatną północ.

Jest ścieżką, która spokojnie odnajduje Cię nawet w trakcie najgorszych zawieruch.

Małe życie to życie, o które się nie martwisz.

 

Wierzę, że najlepiej jest, gdy ma się oba życia Umówmy się... duże życia są fajne.

O jednym regularnie marzę i robię co mogę, by kiedyś je mieć. Ja naprawdę chcę kiedyś stanąć na tym wzgórzu i spojrzeć na to megamiasto i aż zamilknąć w podziwie. Tylko że najpierw muszę zrozumieć, co podziwiam. A także nad jakim miastem chcę to wszystko przeżyć. No i którędy wejść na tę śliczną, trawiastą górkę.

 

Bez uprzedniego skupienia się na tym co małe, co Twoje, co niczyje inne, co kruche i ciepłe i miękkie i potrzebne i spełniające Cię i dające Ci satysfakcję.. te duże życia są bardzo frustrujące i smutne. Bieganie nie jest tam, gdzie chcesz. Niewyspanie nie ma powodu. Siedzenie po nocach jest samotne. Zasuwanie męczy. Tyranie zniechęca. Spotkania nie pomagają. Tagowani ludzie nie są dla Ciebie ważni. Powody nie są przekonujące. Sposoby nie działają. Historie nie ciekawią. Coś nie gra. A może grać.

 

To nie jest znowu takie trudne. Wierzę w wartość zaczynania od małego życia. Od samego siebie. Masz wtedy życie znajome. Poznane. Zaakceptowane. Odkryte. Zrozumiane. Własne. Skromne. Przyjęte.

 

Jest trochę jak Twoja własna planeta. Świetnie się z niej podróżuje w duży świat.

Info

Użytkownik 155cm
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.