Photoblog.pl

Załóż konto

STARE MIASTO c.d.

Kategoria:
Fotografia
Wyświetleń: 273

Hej :).

 

 

 

Foto-podróży ciąg dalszy ^___^.

 

SPACEREM PO WARSZAWIE - AKTUALNE KLIMATY / ZAKĄTKI / OKOLICE STAREGO MIASTA - NOCNA WYCIECZKA ZDJĘCIOWA - PART 11 <3.

 

Sfotografowałam jedno z przejść na podwórze w kamienicy. To tzw. brama prowadząca na drugą stronę. Wygląda tu jak mroczny tunel, a klimat zniszczonych murów podkręcają rzucone na ziemię pety. Klimat trochę jak z horroru, albo można to równie dobrze skojarzyć z opuszczonym miejscem gdzie straszy. Ale to oczywiście nic z tych rzeczy. Są to po prostu aktualne realia jednego z zakątków Starego Miasta w Warszawie gdzie mało kto zagląda :).

W centrum miasta Łódź podobne klimaty szczególnie na ulicy Piotrkowskiej. Tam w kamienicach jest dużo takich bram, którymi można przejść na podwórze.  Oprócz tego jest dużo ładnych malunków na murach, będących zjawiskowymi graffiti. Fajnie, że do Łodzi nie mam aż tak daleko, bo spacerowanie wśród artystycznie zaprojektowanych budowli to coś co bardzo lubię. Przyznam, że tam na Pietrynie jest tak czyściutko i codziennie z samego rana dbają bardzo o porządek, starannie czyszczą chodniki na mokro, że nawet nie ma mowy o kurzu by się tam zadomowił. Ja cały czas mam nadzieję, że firma Hoper zrobi możliwość kursowania Warszawa-Łódź, bo naprawdę Hoper to super sprawa, jeśli chodzi o podjechanie gdzieś. A tak to pozostaje pociąg lub Flixbus lub prywatne podrzucenie autem lub swoim własnym :).

 

# trip   # tour   # night photography   # Warsaw   # 2022

 

 

Na wstępie dziękuję, że pokazałeś ten sam kadr z sziszą, ale w świetle dziennym <3. Spoko, ładniutko się prezentuje <3. Może ja kiedyś sobie sprawię taką mini sziszkę, bo widziałam na necie, są takie mini ;P. Chciałabym mieć, bo jak myślę o Tobie, to tylko mi to w głowie i jak widzę coś gdzieś / coś co Ty masz, to też bym chciała. No widzisz, ale Ty masz u mnie plusów <333.

 

Wybrałam się dzisiaj na zakupy w poszukiwaniu jakiegoś dobrego kleju co by się nadawał do sklejenia tych pękniętych słuchawek o których pisałam w poprzedniej notce. Kupiłam jakiś taki elastyczny klej. Nigdy nie używałam elastycznego. Możliwe, że się uda je naprawić, bo jak nie chwyci to będzie klapa. Ale liczę się z tym, że może się nie udać, bo nie mam żadnych rekomendacji, poleceń, nic co by mnie upewniło i w dodatku teraz się zorientowałam, że na opakowaniu nie ma daty gwarancji. Jest napisane tylko, że nieotwarty może leżeć tylko 18 miesięcy, a po otwarciu około 3. Najlepsze jest to, że nie mam pojęcia ile ten klej już sobie leżakował na półce w sklepie. Ale musiałam zaryzykować i kupić. Ja się już bardzo długo rozglądałam za klejem i musiałam się w końcu zdecydować na jakiś. Może sklei, może nie, a może chwyci na jakiś czas i znów słuchawki będą w dwóch częściach. Trochę mi ich szkoda. Nie noszę teraz takich cukierkowych rzeczy na co dzień, ale mam sentyment do nich i nadal je lubię :).

 

Znalazłam fajne buty Nike Air. Ale sama nie wiem... bo są na platformie i w nich mogłabym być wyższa od osoby o której tak często myślę. No jak bym tak stanęła przy Nim w nich, to nie wiem jak by się to miało do Jego i mojego wzrostu. Ja tak ogólnie jak na razie nie noszę platform ani obcasów ani szpilek. Mnie tam by nie przeszkadzało bardzo jak bym była minimalnie wyższa, ale nie znam zdania tej drugiej osoby na ten temat. Chociaż to może bez znaczenia. Znam pary i przyjaciół co się nie przejmują zupełnie takimi sprawami. Ale co niektórzy uważają, że kobieta nie powinna być wyższa od mężczyzny. Ja wcale taka wysoka bardzo nie jestem, ale już na platformach to była by różnica o te kilka cm więcej by było, wiadomo. Kiedyś to chciałam takie mega platformy sobie kupić, przesadne takie co miały około 20 cm, ale nie zrobiłam tego właśnie ze względu na faceta z którym byłam, że prawie równy ze mną był i on też nosił platformy ale małe i rzadko je nosił / nie na co dzień a raczej na dni zdjęciowe tylko. Pamiętne czasy, na maksa zgrany outfitowo team z nas był, no ale życie nie polukrowało nam drogi do szczęścia, że tak to ujmę. Poświęciłam się trochę, bo przez te wszystkie lata bycia razem sporo wydałam na ciuchy i dodatki by się do niego dopasować, on chciał scene dziewczynę... najbardziej ucierpiały moje włosy - od tapirowania, prostownicy, częstej zmiany kolorów, ale już w miarę doszły do siebie bo trochę czasu minęło. Scene to wymarły gatunek, a ja się tak ubierałam dla ukochanego bo on lubił tak i koniecznie musiałam nosić tiulowe spódniczki, kokardeczki, przesadnie duże sztuczne rzęsy i takie tam ogólnie jak się wpisze słowo 'scene girl' w neta to tak to wyglądało. Nadal trochę mi pozostało z tego dawnego stylu ubioru, ale to już nie ten 'teatr' co kiedyś, stonowałam to. Szkoda, że przez te 9 lat bycia, nie doczekałam się żadnego tatuażu u niego, a tak bardzo lubię te sprawy. W sumie miał co do tego plany, rozmawiał ze mną o tym, ja tam jakieś szkice robiłam jako początkująca artystka i ostatecznie nie zdecydował się. Wydaje mi się, że ciężko by mu było zaufać komukolwiek innemu jak tylko mi. A ja zrobiłam projekt dla niego i nie chciałabym go oddawać w drugie ręce do dziarania.  W sensie mój projekt, to ja go powinnam dziarać, ja rysowałam to bym go najdokładniej odzwierciedliła na skórze, no ale się nie doczekał. Szkoda, by miał. Hah... upatrzyłam sobie właśnie idealną maszynkę do konturu i cieniowania, do wszystkiego. Może się zgłosi kiedyś jak będę miała na zapisy. Miła z niego osóbka, to i by była miła pracka z nim ;D.

 

 

NUTKA NA DZIŚ (tego sobie słucham):

F You Too

<kopiuj/wklej> w YouTube

Same bity takie, ale daje mi to relaks :P.

 

 

 

Pozdrawiam wszystkich :) :) :).

 

Ave Kitty

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika xavekittyx.