Photoblog.pl

Załóż konto
exif
Wyświetleń: 110
Po burzliwym zderzeniu z rzeczywistością i silnym kryzysie egzystencjalnym wracam, choć jeszcze nie wiem do czego. Zajęłam się zgłębianiem wiedzy i wciągnęło mnie to tak mocno, że zaniedbałam relacje międzyludzkie, gorzej mam wrażenie, że już ich nie potrzebuje. A to jest przerażające. Czemu? Bo to oznacza odcięcie się od wszystkich i robienie wszystkiego samemu. Nie wiem czy to przez wirusa czy przez ograniczony dostęp do powierza ale zauważyłam zmiany. Coraz częściej ciężej mi kogoś zrozumieć, po prostu nie rozumiem co do mnie mówią ludzie, mówią polskim ale nie po polsku. Nie wiem co się stało naszemu społeczeństwu, nasz język mocno się zmienił, nie podoba mi się ta zmiana. Wymaga o wiele więcej energii. Bo wszystko muszę tłumaczyć jak dziecku. Obecnie, żeby uniknąć nieporozumień i móc rozmawiać na tematy kontrowersyjne, posiadanie umiejętności dystansu okazuje się być konieczne, atmosfera jest mocno napięta, więc jedyny język który pozwoli nam ze sobą rozmawiać to język środka. Co rozumiem przez język środka? To język w, którym uważamy na słowa i używamy takich, które obecnie nie są nacechowane negatywnie przez społeczeństwo, a żeby wiedzieć jakie słowa są nacechowane źle, należy informować jak się je odbiera, po to by szybko zareagować gdy niechcący kogoś urazimy. Od tego mamy język by dokładniej wyrazić to co dzieje się w naszej głowie. Nie po to by się domyślać co kto ma na myśli. Nie wiem dlaczego ludzie uważają, że jak ktoś im robi krzywdę, to na pewno było to specjalnie. Krzyczą wtedy coś o czyjejś winie, a to wcale nie jest ważne, czyja wina, ważne by tego nie powtarzać skoro generuje złe emocje. Musimy się tego nauczyć jako społeczeństwo. Być bardziej uważnym na ludzi. Wiem. że ta wrażliwość w mieście jest trudna do zrealizowania, ale uważam nasz naród za wyjątkowy i zdolny do opanowania tych umiejętności. Moc jest z nami ;) Pamiętajcie swoją drogę na szczyt, bo za wami idą kolejni. Pamiętajcie o nich, pamiętajmy o sobie nawzajem. Po naszych śladach idą kolejni młodzi, są tak samo zagubieni jak my. Okażcie im proszę wyrozumiałość, wszak kiedyś byliście na ich miejscu.