Photoblog.pl

Załóż konto
Dodane 1 WRZEśNIA 2017
Wyświetleń: 35

to nawet nie jest niechęć. to jakis stan umyslu, ktory utrwalil sie na tyle, ze nadal stoje w miejscu. Stoje w miejscu stojąc w bagnie, urokliwe ciepłe bagno, któremu nie dam się pochłonąć, nie pozwolę sobie na to, więc skąd zgoda na stagnację? To wszystko plynie z tej chorej glowy i chociaz serce to organ - jest zlamane, polamane, przezute i wyzute - i chociaz serce to organ - wierzyłam, że bije dla Ciebie. Jak moglam tak myslec? To byl blad, nie powinnam sie byla skupiac tak na Tobie. Zamknales mi oczy na wszystkie zle rzezy, ktore dzialy sie w moim zyciu. Klamales, ze nigdy nie zranisz i chociaz pelno jest oszukanych serc nie pomyslalabym,ze to mnie dotknie. Szczerze chcialam byc przy Tobie na zawsze wierzac w to,ze Ty tez jestes szczery i mowisz to co czujesz,a nie to co jest wygodne i odpowiednie w konkretnej sytuacji. Ty pajacu osmieszyles siebie i mnie. To takie typowe,ze bylam z Toba pomimo i mimo wszystko. Porzucilam rodzine, dom, znajomych, rzucilam udzial w swoim zyciu zamykajac sie w Twojej przestrzeni. Oddychalam Twoim powietrzem i to mnie uzaleznilo. Ty mnie uzalezniles tak samo jak amfetamina, ktora niszczy mnie od dwoch lat, a Ciebie od pieciu. Jestesmy zniszczeni, zdewastowani i wypłukani. Dlaczego nie potrafilismy siebie uratowac? Czemu zamiast piąć się do góry my głaskaliśmy dno? Dlaczego nie rozumiesz tego,ze jestemsy tacy sami. Ani Ty, tak jak i ja nie potrafilismy ogarnac drugiego, bo kazde jest tak w sobie sobą, ze nie da sie go przegadac. Pisalam do Ciebie listy, pisalam dla Ciebie wiersze, pisalam teksty piosenek i pisalam wiadomosci, caly czas miales swiadomosc uczucia, ktorym Cie daze. Spiewales przy mnie i dla mnie i godzinami siedzielismy obok siebie trenujac Twoj glos. Meh, jest wspaniały. Zawsze kiedy Cie sluchalam myslalam,ze nie chce bys spiewal tak jeszcze komus, nie pogodzilabym sie z mysla, ze siedzi obok Ciebie inna dziewczyna, nie pasowales do nikogo innego. Tak mi sie chyba wydawalo. Chyba, bo ledwo dochodzi do mnie mysl,ze to wszystko bylo klamstwem. przekoloryzowanym klamstwem, ktore bylo moim zyciem. Ty byles moim zyciem. To nie tak,ze teraz nie jestes. Jesli mialbys sie juz nigdy nie pojawic, musze nauczyc sie zyc z ta mysla. Psuja mi dnie mysli o Tobie. Pieknie mi bylo z Toba, ale nie chce tego wspominac. Chce zeby tak bylo nadal. Zebysmy trwali. Slabo to brzmi, chcialam trwac z Toba na zawsze. No po prostu nie moge ogarnac rozumem tego jak mozesz??? co Ty sobie wyobrazasz? A jak TY to przejdziesz? Wrocisz bez szwanku do zycia beze mnie? Nie chce nawet myslec czy kiedykolwiek wroce do siebie.

Info

Komentowanie zdjęcia zostało wyłączone
przez użytkownika robrzeczy.