Photoblog.pl

Załóż konto

Słodkie przepisy na cały rok! 

2020/10/02   

Siedzę w lesie

« następne   poprzednie »
Siedzę w lesie

Dawno się już uspokoiłem. Bardziej nawet niż dotychczas. Lubię pobyć sam ze sobą. Od czasu do czasu dobrze też gdzieś wyskoczyć. Ponoć nawet dzisiaj idę na jakieś karaoke. W kwestii bab i randek to nawet mi się szczególnie nie chciało, ale jestem już umówiony na drugie spotkanie z jedną panią. I dobrze, i kto wie, a nuż. AC przez jakiś czas jeszcze próbowała mimo wszystko utrzymać się w naszym niegdysiejszym szmirowatym towarzystwie, ale niedawno zadzwoniła do mnie i przez ponad godzinę wieszała na nich psy. Raczej nie zapowiada się, żeby tam wróciła. To właściwie lepiej dla niej - nie pasowaliśmy tam. Martwię się jednak, bo coraz więcej choruje.

 

Kompletnie nie rozumiem, dlaczego osoby negujące istnienie pandemii uważają się za niesamowicie przebudzonych i oświeconych. Gdyby wprost mówili, że mimo braków w edukacji i słabych kompetencji w zakresie weryfikowania informacji starają się mimo wszystko jakoś tam rozumieć świat po swojemu to nie ośmieszaliby się aż tak. Ludzie mają różny potencjał - to zupełnie normalne i zdrowe. Nawet upowszechnienie oświaty jak widać tego nie zmieniło. Inna sprawa, dużo gorsza, jest taka, że przypadkowe wyładowania w ich mózgowiach nie są usprawiedliwieniem dla stwarzania zagrożenia wobec innych. No ale kto by się przejmował innymi ludźmi, prawda? Zresztą foliarzy niesamowicie bawi kiedy na niewydolność oddechową umiera ktoś starszy, zatem czego tu od nich oczekiwać?

 

W obecnych uwarunkowaniach ziobrystów nie dało się odstrzelić, ale jest szansa, że w dłuższej perspektywie uda się ich zmarginalizować i wysłać na śmietnik historii. Przyznaję jednak, że zawsze szanowałem pp. Cymańskiego i Jakiego. Wciąż też niestety KO pozostaje główną siłą opozycyjną. Czyli nie mamy opozycji, a to nie jest zdrowa sytuacja. W moim życiu religijnym natomiast jedynym wydarzeniem ostatnio było niewpuszczenie do zboru, bo było za dużo ludzi. Chyba, żeby liczyć też moje próby podtrzymania pomysłu na spotkanie integracyjne ortodoksawki.

 

Fajne nutki:

 

The Raveonettes - Lust Lust Lust

Noise Pop, Dream Pop

"Step right out of my dreams and kiss me goodnight"

Wysłałem jeden kawałek znajomej. Stwierdziła, że "jesieniarskie". No właśnie, pasuje do obecnej aury.

 

Gruzja - I Iść Dalej

Black metal

"Czy wzrusza cię porno?"

Trochę supergrupa, trochę boysband. Bardzo ładne piosenki, głównie o cimcirimci, a także niespodzianka dla fanów Maanam. I nawet tłuste bity na koniec.

 

Jessie Ware - What's Your Pleasure

Nu-disco, Soul, R&B

"I'm addicted to these nights"

Też o ruchańsku, ale tak bardziej do potańczenia. Chyba najlepszy album w mainstreamie w tym roku.

 

NP: Szkolenie na teamsach.

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika radogost.

Najnowsze wpisy

Och

21/03/2021 13:09:10

Primavara

19/02/2021 20:34:37

POV: facepalm

01/01/2021 12:48:32

Idzie zima!

10/12/2020 20:26:18

Na razie nie wychodzę z lasu

10/11/2020 14:53:04

Wyszedłem z lasu

05/11/2020 20:13:15

Siedzę w lesie

02/10/2020 10:14:14

Hehe bo wiecie

18/08/2020 20:01:22

Wszystkie wpisy