Photoblog.pl

Załóż konto

 

2011/04/17   

Stanisław Droba - życie i śmierć

« następne   poprzednie »
Stanisław Droba - życie i śmierć
Powiększenie
Kategoria:
Wesoła

Złożyłam (Brada) PIT-a i tak sobie spokojnie czekam na zwrot gotówki, że tam niby przyjdzie to będzie, różnicy nie zrobi... kiedy nagle wpadło mi do głowy, że A JAKŻE, WŁAŚNIE ZROBI! Mogę sobie przecież za te pieniądze wreszcie wymienić Kochanka na nowszy model! Oczywiście jest to straszny ból głowy, bo weź człowieku i zdecyduj. Weźcie zdecydujcie za mnie! 
Będzie tego dobra 1631 zł, spróbujcie się zmieścić w tej kwocie (co mam jeszcze dokładać...) i napiszcie, czego szukać.

 

A ja wracam do Stanisława Droby. Oto co dalej pisał Czas po jego śmierci:


Śp. Dr Stanisław Droba urodził się r.1870 w okolicy Jasła; gimnazjum ukończył tam i poświęcił się medycynie. Wydział Lekarski Uniw. Jag. ukończył w roku 1896, następnie pracował jako elew w szpitalu św. Łazarza, później był asystentem kliniki chirurgicznej i asystentem w zakładzie biologicznym prof. Dra Juliana Nowaka. Wtedy udał się do Paryża i odbył specyalne studia w zakładzie Pasteura. Uzyskał docenturę bakteryologii na wydziale lekarskim Uniw. Jag., w roku 1905 otrzymał nominacyę na prymaryusza szpitala św. Łazarza i kierownika pawilonu izolacyjnego. 
Na tem trudnem stanowisku rozwinął energiczną działalność. W czasie epidemii meningitis (zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych) wysłany był przez rząd i kraj razem z Drem Pawłem Kuczerą ze Lwowa, profesorem hygieny, do zachodniej części kraju na badanie tej niebezpiecznej zakaźnej choroby. Obaj delegaci przygotowali współną pracę, obejmującą ich spostrzeżenia. W roku 1912 wysłał wydział krajowy Dra Drobę za granicę celem badania szpitali dla chorób zakaźnych; podróż ta posłużyła do wypracowania nowego fachowego studyum. W toku były różne prace specyalne; przerwała je niespodziewana śmierć.


Dr Droba ożeniony był z panną Łakocińską, córką b. zasłużonego zarządcy drukarni Czasu. Pogrzeb odbędzie się jutro z domu przedpogrzebowego na cmentarzu.


Od jednego ze znawców-lekarzy otrzymujemy następujące wyjaśnienie, co do stosunków w pawilonie dla chorób zakaźnych szpitala św. Łazarza:
Pawilon obliczony jest na 24 łóżka, a mieści się tam nieraz 30-40 chorych. Wobec takiego przepełnienia praca jest bardzo utrudniona. Potrzebom ogólnym pawilon nie odpowiada. Do Krakowa zwozi się chorych zakaźnych, nie tylko z bliska, ale z dużej połaci kraju, tak dalece, że szpital na 500 łóżek, a nie na 24, nie byłby zbytkiem ani przesadą. Obowiązek w tej mierze spada na rząd i kraj. Niestety oba te czynniki nic w tym kierunku nie robią, mimo nawoływań odpowiedzialnych władz sanitarnych. Może tragiczna śmierć zasłużonego lekarza i uczonego przyczyni się do poruszenia tego niebezpiecznego zastoju. W obecnym pawilonie szczupłym, przepełnionym, źle urządzonym, mieszczą się pod jednym dachem chorzy na różne zaraźliwe choroby: szkarlatynę, dyfteryę, ospę, różę, tyfus plamisty, karbunkuł i nosaciznę. Okazało się, że można być wyleczonym na innym oddziale szpitalnym, a tutaj nabawić się nosacizny i umrzeć, jak się to stało z owym chłopcem, który po przebyciu odry przeniesiony był do pawilonu chorób zakaźnych, zaraził się nosacizną i umarł.


Gmina m.Krakowa podjęła obecnie na Prądniku budowę pawilonu własnego chorób zakaźnych na 44 łóżka. Zapewne będzie to ulgą, ale nie zapobiegnie złemu, tem więcej, że miejski pawilon nie będzie przyjmował chorych z poza Krakowa. Zresztą liczba 44 łóżek w miejskim pawilonie łącznie z liczbą 24 łóżek w pawilonie szpitala św. Łazarza nie zaradzi potrzebie, wyrażającej się w zaznaczonej cyfrze 500 łóżek. Gmina m.Krakowa, zdając sobie sprawę ze smutnego stanu wdziedzinie leczenia i izolacyi chorych zakaźnych, bezustannie zwraca się do rządu i wydziału krajowego o budowę w Krakowie odpowiedniego szpitala zakaźnego; przed 3 laty na ten cel ofiarowała 5 morgów bardzo dobrego gruntu; niestety do dziś dnia nie otrzymała słowa odpowiedzi. Śmierć Dra Droby oświetla te smutne stosunki, które trzeba złagodzić przynajmniej na razie za pomocą urządzenia dwóch baraków. Dłużej nie powinien i nie może być cierpiany stan obecny.


W następnych dniach ukazały się jeszcze następujące inseraty:
Zamiast kwiatów na trumnę śp. doc. Dra Droby Franciszkowie Krzyształowiczowie 20 k. na Macierz  cieszyńską, Stolzmanowie 10 k. na Radę opiekuńczą.
Zamiast wieńca na trumnę śp. Dra Stanisława Droby Konradostwo Glińscy 15 k. na Koło uniw. Tow. szkoły ludowej, Stanisławowie Maziarscy 15 k. na Radę opiekuńczą, A. Wrzoskowie 15 k. na szkołę w Czechowicach.
Przemysławowie Pieniążkowie 20 kor. na kolonie wakacyjne w Kochanowie, Towarzystwo Docentów prywatnych Uniw. Jagiell. 20 k. na fundusz wdów i sierot po lekarzach, Janowie Sanokowscy 10 k. na zakład w Pawlikowicach.

W czwartek 16 kwietnia 1914 roku Czas donosił:
Pogrzeb śp. Dra Stanisława Droby, docenta Uniw. Jag. i prymaryusza szpitala św. Łazarza, odbył się wczoraj popołudniu na cmentarzu krakowskim z domu przedpogrzebowego. Ostatnią posługę oddali zmarłemu profesorowie Uniw. Jag. z rektorem prof. Drem Kostaneckim i lekarze szpitala św. Łazarza z dyrektorem Drem Krzyszkowskim. Ze Lwowa przybył członek wydziału krajowego Dr Bernadzikowski. Zebrali się na cmentarzu bardzo licznie lekarze i obywatelstwo krakowskie. Nad grobem przemawiał pierwszy Dr Bernadzikowski, dalej prof. Dr Julian Nowak imieniem wydziału lekarskiego Uniw. Jag, wreszcie Dr Laskowski imieniem kolegów-lekarzy ze szpitala św. Łazarza.
Po przemówieniach złożono zwłoki na wieczny odpoczynek.

Zagadki:
JAKI INNY BAKTERIOLOG PRZEZ PEWIEN CZAS PRACOWAŁ NA UNIWERSYTECIE JAGIELLOŃSKIM?
Też był w pracowni u Pasteura.
CO OD NIEGO DOSTAŁ I PRZYWIÓZŁ DO KRAJU?
Na podstawie otrzymanego daru uruchomił drugą w świecie stację pasteurowską.
W cytowanym tekście wspomina się też dra Juliana Nowaka.
CZYIM WIELBICIELEM I PRZYJACIELEM BYŁ DR NOWAK?
CO WYNIKŁO DLA POTOMNYCH Z TEJ PRZYJAŹNI?
KTÓRY ZNANY KRAKOWSKI LEKARZ RÓWNIEŻ PADŁ OFIARĄ ZAWODU, SPIESZĄC DO CHOREGO?
W tekście wspomina się, że ostatnią posługę oddał doktorowi Drobie rektor Kazimierz Kostanecki.

JAKĄ FUNKCJĘ PUBLICZNĄ ZACZĄŁ ON WKRÓTCE PEŁNIĆ? 


Na poprzednie pytania odpowiedzieli: Fotoimpresje, Jitka i Marynia, która wyjaśniła kwestię fasady kościoła św. Łazarza przy ul. Kopernika.
Która to fasada dziś na zdjęciu, na tyle, na ile można ją ująć stojąc przed bramą.

 

32 komentarze
sprawymiasta  - 29/04/2011 8:06:23
Jestem fanem canonów powershotów. Zaawansowane wersje tych kompaktów mają wszystkie potrzebne bajery, a są mniej delikatne od lustrzanek. Biologicznych kochanków płci obojga dzielimy na mądrych, pięknych i "low maintenance" (łatwych do serwisowania). Z aparatami jest podobnie i powershoty mają wszytskie trzy zalety.
przewodnikpokrakowie - 30/04/2011 11:18:45
no, przynajmniej coś konkretnego!

nicodeme  - 24/04/2011 23:00:24
Małgosiu,
wszystkiego najlepszego z okazji świąt,
dużo zdrowia,
wiele szczęścia,
samych radosnych chwil,
dużo radości
i uśmiech każdego dnia:)
jitka - 24/04/2011 11:16:18
Spokojnych, pogodnych i radosnych Świąt!
tartuffe - 23/04/2011 20:23:24
Wesołych Świąt życzę Tobie i całej rodzince :))
mgnienia  - 23/04/2011 18:57:47
Pachnących wiosną i ciepłych świątecznych dni Ci życzę.
Wymiana Kochanka...w Wielką Sobotę takie mysli....O JEDZENIU SWIATECZNYM MYSL!!
;)))))
nadjamfotos  - 23/04/2011 11:26:18
MAŁGOSIU, PRZEWODNICZKO KOCHANA, ŻYCZĘ TOBIE I TWOIM BLISKIM MIŁYCH, W DOBRYM ZDROWIU I RODZINNEJ MIŁOŚCI SPĘDZONYCH SWIĄT ORAZ SMACZNEGO WIELKANOCNEGO JAJKA.
adalibra - 23/04/2011 10:51:14
I jak tam wymiana na nowszy model? Czy już? :)
Moje najserdeczniejsze życzenia - pogodnych i spokojnych Świąt!
resztawycieczki - 22/04/2011 23:00:03
Radosnych Świąt Wielkanocnych
starsza  - 20/04/2011 15:19:39
Moim zdaniem na pewno kupisz sobie coś pożytecznego..........pozdrawiam ciepło.
hanula1950 - 20/04/2011 11:43:39
Niech pachną mazurki, świeci słonko na niebie,
Niech zajączek ode mnie ucałuje Ciebie,
Życząc zdrowia, wiosny w sercu i szczęścia bez liku,
A na znak Świąt spełnionych – dużo jajek w koszyku !
fotoedo  - 18/04/2011 12:38:33
Można za te pieniądze kupić jakieś rękawiczki ;-)
przewodnikpokrakowie - 19/04/2011 13:10:10
No weź :(
fotoedo - 19/04/2011 14:48:51
No, dorzuciłoby się jeszcze czapkę, szalik i fotel do samochodu.

danusius  - 19/04/2011 1:05:56
no, no, ladny zwrot sie szykuje:) na pewno sie nie zmarnuje:)
mateuszdr - 19/04/2011 0:20:25
Jego dwutomowe dzieło to "Farmakopea austriacka", podręcznik ogólnej i szczególnej bakteriologii - drugi autor to doc. Lemberger. Mam jeden tom, gruba książka.
mdr - 19/04/2011 0:19:11
P.S. W Instytucie Pasteura w Paryzu Droba pracował pod światowej sławy Miecznikowem.
mateuszdroba - 19/04/2011 0:11:02
Na wszystko mam materiały..Obecnie jestem w podróżach i strasznym chaosie, więc tylko z doskoku, gdy nadejdzie spokojnieszy czas napisze do Pana. Dziekuje i za te notkę, pozdrawiam, Mateusz Droba
paciaphotography  - 18/04/2011 19:19:18
Milusio tu !
Zapraszam do mnie jak coś to dodaj ;D
Siema !
ampoule - 18/04/2011 14:20:37
moja mama to już nawet nie pamięta na co wydała pieniadze od Brada ;p
yankes44  - 18/04/2011 7:22:18
.
Też bym sobie wymienił....
Ale jakoś mi się nie chce....
.
wasilka  - 17/04/2011 21:26:28
pięknie oświetlony:)
zamiast wymieniać na nowszy model, może lepiej zaszaleć jakoś tak, jak nigdy dotąd ;-)
maro  - 17/04/2011 20:42:54
nie pamiętam tego kościoła więc nie wiem pod czyim wezwaniem:-)

Najnowsze wpisy

I tak od Świąt do Świąt :)

02/04/2018 11:25:37

I tak

24/12/2017 12:05:05

...

15/04/2017 18:11:53

Lepiej późno niż wcale...

28/03/2016 10:16:49

Wpis przewodnikpokrakowie

23/12/2015 18:51:44

Ustronna ulica Krakusowego grodu

26/11/2015 14:00:23

Cyrk i latawce

05/10/2015 11:40:24

Wielka Łąka

24/08/2015 13:58:25

Wszystkie wpisy