Photoblog.pl

Załóż konto

...Welcome in real world.... 

2014/04/15   

"To był 2012 rok"- czę

« następne   poprzednie »
"To był 2012 rok"- czę

Część I opowiadania: >KLIK<

Weszła, od razu Go zobaczyła, siedział ze znajomymi, których Ona nie znała. Była tam tylko jedna koleżanka z Jej szkoły, Kasia. Kazała Karolowi wstać. Zrobił tak jak chciała, po czym mocno go przytuliła i dali sobie buziaka w policzek. Stwierdziła, że zostanie jeszcze trochę, pogada z Nim i z Kaśką i tak zrobiła. Jej rodzice byli u cioci więc wiedziała, że wrócą nad ranem. Karol poprosił Ją by usiadła Mu na kolanach, bo nie było miejsca. Zrobiła tak jak Jej kazał. Była godzina 22:00, wszyscy zaczęli się już zbierać, zostało ok. pięcioro znajomych Karola, siedzieli przy tym samym stole jednak trochę dalej od Niego i Igi. W pewnym momencie dziewczyna zadrżała, bo było Jej bardzo zimno. Karol przytulił Ją, po czym złapał Ją za rękę i siedzieli tak ok. pół godziny. Rozmawiali ze sobą i z resztą osób. Wybiła 22:50. Iga za 6 minut miała ostatni autobus więc postanowiła się już pożegnać i iść na przystanek. Schowała do torby papierosy, które Jej zostały, portfel i telefon, założyła kurtkę i nachyliła się w stronę Karola by dać Mu całusa w policzek, jednak On zamiast go odwzajemnić, zaczął się z Nią całować. Iga była w szoku, jednak nie odsunęła się, coś kazało Jej trwać w tym pocałunku, taki dziwny przymus, pociąg do Niego. Gdy skończyli się całować, przytuliła Go i powiedziała, żeby się trzymał, po czym wyszła. Nie wiedziała co ma robić, była tak zaskoczona, że nie wiedziała co się z Nią dzieje. Dotarła na przystanek. Po chwili przyjechał autobus, wsiadła do środka i pojechała. Nie mogła się powstrzymać i napisała do Niego SMSa.
I: To chyba było złe pożegnanie&
K: Czemu tak myślisz?
I: Nie wiem, ale mam nadzieję, że to nic nie znaczyło.
Iga niedawno zerwała z chłopakiem, na razie nie chciała zaczynać niczego nowego.
K: Jeżeli tak uważasz no to nie
I: A Ty uważasz inaczej?
Serce dziewczyny biło coraz mocniej. Nie wiedziała co ma pisać, robić, jednak nie żałowała tego, co się stało.
K: No ja to nie wiem, ale miło było, dobrze całujesz. :P
I: Dzięki, sorry, ale trochę w szoku jestem xd
K: Czemu?
I: Bo się tego nie spodziewałam
Nie uzyskała odpowiedzi. Chciał mnie tylko wykorzystać- pomyślała.
I: Oj, Karol, Karol, olewka zawsze spoko ;/
K: Ej, sory, czasem jebie mi się telefon i nie pokazuje, że mam SMSa&
I: Ok. ;)
K: Ja już w domku, wszyscy się zebrali.
Po czym zaczęli pisać na fb. Iga miała bardzo mieszane uczucia. Pisali o swoich problemach. Dziewczyna zaczęła myśleć coraz więcej o tym co się stało. Skończyły Im się tematy do rozmowy. Po kilku minutach nie wytrzymała.
I:Mam do Ciebie pytanie. Nigdy wcześniej jakoś normalnie ze sobą nie gadaliśmy. Czemu akurat mi napisałeś o swoim prawdziwym "ja", a przed innymi udajesz, że wszystko jest okej?
K: Bo jedyna byłaś ciekawa. Poza tym ja znam się na ludziach bardzo i wiedziałem, że w Tobie też coś siedzi więc mnie zrozumiesz.
Skamieniała, nikt nigdy nie napisał czegoś takiego. Pisali dalej. W końcu z trudem zasnęła. Na drugi dzień nie mogła przestać o Nim myśleć. Jest idealny. To niemożliwe. Każdy facet jest taki nieczuły&
Dzień przed wysłał Jej piosenkę. Cały czas Jej słuchała i wspominała wiadomość od Niego: Jeśli nikt Ci nie pomaga to ja chcę być taką osobą. Chcę Cię wspierać i pomagać pokonywać przeszkody. Cały czas siedziała na fb, był dostępny jednak nie napisał do Niej. Czuła się źle, zamulała. Specjalnie wysyłała snapy, żeby zwrócić na siebie uwagę. Jest źle. Nie ogarniam. Wymiękam. Odczytywał, jednak nie napisał. Wkurzyła się więc wysłała ostatniego snapa. Naiwniara. Odpowiedział na napchacie: Czemu uważasz, że jesteś naiwna?. Odpisała Mu na fb:
I: Wiesz czemu uważam, że jestem naiwna? Wczoraj w sumie pisałam z Tobą pierwszy raz. Powiedziałeś mi o tym co się u Ciebie dzieje. Ale w sumie Cię nie znam, mogłeś równie dobrze napisać, że rok temu byłeś na Antarktydzie i też bym Ci była w  stanie uwierzyć. I po prostu tak sobie rozkminiłam to co się wczoraj stało. Na koniec naszego spotkania. Ostatnio to był zakład więc wiadomo, zabawa itd. Ale wczoraj nie wiem co się stało. I nie rozumiem jak mogłam całować się z kimś praktycznie Go nie znając. Skąd mogłam wiedzieć czy może czasem nie miałeś ochoty żeby się z kimś przelizać i wybrałeś mnie, bo byłam wcięta? Dlatego właśnie tak uważam. Nie mam zamiaru Cię obrazić, bo naprawdę Cię lubię. Tu chodzi o mnie...
K: Wiesz.. czasem zdarzają się rzeczy, których nie da się ogarnąć. Ja niby mam opinię jaką mam, a to co było wczoraj, to nie był żaden zakład, po prostu jakoś wyszło, a nie dlatego że byłaś wcięta. Nic nie dzieje się przypadkiem, może po prostu tak miało być i się stało i więcej nie będzie? Sam nie wiem.. życie decyduje za nas. A co do mówienia - to samo przychodzi. Akurat mój mózg uznał, że jesteś na tyle zaufaną osobą, której jak powiem to nie będzie żadnego współczucia, tylko zrozumienie. Bo gdzieś musiałem wiedzieć, że Ty mnie zrozumiesz. Pisali do później nocy. Cieszyła się, że ma kogoś wartościowego przy sobie, ale czuła, że rozwija się w Niej silne uczucie.

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika pomogewspomoge.

Najnowsze wpisy

"To był 2012 rok..."-

18/04/2014 0:06:38

"To był 2012 rok"- czę

15/04/2014 23:04:10

Hej. CZĘŚĆ I- "To był 2012

15/04/2014 19:08:58

Pomóżcie

24/01/2013 15:08:00

Opowiadanie.

20/01/2013 21:13:35

Opowiadanie.

19/01/2013 23:19:42

Pamiętnik, część VI (ostatnia)

17/01/2013 15:52:19

Pamiętnik, część V

16/01/2013 21:13:15

Wszystkie wpisy