Photoblog.pl

Załóż konto

 

2013/06/05   

Pustka. Samotność.

« następne   poprzednie »
Pustka. Samotność.

Wiem, że strasznie długo mnie nie było... powodów jest mnóstwo - nie chce mi się ich wszystkich wymieniać postanowiłam, że powracam nie wiem czy już na stałe ale okaże się. Czas pokaże. Dodawanie tu notek, i to że ktoś to czyta pomaga mi. Jest mi dużo lepiej gdy wiem, że mogłam się na coś przydać.

 

Została sama. Sama z depresją. Kolejna godzina wpatrywania się w głupi punkt, i łzy bo tylko chyba one zostały z nią mimo wszystko. Wraz z kolejną łzą, która wpadła w kąciki ust przez jej umysł przeszły jego słowa ''Moja kochana płaczka'' a wraz z słowami kolejne myśli, wspomnienia związane z Nim. Skończyła się miłość, skończyło się uczucie które miało być tym wyjątkowym, tym na zawsze. Złudzenie. Złudne obietnice. Ta historia jest Wam dobrze znana, przynajmniej powinna być jeżeli nie już zaczynała bym cierpieć. Wciąż nie może to do niej dojść, nie jest wstanie dopuścić do siebie tej okropnej świadomości, a może jednak nie chce? Ale dlaczego akurat taki los przygotowało nam życie? Dlaczego nie dali rady? Pomyślisz sobie, może to kolejna historia rozhisteryzowanej nastoletniej osoby po zerwaniu a może psychicznie dojrzałej osoby która dojrzała do związku. Była szczęśliwa, zakochana, szczera - planowała, planowała kolejne wakacje spędzone wspólne, urodziny w których miał uczestniczyć. Niestety - te plany przeminęły z wiatrem. Ta historia miłosna, która chyba jest warta uwagi, historia która pokazuje dwoje ludzi kłócących się każdego dnia o błachostki, lecz właśnie te błachostki te kłótnie potrafiły zniszczyć uczucie. Może po przeczytaniu jesteś już przekonany, że ta miłość po prostu miłością nie była - uważasz jak chcesz, każdy ma wolną wolę, jednak mimo że już idą osobno, dalekimi ścieżkami od Siebie wiedzą że to było to uczucie. Kochać czasem znaczy też umieć być osobno. Wszystko ma swój początek i koniec, mimo że nie będąc szczęśliwym nie dopuszczamy do siebie wtedy takich myśli - szkoda, bo gdy nadchodzi nieoczekiwanie to rozstanie nie jesteśmy przygotowani. Jest to dla nas jakby ktoś nam wbił nóż prostu w serce. Dzisiaj już jej nie ma, może tam gdzie trafiła jest szczęśliwa. Może spogląda na niego i życzy mu szczerego szczęścia aby ułożył sobie życie. Przestało już bić jej serce, jest po drugiej stronie. Myślisz, że dlatego że chciała zwrócić na siebie uwagę? że jest straszną egoistką? Ona taka nie była, po prostu straciła swoją siłę, straciła część serca wraz z jego odejściem. Może ta historia trafi do najgłębszych zakamarków ludzkich serc, może zostanie przeczytana z obojętnością. Kiedyś nadejdzie czas, że zrozumiecie.

 

Podsuwajcie mi jakieś pomysły, tematy które chcielibyście abym poruszyła. Czekam.

 

2 komentarze
ponczunio  - 29/11/2013 15:07:18
Zarąbisty blog <3 , zapraszam do mnie jest to moje drugie konto ;)
Junior taktorajesttajemnicza  - 08/06/2013 23:00:17
Świetne opowiadanie.

Najnowsze wpisy

Pustka. Samotność.

 

Papierosy.

 

życie.

 

O wszystkim i o niczym.

 

Miłość na odległość.

 

Dwulicowość.

 

Coś z niczego.

 

Motocykle !

 

Wszystkie wpisy