photoblog.pl
Załóż konto

W świetle spadających gwiazd... 

Nie trafię do domu

 

 

Nadmiar myśli, niedosyt słów.

Biegnę, aby powitać we sobie duszę,

która - niezmiennie - czai się

w ostrym kącie zniechęcenia.

 

Daje znać o sobie noc, odarta z gwiazd,

trwająca zdecydowanie zbyt krótko.

Na skórze połyskuje piętno,

naniesione przez twój lęk,

spokrewnione z pragnieniem,

przez które nie sposób tęsknić.

 

Zakochana w człowieczeństwie,

z jednym brakującym

elementem, rozkwitam

niby przydrożny kamień, niby łyk

oddechu, boleśnie życiodajny,

zapętlony.

 

Kłamiąc prosto w bezsenną twarz,

rozkoszując się kłamstwem

przybranym pocałunkami - przyszłość

nadaje sens moim snom,

nadaje wiarę w subtelność,

jakiej nie pokona żadna wiara,

nawet ta najwytworniejsza.

 

Choć w przyszłości zieje wyrwa,

choć pośród łez zalęgła się

ta szczęśliwa - ocknę się z ziemi,

obudzę z nieba, aby mogła powrócić

ta chwila, gdy delektowałam się tobą,

twoim przypadkowym sentymentem.

 

To bezczas, pomimo którego

nie trafię do domu.

Wzruszenie, co ściska za bezludną myśl.

Dodane 4 dni temu
49
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika plastikowegwiazdy.

Informacje o plastikowegwiazdy


Inni zdjęcia: ... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy... plastikowegwiazdy:) szarooka9325Krakowskie Przedmieście wittchen3