photoblog.pl
Załóż konto

Dojrzewam w blasku księżyca

 

 

Dotkliwe poematy, czające się

w bramie wiodącej do wykrzyczanych marzeń,

do zakamarków, w których nikt

nie odszuka pozostałości po nadziei,

resztek ckliwego kłamstwa.

 

Jesteś tym przypadkiem,

co zaprowadził mnie poza margines istnienia;

pomyłką, jaka stała się

moją rokroczną winą, przekleństwem -

dla niego wciąż posłusznie śnię.

 

Przestań rozczulać się nad własną tajemnicą,

nad godziną, która wybije

o niewłaściwej porze.

Nie warto służyć gwiazdom, gdy świt

jest tak krótki, a skaza na policzku słońca

wciąż tętni.

 

Poukładana ze sprzecznych elementów,

obarczona modlitwą

za niewłaściwe tchnienie - dojrzewam

w blasku księżyca, w świetle,

którym pragnę oddychać.

 

Szelest powiek, nieme szemranie

rozebranych myśli - wszystko jest cieniem,

o jaki stale się potykam, zamykam usta.

Zanim doczekasz się sedna tej wyprawy,

zanim przerośnie mnie zmrok - oddalę się

w przeciwnym kierunku,

ku mecie, która wieńczy

to zaprzepaszczone przedstawienie.

Dodane 15 MAJA 2024
66
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika plastikowegwiazdy.

Informacje o plastikowegwiazdy


Inni zdjęcia: 11467 akcentova*** xtomaszSoczysty kwiecień. ezekh11423.06.2024a fotojurek23.06.2024 fotojurekButterfly whatyoumeantomeZycie Bazaru wittchen3Początek kiwimanjaroFiolet ... ezekh114at the gate padholder