Photoblog.pl

Załóż konto

BITCH, YOU'RE UGLY 

2018/12/31   

2018

« następne   poprzednie »
2018

 2018

 

Czym byłby rok bez mojego podsumowania czy też postanowień.

Nie, z tych drugich zrezygnowałem dawno temu. Oczywiście w kwesti ich realizacji.

To był rok spełnionych marzeń i ogromnej ilości pracy. Chyba z tego jestem najbardziej zadowolony.

Spędziłem wspaniałe chwile z bliskimi mi osobami, w magicznych miejscach. Od Malty po Londyn.

Widziałem Beyonce. To jeden z moich "life goals".

Przytyłem 20 kilo.

Złamano mi serce 247 razy i mogę podać 247 powodów.

I o jeden raz więcej wybaczyłem.

Powiedziałem mnóstwo krzywdzących słów,

wyznałem miłość niezliczoną ilość razy.

Śmiałem się, płakałem, całowałem, uprawiałem seks, trzymałem za rękę, spałem.

Teraz jest 22:11, 31 grudnia.

Ja siedzę w dresach, bo już ciężko zmieścić mi się w coś czego pas nie opina guma.

Jestem sam ale chyba tylko praktycznie. Mam zimne stopy i słone policzki od płaczu.

Dlaczego? Bo to podobno kwestia perspektywy, wiele rzeczy widzieć a i tak wielu nie zauważać.

Można by pomyśleć że nie doceniam wielu rzeczy, że jestem niewdzięczny bla bla bla.

Zgubiłem wątek.

Chce wam tylko napisać, że wiem że jeszcze będzie lepiej. Dziś zalewam się łzami i mam same czarne wizje.

Myśl o samobójstwie jest ze mną od kilku dni. Jednak ambicja i brak odwagi trzyma mnie tutaj, więc nie liczcie że to koniec.

Bądźcie silni. Dbajcie o bliskich. Kochajcie i pozwólcie się kochać.

 

If you can't love yourself, how the hell you can love somebody else?

Brak komentarzy

Najnowsze wpisy

2018

31/12/2018 22:08:31

styczeń 2018

15/01/2018 20:36:54

czerwiec 2017

25/06/2017 20:41:55

Wpis pijanyfetysz

19/10/2015 18:30:59

Wpis pijanyfetysz

07/10/2015 20:18:00

Wpis pijanyfetysz

15/04/2015 22:47:51

Wpis pijanyfetysz

20/02/2015 0:46:50

Wpis pijanyfetysz

04/02/2015 0:32:14

Wszystkie wpisy