Photoblog.pl

Załóż konto

The walk of Life 

2015/03/31   

Szypko szypko!

« następne   poprzednie »
Szypko szypko!
Kategoria:
Kamil

Wracam.
Bardziej dla siebie i dla motywacji. Może trochę na pamięć.

Wracam po długim czasie na FBL, bez ambitnych planów zrobienia furory zdjęciami.

Wracam po prawie 2 latach zakazu ćwiczeń z możliwością - nie, nakazem - ćwiczenia. Motywacją wizja krojenia mnie za pół roku i obraz drutów w klacie zamiast kawałka żebra.

Wracam do życia, w końcu walcząc ze słomianym zapałem i brakiem konsekwencji.

Wracam... Mam nadzieję, że na dłużej.

 

Dzisiaj wyjątkowo połączę dwa dni :)

 

Jaki cel?

Początkowo:

100 pompek

300 brzuszków

50km na rowerze

 

Ostatecznie:

sho-dan Aikido

ukończyć półmaraton
wyjazd rowerowy >100km

WYZDROWIEĆ

Pokonać lenistwo

Pokonać ból

 

Dzień pierwszy - test.

11 pompek - klatka odmówiła posłuszeństwa, ręce jak z waty. Pierwsze załamanie, podłe uczucie zdać sobie sprawę ze swojej słabości.

51 brzuszków - nie jest najgorzej, ale wspominając kaloryferek sprzed dwóch lat... Dużo pracy przede mną.

 

Dzień drugi.

Pompki - 5+7+7+5+17=41

Brzuszki - 10+12+12+12+10+31=87

Organizm po szoku testu chyba zaczął sobie przypominać, jak to jest mieć jakikolwiek wysiłek. Przy pompkach większym problemem jest mostek niż łapy, spokojnie dobiłbym ostatnią serią do 50.

 

Od jutra dochodzi rowerek, mam nadzieję, że cokolwiek z moich nóg jeszcze zostało.

 

Ważę 72kg, mam brzydki brzuch i żadnych mięśni. Czas - start.

Jeśli ktoś to czyta - trzymajcie kciuki.

 

K.

 

P.S.

Biedni gimnazjaliści, męczę ich zajęciami fotograficznymi i wmawiają sobie, że im się podoba ^^

7 komentarzy
necrossis  - 31/03/2015 12:53:01
O, jednak wróciłeś! :)
Też bym musiała wziąć się za siebie, mimo że na figurę nie narzekam, ale po to by się lepiej poczuć. Początki powrotów do ćwiczeń zawsze są trudne.
A co do operacji - na pewno przebiegnie pomyślnie, wierzę w to.
Będzie dobrze! :)
Trzymaj się! :)
photomy - 31/03/2015 14:38:04 z telefonu komórkowego
Jak dobrze pójdzie i za pół roku na kontroli lekarz stwierdzi, że jest lepiej a ja nie będę czuł bólu to prawdopodobnie operacji nie będzie :)
Wszystko zależy od tego, jak mi pójdzie wracanie do formy ^^
necrossis - 31/03/2015 16:36:59
No widzisz, to tym bardziej czas wziąć się za ćwiczenia :)
To coś na zasadzie ja i dentysta: panicznie boję się znieczulenia i igły. Wolę przecierpieć ból niż mieliby mnie kłuć. I tu jest podobnie. Na początku trochę poboli, ale z czasem ból przestanie być taki nieznośny. I co najważniejsze, jak już wspomniałeś, być może dzięki temu unikniesz operacji. :))
Tylko trochę się zmotywować... :)

joytorii  - 31/03/2015 9:22:25
Ja też chętnie pobiegam jak będzie cieplej ;) Z rowerem gorzej, ale pobiegać pobiegam :) Nie przemęcz się i nie narób sobie więcej problemów. Wszystko z głową :) Żeby się potem nie okazało, że przegrasz tą "wojnę ze swoim ciałem" jak to ładnie zostało już napisane :) Trzymam za Ciebie mocno kciuki i wierzę, że wiesz co robisz :)
photomy - 31/03/2015 12:29:48
Torii, dlatego stopniowo wprowadzam ćwiczenia i zaczynam od małych ilości, żeby się właśnie nie przemęczyć. Nie bawię się w bodybuilding tylko w powrót do zdrowia :)

kicha08 - 31/03/2015 9:06:49
Powiem tak, jeśli będziesz trenował tak zaciekle jak bronisz PO to ten kaloryfer jest kwestią niewielkiego czasu. W wojnie ze swoim ciałem zawsze masz u mnie propsy. Jak byś kiedyś wybiegał w Rudę to mogę ci potowarzyszyć moim zasięgiem ok. 6km, potem padają mi plecy.
photomy - 31/03/2015 12:28:14
Dziena Kiszony, na pewno się odezwę!!

Najnowsze wpisy

Dzień szósty

04/04/2015 1:14:28

ANF

03/04/2015 0:39:57

Ania z As Night Falls

02/04/2015 0:59:01

Wpis photomy

01/04/2015 0:05:04

Szypko szypko!

31/03/2015 1:19:14

Wpis photomy

21/07/2014 23:07:03

Wpis photomy

19/07/2014 0:23:40

Nowa szklarnia

14/07/2014 21:57:10

Wszystkie wpisy