Photoblog.pl

Załóż konto

Ford In

Dodane 13 PAźDZIERNIKA 2021 ze strony mobilnej , exif
Wyświetleń: 719

No to jazda.

 

Ford wrócił naprawiony jak należy.

Zostawiłem mechanikowi "napiwek" za szybką robotę i jak zwykle profesjonalną.

Mały gest a totalnie zmienia podejście. 

 

Co do podejścia.

Chyba wyrosłem z pewnych spraw.

 

Nie ogarniam ludzi, którzy udowadniają na siłę.

Nieważne co, nieważne komu.

Byle udowodnić.

 

Po co?

 

Przykład jeden z dzisiaj drugi z wczoraj.

Dzisiak podczas interwencji.

Trafiła się nowa osoba w gronie zdecydowanie niepożądanych.

Po co tłumaczyć?

"Zapytaj kolegów co się stanie jak nie zamkniesz mordy."

Koledzy szybko zabrali agresora ze sobą.

 

Jak to ktoś z patrolu określił: respekt gazem wymuszony.

Trochę śmieszne trochę terror.

Ważne, że działa.

 

Po co tłumaczyć i się użerać jak można szybciej?

 

Sytuacja w wczoraj.

Napierdalamy w New World z ekipą z Tarkova i zaczęły się luźne rozmowy.

Zeszło na zarobki, kto czym jeździ itp. 

Doszliśmy w sumie do wspólnych wniosków przy przekalkulowaniu życia czy to mojego czy kazdego5z rozmowy, kto chciał się podzielić takimi szczegółami.

Wnioski były dość ciekawe.

Okazall się, że na spokojnie było by mnie stać na Porsche Cayenne z początku produkcji. Zarówno na zakup jak i na utrzymanie. Nie są to jakieś kosmiczne koszty bo jak na pojazd tej klasy jest dość przystępny w kosztach.

Tylko jedno pytanie.

Po co?

Po co mam tyle płacić za znaczek?

Żeby udowodnić coś na blogu?

Żeby udowodnić coś rodzinie, która ma mnie w dupie?

Żeby wywrzeć wrażenie na osobach o których istnieniu nie mam pojęcia czy takich na które chuj kładę?

Po co?

 

Można po prostu odłożyć i za to kupić coś bardziej funkcjonalnego lub po prostu zabrać gdzieś swoje stadko na wakacje czy cokolwiek innego.

Nie uznaję pozerstwa a tym bardziej w formie postaw się a zesraj się.

 

Wracając do Porsche wkurwiał bym się, że ktoś by mógł zajebać czy to felgi (powiedział to ktoś kto planuje zakup BBS do Forda) czy ogólnie cały samochód.

A tak to mam zwykły dupolot

 

o który staram się dbać i nie muszę się martwić że ktoś go zapierdoli z parkingu.

 

Zresztą jak kogoś stać to proszę bardzo. 

Nie moja sprawa jednak wkurwiają mnie bananowe dzieciaki, które latają jakimś leasing carem od ojca mając potężny silnik pod maską i zero wyobraźni nie mówiąc o doświadczeniu.

Nie ma to jak szpan czyimś sprzętem.

 

Ale już chuj.

To temat na inny wpis.

 

Jednak tutaj można wyróżnić tak jakby 4 grupy.

Czysto subiektywnie. 

 

1. Osoby posiadające firmę i używające tych pojazdów głównie służbowo czy na dojazdy do pracy (wysokie stanowiska kierownicze czy nawet VIP shuttle na lotnisko).

Gdzieś tam inaczej wygląda sprawa wizerunkowa w pewnych branżach i to jest zrozumiałe.

2. Bananowe skurwysyny, których jedynym osiągnięciem na dany moment to bogaci rodzice. Tutaj się już wypowiedziałem.

3. Ludzi biorących kredyty byle kupić i byle pokazać, że się ma oszczędzając na wszystkim i potem mamy materiały na odcinki typu szkoła druciarstwa.

4. Osoby, które mierzą siły na zamiary i biorą to czego potrzebują a nie masę niepotrzebnych bajerów.

 

W sumie jest jeszcze jedna grupa.

 

5. Pasjonaci. Tutaj pełen szacunek i oni są dla mnie ponad tym wszystkim. 

Ludzie, którzy nieraz znają każdą śrubę w swoim wymarzonym aucie, na które nieraz zapierdalają pół życia bo to w znacznym stopniu są dość stare pojazdy.

 

Zdecydowanie identyfikuję się w 4 grupie.

Zwykly dupolot z dużym bagażnikiem.

Autoklima, czujki parkowania, szyby w prądzie i więcej nie potrzebowałem.

Chociaż nie ukrywam tempomat znacznie ułatwia dalekie podróże.

 

Jednak trochę idę w kierunku grupy 5 jednak jeszcze sporo mi brakuje.

Wiedza mechaniczna u mnie nie jest rozległa

Nie znaczy to jednak, że nie można zdobyć dodatkowych umiejętności.

Mam plany rozwojowe co do Forda.

Ale to z czasem.

Być może będę zamieszczał fotki z poszczególnymi etapami.

Na ten moment kupiłem go już z poprawionym audio więc część kosztów i roboty odchodzi.

 

Tyle pierdolenia na dzisiaj.

Byle do końca patrolu i do domu.

 

A na zdjęciu nóż, który mam nadzieję że nigdy nie będzie mi potrzebny. 

Posiada drugie ostrze do pasów samochodowych i zbijak do szyb.

Wolał bym go na sobie nie używać, jednak lepiej mieć i nie potrzebować niż na odwrót.

A chuj wie czy nie najadę na jakiś wypadek i nie będzie potrzebna ewakuacja poszkodowanego. 

Różnie bywa. 

 

Matt Sassari - Give IT To Me

Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika pamietnikpotwora.
annna97 dobrze że ford już wrócił zdrowy ;p
20/10/2021 17:38:30
pamietnikpotwora Oby jeszcze długo posłużył
20/10/2021 18:37:30
vela44 Szpanerstwa nigdy nie rozumiałam, całe życie jeździłam Fordami, ładne, ekonomiczne, łatwo dostępne części i do tego tanie. Przerzuciłam się ostatnio na Seata, jak na matkę polkę przystało - minivan Altea, nadal dynamiczny sportowy silnik, podobnie z nim jak z Fordem - części są, nie drenują portfela, środek komfortowy. Przewozi z punktu A do punktu B, z bagażami czy bez.
Zawsze powtarzam, że to nie od koni, a od woźnicy zależy jak samochód jeździ.
17/10/2021 19:28:10
pamietnikpotwora Coś w tym jest
Miałem niedawno Audi A6 i mimo tego, że Audi to w porównaniu z 10 lat młodszym autem to była bieda wersja. Mimo tego, że silnik bardzo dobry.
18/10/2021 6:43:33
pineska998 Fajna kosa ,ja mam strażacką :)
16/10/2021 16:53:38
pamietnikpotwora Myślę nad Leathermanem, póki co ta musi starczyć
16/10/2021 16:56:00
fuckit2296 Tak jak ja i moja Panda z 2004 ^^'
14/10/2021 4:26:14
pamietnikpotwora Ważne, że jeździ.
14/10/2021 10:06:04
judgaf Masz racje. Mnie wielu kolegow pyta, Dlaczego woze tylek 20-letnim Galaxy. Odpowiadam, ze do wozenia tylka jest w sam raz. I nic wiecej mi nie potrzeba.
13/10/2021 17:26:36
pamietnikpotwora Dokładnie o to chodzi
13/10/2021 17:42:51